G
goran35
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2011
- Odpowiedzi
- 20
Piszę w imieniu mojego wujka, który ma poważny problem prawny związany z zajęciem przez komornika wynagrodzenia za pracę. Otóż pracuje on w pewnym przedsiębiorstwie, które od jakiegoś czasu jest niewypłacalne. Przez to nie otrzymuje regularnie wynagrodzenia i nie był w stanie płacić alimentów ani spłacać rat kredytu, który zaciągnął. Sprawę o zapłatę wynagrodzenia skierował do Sądu Pracy i Sąd oczywiście przyznał mu rację. Jednakże pieniędzy odzyskać nie może, gdyż komornik informuje go, że dłużnik jest niewypłacalny.
Tymczasem w związku z zaległościami alimentacyjnymi sprawa została skierowana do Funduszu Alimentacyjnego, który następnie skierował sprawę przeciwko wujkowi do komornika. Komornik zajął wynagrodzenie za pracę (to samo, które od kilku miesięcy nie jest wypłacane), a pracodawca na kwitku z wypłaty potwierdza, że potrąca komornikowi część podlegającą zajęciu, z czego wynika, że wujkowi do wypłaty należy się mniej. Komornik nie dostaje jednak nic. Odsetki i koszty egzekucyjne cały czas rosną. Wujek skierował sprawę do prokuratury a ta przekazała ją Policji. Postępowanie toczyło się w kierunku przywłaszczenia (art.284 par.1 kk). Postępowanie jednak umorzono, a w uzasadnieniu postanowienia wskazano, że: "Ponadto jak ustalono do wykazywania potrąceń, czyli uwzględniania ich księgowo przy obliczaniu wynagrodzenia netto pracodawcę obliguje ustawa. Nadto ustawa obliguje pracodawcę do przekazywania naliczonych potrąceń do właściwego podmiotu, w tym komornika w przypadku prowadzonej egzekucji z wynagrodzenia, lecz z braku możliwości ich dysponowaniem wobec zajęcia rachunków bankowych przez komorników w ramach egzekucji prowadzonych wobec spółki środków tych nie odprowadzono."
Jak ktoś ma pomysł to proszę o radę. Po pierwsze zastanawia mnie czy to co robi pracodawca to nie jest przestępstwo? Po drugie jaka ustawa obliguje pracodawcę do takiego zabiegu (potwierdzania nieprzekazanych komornikowi potrąceń - przecież to poświadczanie nieprawdy). Po trzecie jak odzyskać odsetki i koszty komornicze (jaki sąd jest właściwy do tego typu roszczeń - pracy czy cywilny), bo gdyby wujek otrzymywał w terminie wynagrodzenie to nie miałby żadnych zaległości.
Z góry dzięki za pomoc!
Tymczasem w związku z zaległościami alimentacyjnymi sprawa została skierowana do Funduszu Alimentacyjnego, który następnie skierował sprawę przeciwko wujkowi do komornika. Komornik zajął wynagrodzenie za pracę (to samo, które od kilku miesięcy nie jest wypłacane), a pracodawca na kwitku z wypłaty potwierdza, że potrąca komornikowi część podlegającą zajęciu, z czego wynika, że wujkowi do wypłaty należy się mniej. Komornik nie dostaje jednak nic. Odsetki i koszty egzekucyjne cały czas rosną. Wujek skierował sprawę do prokuratury a ta przekazała ją Policji. Postępowanie toczyło się w kierunku przywłaszczenia (art.284 par.1 kk). Postępowanie jednak umorzono, a w uzasadnieniu postanowienia wskazano, że: "Ponadto jak ustalono do wykazywania potrąceń, czyli uwzględniania ich księgowo przy obliczaniu wynagrodzenia netto pracodawcę obliguje ustawa. Nadto ustawa obliguje pracodawcę do przekazywania naliczonych potrąceń do właściwego podmiotu, w tym komornika w przypadku prowadzonej egzekucji z wynagrodzenia, lecz z braku możliwości ich dysponowaniem wobec zajęcia rachunków bankowych przez komorników w ramach egzekucji prowadzonych wobec spółki środków tych nie odprowadzono."
Jak ktoś ma pomysł to proszę o radę. Po pierwsze zastanawia mnie czy to co robi pracodawca to nie jest przestępstwo? Po drugie jaka ustawa obliguje pracodawcę do takiego zabiegu (potwierdzania nieprzekazanych komornikowi potrąceń - przecież to poświadczanie nieprawdy). Po trzecie jak odzyskać odsetki i koszty komornicze (jaki sąd jest właściwy do tego typu roszczeń - pracy czy cywilny), bo gdyby wujek otrzymywał w terminie wynagrodzenie to nie miałby żadnych zaległości.
Z góry dzięki za pomoc!