Pracodawca nie wypłacił mi części wynagrodzenia...

  • Autor wątku Autor wątku LukaszSuS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

LukaszSuS

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2019
Odpowiedzi
2
Witam.
Kiedy rozwiązałem umowę z firmą A właściwie agencją pracy (za porozumieniem stron) przy ostatniej wypłacie nie dostałem całego wynagrodzenia. Na fiszce było napisane "inne odciągnięcia -800 euro" Chciał bym dodać że to są pieniądze z godzin wypracowanych. W kadrach nikt nie potrafi mi powiedzieć za co to dostałem. Pisałem już oficjalny list do firmy o zwrot tych pieniędzy ale bez echa. Moje pytanie. Co mogę jeszcze zrobić? Gdzie powinienem donieść o tej kradzieży? ZOLLE? Polizai? Dodam że mój niemiecki jest bardzo słaby. Chodź bym miał tych pieniędzy nie dostać chce złożyć doniesienie o kradzieży. Tylko gdzie. Proszę o jakieś pomoce... wzory pism... linki... Z góry dziękuję
 
Twoj niemiecki jest bardzo slaby.
Ale jezeli list napisales, rowniez jezeli to oznacza ze ktos Ci go napisal to moze nie jest beznadziejnie.
Wazne:
Bardzo czesto w umowach o prace jest punkt regulujacy ze wszelkie roszczenia nalezy zglaszac w ciagu 3 miesiecy a czasem rowniez ze ewentualne skargi w sadzie pracy sa ograniczone jakims terminem. Najpierw sprawdz czy terminy nie minely.
Dobrze jesli Twoj oficjalny list byl polecony. Bo jezeli robia takie hamskie numery to moga twierdzic ze nic nie dostali. I czy byl w nim poszawiony termin w ktorym maja zaplacic. Bez terminu brak jest podstaw do dalszych krokow - nie mozna powiedziec ze nie zaplacil.
W takim razie jeszcze raz pismo z postawieniem terminu i za rada
https://www.advocado.de/ratgeber/arbeitsrecht/klage/gehalt-einklagen.html
Den Hinweis, dass Sie bei weiterhin ausbleibender Lohnzahlung rechtliche Schritte einleiten, die Arbeit verweigern und ggf. Schadenersatz fordern werden.

Jako kradziez chyba nikt tego formalnie nie uzna.

Do sadu pracy sklada sie skarge "formlos" tzn nie ma zadnych formularzy ani jakiegos odgornego wzorca. Ale jakis wzor znalazlem kiedys w internecie. Nalezaloby wyslac do sadu odpowiedniego do siedziby pracodawcy.
Nie jest wymagany adwokat. Skutek jest taki ze jesli wezmiesz adwokata strona przeciwna nawet jezeli przegra sprawe nie musi placic Twojego adwokata.

Jezeli sad uzna Twoja znajomosc za zbyt slaba to tlumacz moze byc niezbedny. Ale wtedy sam sad go zamawia a placi strona ktora przegrala.
Z pobieznego i krotkiego googlowania tak wynka.
Nalezaloby chyba w samej skardze wspomniec o Twojej slabej znajomosci niemieckiego. Albo jeszcze lepiej z pisemna skarga przeciwko pracodawcy pojsc osobiscie zeby wyjasnic kwestie tlumacza i wszelkie pozostale (koszta itp).

Wlasciwie pracodawca powinien po dostaniu pisma z sadu zaplacic. Jezeli sprawa jest tak oczywista ze dla niego bez szans na wygranie to bedzie chcial uniknac dodatkowych kosztow.
 
Powrót
Góra