prawa stażysty

  • Autor wątku Autor wątku k_a_s_i_a__g
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam, czytałam dzisiaj wiele na temat stażystek w ciąży, noi nie znam nadal na odpowiedzi na pytanie, które mnie nurtuję.
Otóż jestem na stażu od marca, idąc na staż nie wiedziałam o ciąży.
W maju Pani od kadr dowiedziała się o mojej ciąży i jej reakcja był bardzo negatywna.
Mówiła nie miłe rzeczy, krzyczała...
NA drugi dzień myślałam, że będzie dobrze, jednak nie było atmosfera była napięta. Poszłam na 2 tygodniowe zwolnienie.
Wczoraj doprowadziła mnie do strasznego stanu...Dużo by pisać.
Moje pytanie brzmi, czy ta Pani może ze mnie zrezygnować, ze stażystki? Nawet jak będę na zwolnieniu, idę na nie w poniedziałek, ponieważ tu jest strasznie...Wiem, że umowę mam z UP, ale ona twierdzi, że mnie ,,zwolni''.
Chcę też udać się do PIP, nie wiem czy to coś da...
 
Znowu przypominam, że na zwolnienia lekarskie "się nie chodzi". Zwolnienia lekarskie są dla ludzi chorych a nie kombinatorów.
 
Chodziło mi o L4, kombinatorką nie jestem.
Nie zamierzam pracować w warunkach stresujących.
To nie jest dobre dla kobiet w ciąży
 
Nie ma czegoś takiego jak L4, ciąża to nie choroba, choć tak się niektórym wydaje. Co do zwolnień lekarskich to niektórzy lekarze mają do nich "lekka rękę", co jest wysoce naganne.
 
,,Dziękuję'' za pomoc Panie Januszu M.
Nie potrzebnie tu pisałam.
Poszukam gdzie indziej pomocy/porady.
 
Zrozpaczonaa napisał:
Witam, czytałam dzisiaj wiele na temat stażystek w ciąży, noi nie znam nadal na odpowiedzi na pytanie, które mnie nurtuję.
(...)
Moje pytanie brzmi, czy ta Pani może ze mnie zrezygnować, ze stażystki? Nawet jak będę na zwolnieniu, idę na nie w poniedziałek, ponieważ tu jest strasznie...Wiem, że umowę mam z UP, ale ona twierdzi, że mnie ,,zwolni''.
Chcę też udać się do PIP, nie wiem czy to coś da...
Widać słabo Pani czytała - bo wszystko w tym temacie już tutaj było, i o tym kiedy może dojść do przerwania stażu, i o tym czy można przerwać staż w trakcie usprawiedliwionej nieobecności, i o tym co ma PIP do stażu... no i oczywiście o tym, że zwolnienie lekarskie brane z innych powodów niż stan zdrowia to rzecz naganna.
 
Dzień dobry,
z całym szacunkiem dla moderatorów, chciałbym zwrócić uwagę, iż nie waszym zadaniem jest napominanie użytkowników za to, że posługują się nazewnictwem potocznym lub nie są w stanie znaleźć samodzielnie informacji. Myślę, że celem tego forum jest pomoc, a nie udowadnianie swej wyższości. Pani prosi o pomoc, jednak jedyne co dostaje, to "zjebka". Jeśli gdzieś jest wątek na ten temat, to można link wkleić. Myślę, że żaden z Panów nie jest lekarzem Pani zadającej pytanie i nie jest w stanie ocenić jej stanu zdrowia. Może jej wypowiedzi to nałożenie się frustracji zw. ze stażem oraz problemów z ciążą. Ja tego nie wiem, a wy??

Jeśli zaś o samo pytanie to odpowiem Pani. Staż może zostać przerwany jednak jeśli o Panią chodzi musi to być uzasadnione. Zwolnienie lekarskie ze względu na niezdolność do pracy nie jest powodem wystarczającym do przerwania stażu przez PUP (chodzi o stażystę). Za okres takiego zwolnienia stypendium przysługuje. Jeśli ktoś Pani coś złego i niezgodnego z prawdą będzie chciał udowodnić, to pozostaje droga sądowa. Nie namawiam do oszustwa, bo to naganne i często jest przestępstwem, jednak nie posiadam wiedzy by to Pani zarzucać tylko na podstawie postu.

