Praktyki windykacyjne -***

  • Autor wątku Autor wątku meg-ann
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

meg-ann

Stały bywalec
Dołączył
06.2007
Odpowiedzi
465
Witam,
dostałam z e-sądu pozew o zapłatę na rzecz PRESCO przedawnionego roszczenia.Wniosłam skutecznie sprzeciw do nakazu zapłaty i sprawa wylądowała w sądzie rejonowym...
Dostałam wezwanie do stawiennictwa obowiązkowego, celem przesłuchania - dziś na rozprawie sędzia wręczył mi "wniosek powoda o umorzenie", gdzie ów rada prawny, w imieniu "klienta" cofa powództwo w sprawie BEZ ZRZECZENIA SIĘ ROSZCZENIA.
Sędzia zapytał się, czy przyłączam się do wniosku...

Rozumiem,że jesli bym się zgodziła, to będzie sądowe umorzenie procesu, co spowoduje ,że windykowac dług w przyszłości będzie można?

Zastanawiam się w następującej kwestii - jesli sprawa trafiła do sądu, to czy w tym przypadku istnieje zagrożenie przerwania przedawnienia?
Dług jest ewidentnie przedawniony, sprawa sądowa/nieważne że umorzona, ale była/ może spowodowac,że dług stanie się prawnie wymagalny?

Od takiego orzeczenia o umorzeniu można się ewentualnie odwołac w terminie 7 dni?
Czy przychylenie się do wniosku powoda można "odwołac" i żądac rozstrzygnięcia w procesie?

Pozdr
 
Personalia radcy nie mają znaczenia w rozwiązaniu problemu.
 
Nie można przerwać biegu terminu przedawnienia, gdy ten bieg już się zakończył, tzn. roszczenie jest już przedawnione. Spokojnie więc, zawsze będzie Ci służył ten zarzut. Wierzyciel oczywiście może nadal windykować swoją należność (choć przedawniona, to do momentu spłaty istnieje) ale dzięki podniesieniu przez Ciebie przed sądem zarzutu przedawnienia (zarówno w obecnym postępowaniu, jak i ew. w przyszłości) nie otrzyma tytułu wykonawczego, czyli nie będzie mógł skorzystać z pomocy komornika. Pozostaje mu więc wpisywać Cię na wszelkie listy i giełdy dłużników i namawiać Cię do dobrowolnej spłaty zobowiązania.
 
jeśli zgodzi się na cofnięcie bez zrzeczenia się roszczenia, to pozew zostaje odrzucony. skutek prawny jest taki, jakby tego pozwu w ogóle nie było. czyli będą mogli pozwać cię jeszcze raz, znów będziesz musiała podnieść zarzut przedawnienia
jeśli nie zgodzisz się na to, sąd najprawdopodobniej powództwo oddali - wóczas sprawa byłaby zamknięta na amen
 
Powrót
Góra