Prawa które każdy powinien znać.

  • Autor wątku Autor wątku CocoDroll
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

CocoDroll

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2014
Odpowiedzi
2
Witam, jestem nowym użytkownikiem na tym forum i osoba zupełnie zieloną jeśli chodzi o jakiekolwiek sprawy związane z prawem. Ostatnia nasunęła mi się do głowy myśl że jeżeli jestem człowiekiem żyjącym na Ziemi gdzie ze wszystkich stron obowiązują jakieś prawa a ja nie jestem ich świadomy to chyba coś jest nie tak?

I tu zwracam się z prośbą do was, użytkowników tego forum, czy moglibyście podać prawa których powinienem być świadom aby móc je jakoś wykorzystać w zwykłym życiu codziennym ?
 
Ja bym proponował zacząć od tego (najpierw części szczególne, żebyś uniknął wdepnięcia w szambo, potem części ogólne):

Kodeks wykroczeń
Kodeks karny

Potem (jak już sobie wybierzesz):

kodeks pracy
kodeks rodzinny i opiekuńczy
kodeks cywilny
ustawa o policji
ustawa o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej
ustawa o strażach gminnych
ustawa o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej
ustawa o pomocy społecznej
kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia
kodeks postępowania karnego

Tu masz kilka informatorów dla Zielonych.

Informator dla pokrzywdzonych przestępstwem – MS i UJ

Obywatel w postępowaniu karnym - prawa i obowiązki - MS

Informator zapewne nie są w 100% aktualne, ale pomogą nieco rozjaśnić sytuację.
 
Ja bym jeszcze proponował, nawet pieszym:
ustawa prawo o ruchu drogowym
A takim, co jeżdżą również:
ustawa o kierujących pojazdami
O podatkach i takich tam również wypadało by coś wiedzieć:
ordynacja podatkowa
ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych

A jak się "noga powinie":
kodeks karny skarbowy
kodeks karny wykonawczy

Każdy z nas jest konsumentem, zatem:
ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej
ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny

Każdy z nas korzysta z ubezpieczeń:
ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych
ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych

ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
Każdy z nas korzysta z dobrodziejstw Internetu i obecnych na nim materiałów chronionych prawem autorskim:
ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

To tak na szybko z rana... Może sobie jeszcze coś przypomnę... ;)
 
A przed każdym piątkowym wieczorem ustawę o Policji i Strażach Gminnych
 
No i oczywiście najważniejszy przepis prawny:

Art. 43¹ ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi:

1. Kto spożywa napoje alkoholowe wbrew zakazom określonym w art. 14 ust. 1 i 2a–6 albo nabywa lub spożywa napoje alkoholowe w miejscach nielegalnej sprzedaży, albo spożywa napoje alkoholowe przyniesione przez siebie lub inną osobę w miejscach wyznaczonych do ich sprzedaży lub podawania, podlega karze grzywny.
2. Usiłowanie wykroczenia określonego w ust. 1 jest karalne.
3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w ust. 1 można orzec przepadek napojów alkoholowych, chociażby nie były własnością sprawcy.
 
Tak jeśli jesteś wierzący najpierw dekalog, a później coś świeckiego. Na pierwszy ogień konstytucja:)
 
jest coś absurdalnego w ilości przepisów do których powinniśmy się stosować i których nieznajomość szkodzi. Oczywiście alternatywy nie ma. Taki świat, taka epoka.
 
zgadzam się z przedmówcą
 
Według mnie dekalog jest zbyt prymitywny jak na dzisiejsze czasy. Choćby dlatego, że nie ma tam słowa o szanowaniu ogółu ludzkości (szczególnie dzieci), jak również zwierząt, roślin itp. "Nie zabijaj" i "nie kradnij" to trochę za mało. Może niepiśmiennym pasterzom sprzed prawie 2 tysięcy lat to wystarczało, ale od tamtego czasu świat stał się o wiele bardziej skomplikowany. Ja przykładowo nie uważam, żeby absolutnie wszyscy rodzice zasługiwali na to, żeby ich czcić.
 
