Prawa autorskie - kolekcja filmów

  • Autor wątku Autor wątku castortray
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

castortray

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2007
Odpowiedzi
4
Witam,
Jestem nowy, i proszę Was o pomoc.
Załóżmy że posiadam duża liczbę filmów ponad 1000 (pochodzenie sieć p2p) zbieralem ta kolekcje przez kilka lat, poniewaz bardzo lubie je oglądać i kolekcjonowanie ich jest moim hobby.
Nokomu ich nie udostepniam nie pożyczam, nie czerpie z tego żadnych kożyści finansowych (po prostu oglądam i odkładam na półkę), po ściagnieciu filmu odrazu go nagrywam na DVD,
I pytanie brzmi:
Czy w przypadku "nalotu" policji na mój dom, coś mi grozi skoro te filmy są tylko na użytek własny (przypomnę że wogóle nie rozpowszechniam w sieci p2p tylko pobieram ) czy moge się w tym przypadku powołać na ustawę Dz.U. nr 99, poz. 662,
Jakie mogą byc tego konsekwencje, co mogłoby mi grozić w najgorszym przypadku?

Z góry dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
 
Będzie Ci grozić, jeśli Tobie udowodnią, że zdobyłeś te filmy przez p2p - czyli ściągając (co nie jest zabronione) jednocześnie udostępniałeś (co jest zabronione).
 
ale sciagajac nie udastepniam calego filmu tylko jego niektore fragmetny i to nie w kolejnosci i roznym uzytkownikom, czyli zaden uzytkownik nie mogl pobrac w calosci jakiegokolwiek filmu ode mnie
 
Nie ma znaczenia ze kawalkami i nie nikt nie sciagnal calosci - udostepnianie to udostepnianie.

Swoja droga udowodnienie ze udostepniales film, ktory obecnie lezy na plycie, jest trudne do dokonania, zwlaszcza ze kolekcja ma kilka lat.
 
tu moglbym sie klocic, z punktu widzenia informatyki inaczej wyglada udostepnianie, ale nie o to chodzi.

A tak wogole to bywaja te naloty do domow?
Czy to tylko takie plotki siane przez firmy zeby kupowac legalne oprogramowanie.
Zal mi wyrzucic kolekcji ktora zbieram kilka lat, tym bardziej ze nie sprzedaje tych filmow ani nie pozyczam, tylko sobie leza.

Z gory dziekuje za wszystkie odpowiedzi
 
Zeby bylo jasne: ja napisalem wlasnie z punktu informatycznego.
Wystarczy sie ktos pobierze 1kB filmu od Ciebie - to juz udostepniles mu material chroniony.

Co do kolekcji, ktora lezy sobie spokojnie na plytach (a Ciebie nie zlapia z "odpalonym" Oslem czy Torrentem na kompie), to raczej nie maja mozliwosci Ci nic zrobic, bo filmy mozesz posiadac na uzytek wlasny (poczytaj o "dozwolony uzytek prywatny" tu na forum albo poGooglaj).
 
Mówisz, że informatyk nie jest w stanie 'wyciągnąć' z komputera informacji, co i jak było z sieci ściągane?...
 
Tego nie napisalem.
Wszystko zalezy jakie logi przechowuje dany program P2P.
Nie mam pod reka, wiec nie dam sobie glowy uciac, ale eMule trzyma tylko w ramach danej sesji log kto/ile/co ciagnal - jest to trzymane tylko w pamieci i nie jest zapisywane na dysk.
 
Z tym łapaniem na muła to bym był ostrożny. Udowodnienie, że film który jest na półce pochodzi ze sieci p2p może być trudne. Nazwa pliku nie wskazuje zawsze jego tresci (patrz: fake). Logi sa roznie zapisywane, zalezy od modyfikacji eMula. Wbrew pozorom sciaganie jednocznie nie oznacza udostepniania - sa od tego wyjatki.
 
Powrót
Góra