N
Nerwowy
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2016
- Odpowiedzi
- 1
Witam wszystkich forumowiczów,
Od jakiegoś czasu zajmuję się pisaniem i redagowaniem tekstów. Pierwszy raz zdarzyła mi się dosyć smutna sytuacja. Zacznę od początku.
Dostałem propozycje współpracy w sprawie pisania i przeredagowywania tekstów dot. nieruchomości.
Zaoferowałem "przedstawienie" swoich umiejętności na żywym organizmie. Osoba, która prowadzi serwis nt. nieruchomości przesłała mi tekst do przeredagowania - tekst został przeredagowany w 100%.
Teksty były różne myśl ta sama, inna składnia inne wyrazy. Poinformowałem klienta, że wysyłam mu tekst "dla sprawdzenia moich umiejętności" - wyraził zgodę. Przeredagowałem, następnie wysłałem tekst do klienta, napisał mi wiadomość zwrotną "dam odpowiedź w następnym tygodniu" było to 13.04, więc mijają 2 tygodnie i nie ma żadnych wieści na ten temat.
Moje pytania brzmią:
1. Czy przeredagowanie tekstu jest formą plagiatu (z mojej strony) (i może nie podlegać jakimkolwiek ustawą?) - jeżeli nie patrz pkt 2.
2. Czy taka sytuacja może zostać zgłoszona jako naruszenie praw autorskich czy plagiatu? (z mojej strony)
3. Jeżeli tak, to w jaki sposób i gdzie złożyć taką informacje?
Jeżeli potrzebujecie jakieś dodatkowe informacje pytajcie.
p.s. Zastanawiałem się czy nie odnowić kontaktu i nie napisać kolejnego tekstu na ten temat, może umieściłby kolejne - co sądzicie?
Od jakiegoś czasu zajmuję się pisaniem i redagowaniem tekstów. Pierwszy raz zdarzyła mi się dosyć smutna sytuacja. Zacznę od początku.
Dostałem propozycje współpracy w sprawie pisania i przeredagowywania tekstów dot. nieruchomości.
Zaoferowałem "przedstawienie" swoich umiejętności na żywym organizmie. Osoba, która prowadzi serwis nt. nieruchomości przesłała mi tekst do przeredagowania - tekst został przeredagowany w 100%.
Teksty były różne myśl ta sama, inna składnia inne wyrazy. Poinformowałem klienta, że wysyłam mu tekst "dla sprawdzenia moich umiejętności" - wyraził zgodę. Przeredagowałem, następnie wysłałem tekst do klienta, napisał mi wiadomość zwrotną "dam odpowiedź w następnym tygodniu" było to 13.04, więc mijają 2 tygodnie i nie ma żadnych wieści na ten temat.
Moje pytania brzmią:
1. Czy przeredagowanie tekstu jest formą plagiatu (z mojej strony) (i może nie podlegać jakimkolwiek ustawą?) - jeżeli nie patrz pkt 2.
2. Czy taka sytuacja może zostać zgłoszona jako naruszenie praw autorskich czy plagiatu? (z mojej strony)
3. Jeżeli tak, to w jaki sposób i gdzie złożyć taką informacje?
Jeżeli potrzebujecie jakieś dodatkowe informacje pytajcie.
p.s. Zastanawiałem się czy nie odnowić kontaktu i nie napisać kolejnego tekstu na ten temat, może umieściłby kolejne - co sądzicie?