Jeśli zasługuję na BAN,to trudno, nie pojawię się więcej na tym forum.

Pozdrawiam wszystkich.
 
UFO_72 napisał:
...Zwolnienie lekarskie ze względu na niezdolność do pracy nie jest powodem wystarczającym do przerwania stażu przez PUP (chodzi o stażystę).
Starosta na wniosek organizatora lub z urzędu, po zasięgnięciu opinii organizatora i wysłuchaniu bezrobotnego, może pozbawić bezrobotnego możliwości kontynuowania stażu w przypadku (...) usprawiedliwionej nieobecności uniemożliwiającej zrealizowanie programu stażu.
 
Witam ponownie,

Dziś miałam rozmowę z szefem - oznajmił mi że cytuje " w weekend pracuje"
Sobota i niedziela od 10-20 , powiedziałam że w umowie nie było,że w ogóle mam pracować
w weekendy,jeśli odmówię i nie przyjdę w week to czy Oni mogą "poskarżyć" się w UP?
Czy jeszcze mogą mieć przez to samo problemy ?
Rodzice zaproponowali mi , że owszem idź ale powiedź że maja ci za te 2 dni zapłacić.
Szef zaproponował że mogę sobie te 2 dni wybrać kiedyś , ale ja nie chce ...
Poza tym w niedziele jest inna stawka, a UP zapłaci mi normalnie..
Co robić ? ?
 
Zgłosić to w UP i najlepiej niech przerwą staż - bo to nic ze stażem (nauką) wspólnego nie ma.
 
UFO_72 Dziękuję, że pofatygowałeś się i odpowiedziałeś.
Zgadzam się z tym co napisałeś w pierwszej części.
Po moim telefonie i przybyciu opiekuna stażu do UP pojawiły się Panie z Urzędu.
Najpierw rozmawiały z opiekunem, a później ze mną. Powiedziały, że mam świetne warunki do pracy i nie ma co narzekać ,,ma Pani otwarte okno, wiatrak''-powiedziałam, że nie dzwoniłam w sprawie złych warunków, czy braku wiatraku w pomieszczeniu, tylko dlatego, że ta Pani kilkakrotnie doprowadziła mnie do bardzo dużego stresu i czułam się poniżona, w obecności innych pracowników, że atmosfera w pracy nie jest dobra dla mojego stanu itd.
Wszystko co powiedziałam wytłumaczyły jakoś-usprawiedliwiając tą Panią, powtarzały, że współpracują z nią 8 lat i nigdy problemów nie było.
Dały mi do zrozumienia, że jestem tu tylko stażystką.
Zanim jeszcze wyszły poszły do dwóch koleżanek, które tu pracują na pogawędki.
 
Ciekawi mnie jedna kwestia, czy za dzień na zwolnieniu ZUS ZLA zostanie mi odjęte 20% stawki bazowej (do 80% wynagrodzenia za dzień).

Mam w decyzji napisane, że za dni nieusprawiedliwione nie dostane stypendium, to rozumiem, czyli mimo, że byłem nieobecny a nieobecność była usprawiedliwiona dostanę pełną wartość stypendium?
 
Tak - stypendium przysługuje w normalnej wysokości (nie ulega obniżeniu w okresie niezdolności do pracy).
 
Witam, zostałem skierowany na staż z efs i mam małe pytanie. Odbywam staż w aptece i zdarzyło mi się popełnić kilka błędów za które płaciła apteka, błędy są moje, co do tego wątpliwości nie ma. Jednak zostałem poinformowany, że od tej pory płacę za moje błędy z własnych pieniędzy. Czy apteka ma prawo nałożyć na mnie obowiązek zapłaty ?

Czy reszta pracowników którzy ukończyli staż i uzyskali prawo do wykonywania zawodu farmaceuty także ma obowiązek płacić z własnej kieszeni za popełnione błędy ?
 
