Prawa autorskie

  • Autor wątku Autor wątku gosja
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
gosja

gosja

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
9
Od razu przejdę do rzeczy ..mianowicie
Jestem właścicielką pubu, pod moją nieobecność pewna osoba weszła za bar i robiła sobie zdjęcia ..pozowała niby nalewając piwo
Osobiście to wejście za bar uważam za wtargnięcie bo z opowiadań mojego pomocnika tak to wyglądało. Co gorsza, ostatnio znalazłam publikacje tego też zdjęcia na jednym z portali, Napisałam więc do niej ... Nie zgadzam się na publikacje zdjęć lokalu bez mojej zgody. Uważam wszelkie takie wtargnięcia za naruszanie prywatności i proszę o usunięcie tego zdjęcia
Proszę mi powiedzieć jak to wygląda z punktu praw autorskich.
 
Osobiste i majątkowe prawa autorskie do zdjęć ma autor zdjęcia. A więc może z nimi robić to co uważa za stosowne, czyli również umieścić je w necie (zakładając, że zrobił to autor zdjęcia lub odbyło się to za jego wiedzą). Robiąc sobie zdjęcia na tle Pani baru nie naruszył ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych, bo odpowiedni artykuł ustawy (Art.81.) mówi o ochronie wizerunku osoby (postaci), a nie o ochronie prywatności. Jeśli te zdjęcia w jakiś sposób deprecjonowały Pani bar, to już prędzej może mogłoby być jakieś naruszenie Pani dóbr osobistych, czyli kc.
 
Witam. Podczepie sie pod zapytanie.


mam takie pytanie. orientujecie sie moze, co dzieje sie w sytuacji, kiedy w korespondencji tradycyjnej (zwykly list) umieszczam logo firmy, do ktorej wysylam taki list ? moga byc jakies konsekwencje tego ?

wyslalem list do firmy z zapytaniem o towar a pismo oznaczylem ich logiem. Czy to cos zlego ?
 
@ Baart1980:

ogólnie, jeśli logo jest zastrzeżone, to posługiwać się nim można wyłącznie za zgodą właściciela oraz w ściśle określonych przypadkach określonych w ustawie o prawie własności przemysłowej (Rozdział 5 Art. 153 - 163) - między innymi w handlu. Nie wiadomo, czy to logo jest zastrzeżone.

Jak domniemam umieścił Pan to logo ze względów kurtuazyjnych chcąc nawiązać współpracę handlową. Nie sądzę, żeby firma miała coś na przeciwko, choć powiem, że ja bym się na ich miejscu mocno zdziwił... ;)
 
chcialem byc mily, a chodzilo konkretnie o firme Ferrari:)
 
No to na pewno znak jest zastrzeżony :D nie rozumiem zresztą tej formy grzeczności, ale może treść korespondencji tego wymagała. Byłbym jednak spokojny w tej sytuacji.
 
ogolnie chodzilo o przeslanie katalogu dla mojej firmy, takze ja tez mam nadzieje, ze nie odczytaja tego zle....
 
Powrót
Góra