Ostatnia edycja:
oczywiście - dekalog nie nadaje się na prawo państwowe bo dzisiejsze społeczeństwo nie musi być jednolite pod względem religijnym (stąd zakaz czczenia innych bogów nie ma racji bytu w prawie państwowym) oraz społeczeństwo domaga się aby inne prawa uznać za coś podstawowego (np. zakaz pedofilii zakaz niewolnictwa równe prawa dla każdego człowieka)
 
Gdyby dekalog był zbyt prymitywny, to pamiętać należy iż w Starym Testamencie (Torze?) jest wg. Żydów 613 przykazań - 248 nakazów i 365 zakazów.
 
nie chodzi o ilość - chodzi o jakość "objawionego" prawa.

nie pożądaj domu ani żony ani wołu ani osła ani żadnej innej rzeczy ;) fajna wyliczanka

żonę zaliczono do rzeczy (pozbawiono ją godności ludzkiej) a mimo to dekalog uchodzi za podstawę moralności(?!) chrześcijańskiej.

dodatkowo - jakoś dziwne że w spisie podstawowych praw zabrakło zakazu pedofilii oraz zakazu niewolnictwa - poważnie sądzisz że Dekalog został objawiony przez Boga który (rzekomo) góruje nad nami moralnością i mądrością?!
 
To sprawa wiary i uznania (za wykładnią swojego kościoła), które z przepisów tego "starego prawa" nie przystają do czasów obecnych.
Chodziło mi o to, że 613 to już dość poważny kodeks a dziesięciopunktowy dekalog jest tylko jego częścią.
 
Regand napisał:
Zacznij od przeczytania konstytucji :) Szczegolnie Rozdzial II.

A po co czytac Konstytucje? Przeciez zaden organ administracji panstwowej a nawet wymiaru sprawiedliwosci nie przestrzega Konstytucji.Wiec po co to czytac?
 
Przeciez zaden organ administracji panstwowej a nawet wymiaru sprawiedliwosci nie przestrzega Konstytucji.

Ciekawa teoria. A może czymś byś poparł tak mocne stwierdzenia?
 
Przykładów na nieprzestrzeganie Konstytucji jest wiele, więc Kumak ma tu dużo racji.

np. Art. 7. Konstytucji - Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.

Dowodem na to że tak nie jest np. każda uchylona decyzja. Wystarczy poszukać w bazie orzeczeń, są tam takich setki. Bo przecież gdyby była zgodna z Konstytucją to nie byłaby uchylona.

Konstytucja mówi również o równości wobec prawa!
A gdzie ta równość jeśli "przeciętny Kowalski" ma np. prawo na odwołanie się od decyzji - tylko 14 dni( i na tym się to jego prawo kończy), a władza publiczna prowadzi postępowania miesiącami, a nawet latami, choć powinna, w uzasadnionych wypadkach nie dłużej niż 2 miesiące. A w wypadku, gdy się okaże, iż decyzja była niezgodna z prawem, sprawa wraca do ponownego rozpatrzenia i organ administracyjny "ma prawo" ponownego rozpatrzenia sprawy, a pracownik urzędu dostanie jeszcze za to wypłatę.

Organy publiczne wykorzystują wszelkie prawne środki, aby "Kowalski" żył zgodnie z prawem, ponosi on konsekwencje swoich działań. A kto ponosi konsekwencje działań organów??? Niestety też "Kowalski"! Więc gdzie tu równość wobec prawa?

A na dodatek to " Kowalski" musi jeszcze poznać wszystkie przepisy prawa(jeśli nie stać go na prawnika), które powinny przestrzegać organy, aby udowodnić organom, że nie działają zgodnie z tym prawem.
Albo zadać pytanie na forum, jeśli ma internet:(.
 
Powrót
Góra