Było już o tym, jeden z moderatorów napisał, że: "stażysta może popełniać błędy, i nie ma obowiązku za nie płacić", gdyż między nim a firmą nie ma stosunku pracy.
 
Witam mam pytanie. Stażysta jako osoba posiadająca status osoby bezrobotnej "zatrudniona"- skierowana jest do pracy u pracodawcy na podstawie umowy cywilnoprawnej sporządzonej przez PUP i pracodawcę. Warunki takiej umowy określone są ściśle przez ustawę i rozporządzenie. Moje pytanie jest o kodeks pracy a dokładnie o interpretacje art. 5 k.p. w związku z urlopem bezpłatnym czyli między innymi o tym że przepis szczególny wyłącza przepis ogólny a w razie braku uregulowań stosuje się przepis ogólny. Faktem niezaprzeczalnym jest, że stażysta wykonuje świadczy pracę w rozumieniu k.p. oraz k.c. w zależności jak ją zdefiniujemy. Niejasność uregulowań powoduje różne interpretacje przepisów przez PUP w zależności od widzimisie pracowników. U mnie podobno mogę mieć urlop bezpłatny. Ustawodawca w rozporządzeniu odwołuje się do k.p. w pewnych kwestiach. Wypowiedzi znalezione na necie są nad wyraz interesujące z prawniczego punktu widzenia. Nieobecność usprawiedliwiona niepłatna jest bardzo frapującym określeniem na karcie obecności stażysty czyżby urlop bezpłatny czy poinformowanie pracodawcy, że się w tym dniu nie przyjdzie z ważnych powodów?? Brak ścisłości i niekonsekwencji w ustawie dokładnie kilka artykułów jak nie jeden odnoszących się do pracy stażysty nie sprzyja wyjaśnieniom niektórych watpliwości. Wiem i o to nie pytam, że stażyście przysługuje dwa dni wolne po miesiącu i tak dalej. Pytam o urlop bezpłatny czy jak to nazwał ciekawie PUP nieobecność usprawiedliwiona niepłatna w związku z art. 5 k.p (wiem że odnośni się on do pragmatyk typu KN aczkolwiek czy ustawy o promocji zatrudnienia też nie można do tej kategorii zaliczyć). Pragmatyka to przecież uregulowania pozakodeksowe odnoszące się do stosunku pracy. A moim zdaniem taki istnieje nawet jeżeli przyjmiemy swobodne interpretacje z k.c. zlecenie a może wynajem (osoby;)). W moim urzędzie oznajmiono mi że o urlop bezpłatny mi przysługuje aczkolwiek (zupełna paranoja nazewnictwa i adresata) mam się zwrócić do pracodawcy o jego udzielnie, który tak naprawdę nie ma żadnego interesu prawnego żeby mi go udzielić. Zaprzeczenie art. 5 k.c.. Bezsens jest tak wielki, że prosił bym opinie w tej sprawie.
 
Ostatnia edycja:
Wszelkie urlopy, w tym bezpłatne, to przywilej pracowników. Stażysta nie jest pracownikiem, nie jest z nim zawierana umowa o pracę. Zatrudnienie następuje na podstawie skierowania starosty.
 
