D
dominik12298
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2016
- Odpowiedzi
- 2
Witam Jestem uczniem klasy 2 liceum sprawa wygląda tak że w 1 semestrze oddalem zeszyt z usprawiedliwieniem terminowo oczywiście. Po 2 dniach nauczycielka oddala mi go dopiero przy pisaniu nastepnego usprawiedliwienia rodzic zauwazyl ze te wczesniejsze nie sa podpisane(przez nauczycielke). Oddajac najnowcze usprawiedliwienie nauczycielka powiedziala mi ze (te wczesniejsze sa po terminie[ktore przieciez oddawalem] (1 tyg po powrocie do szkoly)) Troszke sie z nia posprzeczalem ale jak to "ona" zawsze postawi na swoim pomyslalem ze to zignoruje trudno sie mowi.. W tym semestrze wlasnie jakos pare dni temu dostalem pierwszą "N" (godzine nieusprawiedliwiona) okazalo sie ze przez tamte 3 dni nieusprawiedliwione z poprzedniego semestru mam aktualnie 30 godzin nieusprawiedliwionych co rowna sie z tym ze bede musial podpisac "KONTRAKT" cos w stylu "x" nieusprawiedliwionych to wylatuejsz ze szkoly.(rozumiem ze gdybym nie chodzil do szkoly tylko uciekal z lekcji ale to jest ewidentny blad nauczyciela przez ktory ja mam meic aktualnie problem) Teraz pytanie do was co moge zrobic w takiej sytuacji ? Powinienem pojsc do dyrektora placowki czy moze odrazu do prawnika ?