Prawa autorskie, a nda, a brak zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku karolinaan
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

karolinaan

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2015
Odpowiedzi
18
Dzień dobry,
mam taki problem.
Podpisałam z pewnym człowiekiem NDA i nie wiem czy jest ono ważne.
Nie posiada ono ani jego danych, ani podpisu, a jej treść to tylko i wyłącznie (są tam tylko moje dane i tylko mój podpis):

1. Strony uzgadniają, że dla celów niniejszej Umowy zobowiązują się do zachowania
Tajemnicy Poufności. Objęte są nią wszelkie posiadane przez Strony informacje o
wiedzy, know - how, dane finansowe, handlowe, techniczne, operacyjne, z zakresu public
relations, a także badania, analizy, opracowania i plany dotyczące tworzonego serwisu,
a ta kże wszystkie inne z wyjątkiem tych, które w chwili ujawniania lub przekazywania
drugiej Stronie zostaną wyraźnie określone jako informacje nieobjęte Tajemnicą
Poufności.
2. W każdym przypadku naruszenia przez którąkolwiek ze Stron postanowień niniejszej
Umo wy, druga Strona uprawniona będzie do dochodzenia od Strony naruszającej
wszelkich przepisanych prawem roszczeń w celu ochrony swych praw.
3. Umowa została zawarta na czas określony wynoszący 36 miesięcy.

Ten człowiek był pośrednikiem.

Teraz następuje sytuacja taka, że mój kodowałam pewną stronę i kod ten został sprzedany (nie było żadnej umowy o przekazanie praw autorskich) klientowi "docelowemu", a mi nie została wypłacona płatność za wykonane zlecenie.

Czy mam prawo odezwać się do firmy "docelowej" z prośbą o zaprzestanie wykorzystywania mojej pracy (z powodu braku płatności od pośrednika i z braku praw autorskich) czy nie?

Nie chcę zrobić nic, co nie byłoby niezgodne z prawem:)

Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź!
 
karolinaan napisał:
... a mi nie została wypłacona płatność za wykonane zlecenie....
Wezwanie do zapłaty wysili temu z kim zawarłaś umowę. Brak zapłaty nie narusza praw autorskich. Sprzedaż kodu nie oznacza przeniesienia praw autorskich majątkowych.
 
Dziękuję bardzo za odpowiedź - przedsądowe wezwanie do zapłaty już wysłałam, ale nie spodziewam się zbyt dużych efektów.

Ale czy w tym momencie w ogóle nastąpiło jakiekolwiek przeniesienie praw autorskich?
 
A została zawarta odpowiednia umowa w formie pisemnej?
 
Nie, umowa pisemna nie została zawarta.
 
Zatem prawa autorskie majątkowe pozostały przy Tobie, a zleceniodawcy została udzielona licencja niewyłączna na korzystanie.
 
Mam podobny problem. Napisałam kilka artykułów (opisy kategorii do sklepu internetowego) dla pani M. Zlecenie przyjęłam i wszelkie akceptacje były mailowe (mam korespondencję). Teksty poszły i ... kontakt się urwał. Drugi miesiąc dobijam się o zapłatę. Nie było żadnej umowy o przekazanie praw autorskich, więc te pozostały przy mnie.

Postanowiłam ugryźć temat z drugiej strony. Znalazłam sklep, gdzie teksty zostały opublikowane. Napisałam do nich, przedstawiłam korepspondencję z panią M. Poprosiłam o usunięcie tekstów i niech oni barują się z panią, która wzięła kasę za nie swoje artykuły. Niestety nie zostałam potraktowana poważnie i sklep ma postawę, że jak mi pani nie zapłaciła to ją powinnam ścigać. Za nic mieli tłumaczenie i cytowanie prawa autorskiego. Mój argument, że tekstów nie mogę sprzedać dopóki wiszą u nich, nazwali prowokacją :(

Jak się nie dało polubownie to trzeba będzie prawnie. Tylko poproszę o podpowiedź jakie kroki powinnam teraz podjąć. Wydrukować obie korespondencje i iść na policję? Napisać pozew i złożyć w sądzie?
I jeszcze jedno - znam dane osobowe pani M (nie żeby mi je podała, znalazłam w internecie po mailu), ale ze sklepu korespondowałam z widmem - mimo moich nalegań nikt się nie podpisał imieniem i nazwiskiem. Jako stronę w sporze mam wpisać sklep jako firmę czy poszukać danych o właścicielu?
 
Brak zapłaty nie stanowi naruszenia praw autorskich, wyślij listem zpo wezwanie do zapłaty wyznaczając nieprzekraczalny termin, potem dochodź wynagrodzenia drogą sądową.




PS.
Poczytaj o licencji domniemanej.
 
Powrót
Góra