Stażysta nie jest pracownikiem. To wiem, ameryki tym nie odkryjemy. Przywileje pracownicze hmmm chyba kodeksowe a dokładnie z kodeksu pracy. Stażysta świadczy pracę. Ustawa jednak pozostawia w tej kwestii wątpliwości. Bo za stażystę uważa się osobę bezrobotną(musi mieć ten status) skierowaną na podstawie zawartej umowy cywilnoprawnej(fajna ta umowa jest PiP powinien się nią zainteresować) do "stażu" do wybranego pracodawcy. Interesujące to zanalizować nie tylko jedną ustawę i rozporządzenie a trochę więcej norm prawnych kiedy się odpowiada na pytanie. A dokładnie o pracę świadczoną pozakodeksowo. Chciałbym cię oświecić, że według mojego urzędu pracy mogę się zwrócić o urlop bezpłatny do pracodawcy. Śmieszne ale prawdziwe. Ich interesuje tylko i włącznie dni za które wypłacają mi stypendium. Jeżeli pracodawca z własnego widzimisie udzieli dnia wolnego to traktowane jest to jako nieobecność usprawiedliwiona niepłatna. Istnieje takie uregulowanie w rozporządzeniu co do rezygnacji ze stażysty. Moim zdaniem nie dotyczy ono L4 tylko właśnie nieobecności usprawiedliwionej nieodpłatnej - brak konsekwencji ustawodawcy i niejasność przepisów aż razi trzeba szukać w innych ustawach a nawet w prawie europejskim(a istnieje coś takiego jak konwencja praw człowieka itp. pierdoły). Moim zdaniem stażyście tak jak każdemu przysługuje ochrona prawna. Jako osoba trzecia którą się dysponuję w zakresie podpisania umowy przysługuje jej tak samo drogą sądowa a co z tym idzie właśnie ta ochrona prawna. A mówienie że nie jest pracownikiem jest zbyt dużym uogólnieniem. Bo co on w takim wypadku naprawdę robi sieje trawę( bo raczej się tam nie uczy:P na pewno pracować). Pracownik- w dużym uogólnieniu to osoba świadcząca pracę na rzecz osoby trzeciej i otrzymująca za to jakieś korzyści materialne- wynagrodzenie np. cukierka. A w ogolę jak ktoś chce zrezygnować ze stażu bo go ktoś tam wkurzył to niech podpisze umowę cywilnoprawną na przyniesienie cukierka za cukierka i czas określić - 10 sekund:P na wykonanie tej niebotycznej misji i idzie z tym do urzędu pracy gwarantuje fajną zabawę ale będą latać:P. Urząd może jednak później nie dać drugiego stażu. Chodziło mi o bezsens tego wniosku bo tak naprawdę ja powinienem się zwrócić o coś takiego jak "urlop bezpłatny" do UP i tam go usprawiedliwić. Chodzi mi też o podpisanie umowy cywilnoprawnej której jestem "przedmiotem" bez tak naprawdę mojego udziału. Wniosek jaki wyciągnąłem z tej całej sytuacji z urlopem bezpłatnym to jednak domagać się pewnych zapisów w tej umowie, podobno można. W ostateczności zawsze zostaje droga sądowa a jak sie dobrze pozew napisze odpowiednie ustawy powoła a nie jedną to jakieś szanse są:>. Bo różne są sytuacje losowe człowiek chce np. wyjechać dni brak, ktoś mu tam umarł, urodził itp. a statusu bezrobotnego nie chce tracić. "Przywileje pracownicze" prawie jak państwo socjalistyczne lol art. 5 k.c. też jest interesujący polecam poczytać doktrynę. Więc dla zrozumienia chodziło mi o takie pojęcie jak nieobecność usprawiedliwiona niepłatna O TO DOKŁADNIE i o interpretacje tego sformułowania z waszej strony. Pozdrawiam
 
Trochę błądzisz z tym kc i kp. Umowa o zorganizowanie stażu w żaden sposób nie jest umową na rzecz osoby trzeciej. Umowa ta nie może w żaden sposób regulować praw i obowiązków stażysty, bo te uregulowane są wyłącznie w ustawie o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy oraz dwóch rozporządzeniach do tej ustawy. Oczywiście także w tych aktach, do których powyższe przepisy odsyłają.
Przepisy te nie przewidują możliwości udzielenia urlopu bezpłatnego w okresie odbywania stażu.
Zasadą jest, iż stypendium za okres stażu nie przysługuje za dni nieobecności na stażu. Od tej zasady przewidziane są wyjątki:

  • stypendium przysługuje w razie czasowej niezdolności do pracy z powodu choroby lub pobytu w stacjonarnym zakładzie opieki zdrowotnej lub konieczności osobistego sprawowania opieki nad członkiem rodziny w przypadkach, o których mowa w przepisach o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, oraz
  • stypendium przysługuje za dni nieobecności na stażu w przypadku usprawiedliwienia tej nieobecności obowiązkiem stawiennictwa przed sądem lub organem administracji publicznej.

