T
ThoreAndre
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2011
- Odpowiedzi
- 9
Witajcie.
Pilnie poszukuję pomocy w pomału wytykającej się z "rąk" sprawie.
Od jakiegoś czasu ja i moja kobieta (nie jesteśmy po ślubie)
coraz częściej i poważniej kłócimy się.
Jeśli tak dalej pójdzie zapewne sprawa trafi do sądu, czy innej instytucji zajmującej się takimi sprawami w Niemczech.
Od dłuższego czasu jestem szantażowany słyszę słowa typu :
"Chcesz się stąd wyprowadzić !! ", "bo pójdę do adwokata" itd.
Jako, że jestem z natury spokojnym i opanowanym człowiekiem
nie pokazuję złości i gniewu w takich sytuacjach by nie prowokować.
Zaczynam jednak liczyć się ze wszystkim i postanowiłem szukać pomocy nim będzie o jeden dzień za daleko.
Dodam również iż w ten sposób zapewne stara wyładować się swoją frustrację związaną z tym, że w odpowiedzi na jej chamskie zagrywki wobec mnie po prostu nie wykazuję nią większego zainteresowania.
Jeżeli chodzi o odebranie mi praw wydaje mi się, że łatwo nie będzie miała,
gdyż zajmuję się dzieckiem, spacery to w zasadzie tylko moja kwestia.
Tak więc nie ma podstaw by mogła powołać się na takie coś.
Ja jednak widzę, że ona sobie nie radzi bo czy normalnym jest podnosić głos na 6 miesięczne dziecko, z powodu płaczu ?
Inne sytuacje to wyładowywanie nerwów na mnie gdy jesteśmy z dzieckiem poza domem i mała zaczyna płakać.Moja kobieta od razu nerwy i głupie odzywki, zero opanowania i tutaj ja mam podstawy by twierdzić, że jest rozchwiana emocjonalnie i jeśli sprawa zakończy się na drodze sądowej, to jeżeli będzie to możliwe będę domagał się przeprowadzenia jakichś badań.
Piszę tutaj na forum gdyż w zasadzie nie mam tutaj nikogo kto mógłby mi doradzić, za to ona ma tutaj brata, kuzyna i kuzynkę tak więc wesoło nie mam.
Temat ogólnie jest obszerniejszy, ale nie chcę tutaj zanudzać. Jeżeli ktoś będzie na tyle pomocny i zechce wysłuchać szczegółów to chętnie skorzystam z zaoferowanej porady.
Może ktoś wie gdzie mogę się wstępnie zwrócić ?
Jugendamt raczej odpada bo nie chcę by zabrali dziecko, a z nimi różnie to bywa.Może jakaś instytucja praw ojca ?
Dziękuję i pozdrawiam.
Pilnie poszukuję pomocy w pomału wytykającej się z "rąk" sprawie.
Od jakiegoś czasu ja i moja kobieta (nie jesteśmy po ślubie)
coraz częściej i poważniej kłócimy się.
Jeśli tak dalej pójdzie zapewne sprawa trafi do sądu, czy innej instytucji zajmującej się takimi sprawami w Niemczech.
Od dłuższego czasu jestem szantażowany słyszę słowa typu :
"Chcesz się stąd wyprowadzić !! ", "bo pójdę do adwokata" itd.
Jako, że jestem z natury spokojnym i opanowanym człowiekiem
nie pokazuję złości i gniewu w takich sytuacjach by nie prowokować.
Zaczynam jednak liczyć się ze wszystkim i postanowiłem szukać pomocy nim będzie o jeden dzień za daleko.
Dodam również iż w ten sposób zapewne stara wyładować się swoją frustrację związaną z tym, że w odpowiedzi na jej chamskie zagrywki wobec mnie po prostu nie wykazuję nią większego zainteresowania.
Jeżeli chodzi o odebranie mi praw wydaje mi się, że łatwo nie będzie miała,
gdyż zajmuję się dzieckiem, spacery to w zasadzie tylko moja kwestia.
Tak więc nie ma podstaw by mogła powołać się na takie coś.
Ja jednak widzę, że ona sobie nie radzi bo czy normalnym jest podnosić głos na 6 miesięczne dziecko, z powodu płaczu ?
Inne sytuacje to wyładowywanie nerwów na mnie gdy jesteśmy z dzieckiem poza domem i mała zaczyna płakać.Moja kobieta od razu nerwy i głupie odzywki, zero opanowania i tutaj ja mam podstawy by twierdzić, że jest rozchwiana emocjonalnie i jeśli sprawa zakończy się na drodze sądowej, to jeżeli będzie to możliwe będę domagał się przeprowadzenia jakichś badań.
Piszę tutaj na forum gdyż w zasadzie nie mam tutaj nikogo kto mógłby mi doradzić, za to ona ma tutaj brata, kuzyna i kuzynkę tak więc wesoło nie mam.
Temat ogólnie jest obszerniejszy, ale nie chcę tutaj zanudzać. Jeżeli ktoś będzie na tyle pomocny i zechce wysłuchać szczegółów to chętnie skorzystam z zaoferowanej porady.
Może ktoś wie gdzie mogę się wstępnie zwrócić ?
Jugendamt raczej odpada bo nie chcę by zabrali dziecko, a z nimi różnie to bywa.Może jakaś instytucja praw ojca ?
Dziękuję i pozdrawiam.