Pracownik a dane osobowe

  • Autor wątku Autor wątku ilcattivo13
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

ilcattivo13

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
3
Witam i proszę o wyrozumiałość, jeśli mój post (pierwszy na tym forum) wpisałem nie tu gdzie trzeba.

Mam w pracy taką o to sytuację.
Zatrudniona na umowę o pracę na czas nieokreślony fakturzystka poszła w 2005 roku na urlop macierzyński. Po kilku miesiącach (ale jeszcze w czasie trwania urlopu macierzyńskiego) spadła z drzewa w przydomowym sadzie. Od tamtej pory do dzisiaj przebywa na zwolnieniu lekarskim. Byłoby wszystko w porządku, ale została przyłapana na pracy na czarno w konkurencyjnej firmie (3 miesiące). W dodatku dostała tę pracę w zamian za przekazanie tej konkurencyjnej firmie bazy danych naszych klientów (adresy, telefony, charakterystyki zakupów, płatności, itp.).
W związku z tym, czy ktoś mógłby mi pomóc i podpowiedzieć (zanim pójdę do prokuratury), z jakich artykułów mogłaby być pociągnięta do odpowiedzialności.

Z góry dziękuję za pomoc
 
jeżeli pracował na zwolnieniu lekarskim to sprawa dla ZUS,
jeżeli dane zostały ukradzione to sprawa Policji,
jeżeli miała dostęp do tych danych to nie było kradzieży, można żądać odszkodowania: art. 100 § 2 Pracownik jest obowiązany w szczególności:
pkt 4 dbać o dobro zakładu pracy, chronić jego mienie oraz zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę,
 
kar napisał:
jeżeli miała dostęp do tych danych to nie było kradzieży, można żądać odszkodowania: art. 100 § 2 Pracownik jest obowiązany w szczególności:
pkt 4 dbać o dobro zakładu pracy, chronić jego mienie oraz zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę,

a nie podchodzi tu ustawa o ochronie danych osobowych? Bo to przecież była pełna baza danych z kompletnymi danymi osób prywatnych i firm, z nipami, kontami bankowymi, płatnościami, itp.
 
jeżeli została przetworzona przez osobę X do celów zarobkowych wówczas podlega tej ustawie. Trzeba się zastanowić czy dana firma czy dana osoba zarobiła na tym...nie wiem prawnikiem nie jestem to jest tylko mój punkt widzenia.
 
w tej konkurencyjnej firmie, która tę kobietę zatrudniła na czarno, dane były warunkiem przyjęcia do pracy. To wiem na pewno, bo jeden z pracowników tamtej firmy to mój dobry kolega. Nie wiem natomiast w ilu innych konkurencyjnych firmach ta kobieta oferowała naszą bazę danych. Podejrzewam, że mogła obejść wszystkie żeby wytargować jak największy zysk. Bo na pewno nie robiła tego "charytatywnie".
Kilka lat temu był opisywany w gazetach podobny do mojego przypadek, gdzie odchodzący z pracy informatyk skopiował bazę danych przedsiębiorstwa i próbował ją sprzedać konkurencji. Niestety, nie mogę sobie przypomnieć, gdzie o tym czytałem.
 
Niech Pan zawiadomi prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i opisze na czym ono miałoby polegać. Prokuratura już sobie sama dopasuje przepisy karne.
 
Powrót
Góra