Zasadą ponadto jest również, iż starosta może pozbawić bezrobotnego możliwości odbywania stażu w razie nieusprawiedliwionej nieobecności podczas więcej niż jednego dnia stażu.
Powyższe uregulowania dopuszczają więc sytuację "nieobecności" na stażu. Może być ona usprawiedliwiona lub nieusprawiedliwiona. Ostatecznie oceny powyższego dokonuje starosta (urząd pracy). Jeżeli uzna, iż nieobecność jest nieusprawiedliwiona, to może przerwać staż (ale też nie musi). W przypadku uznania, że nieobecność jest usprawiedliwiona, ale z innych powodów niż w/w dwa przypadki - nie dzieje się nic po za tym, że za takie dni nie przysługuje stypendium.
Kwestia oceny usprawiedliwienia to kwestia uznaniowa. Być może w tymże urzędzie pracy przyjęta została zasada, że nieobecność, na którą pracodawca wyraził zgodę, jest nieobecnością usprawiedliwioną - jednak z powyżej przytoczonych powodów, jest ona niepłatna.
 
Hmm analizując twoją odpowiedź uważam że się trochę mylisz z tym błądzeniem o k.c. z k.p może masz racje chociaż posiłkuje się trochę sformułowaniami ustawodawcy. Ustawa a dokładnie regulacje w sprawach stażysty pozostawiają wiele do życzenia - nie reguluje nawet jednej setnej tego co powinny. Posiłkując się zasadą że przepis ogólny reguluje to co nie reguluje przepis szczególny można różne wnioski wysunąć. Ustawodawca jednak jest nie konsekwentny bawi się sformułowaniami pracodawca bezrobotny pracownik jest to swoistego rodzaju bez sens. Powinien użyć nauka nauczyciel bo chyba to tak naprawdę ma być celem stażu.. Zauważ odnośnie tych nieobecności. Mój UP wyszedł z założenia, że pracodawca może mi to usprawiedliwić. Tylko czy pracodawca ma interes prawny żeby to zrobić i tu wchodzi k.c. bo moim zdaniem nie ma. Bo tak naprawdę pracodawców możemy podzielić na dwa rodzaje tych co potrzebują pracownika i chcą go sprawdzić i tych co potrzebują "niewolnika" najwięcej tak się urzędy bawią. Przykład wychodzi z góry :P. W skarbówce podobno co któryś pracownik to stażysta. Jeżeli chodzi o inne ustawy należy przyjąć chronologie najpierw konstytucja (chociaż po akcesie do UE to z tym jest różnie;) umowy międzynarodowe ratyfikowane, ustawy, rozporządzenia itp. Nie zgadzam się więc z poglądem, że regulację odnoszące się do stażysty są w tej jednej ustawie i rozporządzeniach. Jednak nie o to chodzi jak przekonać UP że pracodawca nie ma interesu prawnego do usprawiedliwiana mi nieobecność np. egzamin czy rozmowa o pracę?? Bo jak ja mu powiem ze panie idę właśnie na rozmowę o pracę i mam szansę się dostać więc daj mi pan wolne to mnie wyśmieje. Rezygnacja moja ze stypendium tak naprawdę nie powinno pracodawcę obchodzić. A to że tak naprawdę się tam "uczę" to moja nieobecność nie powinna dezorganizować jego pracy. Bo sprzeczne jest to z ideą stażu. Moim zdaniem wręcz powinno być powodem do ukarania takiego pracodawcy kosztami ponoszonymi przez UP za stypendium stażysty. Zostają więc "lewe zwolnienia lekarskie"(nie popieram tego bo L4 jest dla ludzi chorych) poprzez głupotę i niedopatrzenie ustawodawcy. A jeżeli chodzi o odpowiedzialność pracodawcy to niedostarczenie przez niego listy w przeciągu 5 dni powoduje tylko jego upomnienie i ponaglenie, żadnych konsekwencji(stanowisko UP mojego). Nierówność stron. Dzięki za odpowiedź. Chociaż sam nie wiem co miał bym zrobić żeby przekonać UP o tym że sam powinien oceniać moje nieobecności a szkoda mi czasu:P na udowadnianie tego drogą sądową bo jest to gra niewarta świeczki.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra