Prawa wierzyciela-jak z nich skorzystać?

  • Autor wątku Autor wątku Lux80
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Lux80

Stały bywalec
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
589
Jestem wierzycielem. Dłużnik po trzech latach, po przejściu wszystkich "stadiów" sprawy (Sąd, firma widykacyjna, komornik, wyrok karny) w końcu zdecydował się spłacić swój dług. Windykację prowadzi komornik, do którego kancelarii dłużnik się udał z propozycją spłaty w ratach miesięcznych. Dług z odsetkami sięga 3 tys. złotych. Deklaracja dłużnika to 500 zł / miesiąc. Mnie - jako wierzyciela - taka forma spłaty po prostu NIE interesuje. Chcę jednorazowej lub dużo poważniejszej kwoty wpłaty. Co powinienem zrobić, aby - jak by na to nie patrzył - było po mojemu? Czy mam w ogóle cokolwiek do powiedzenia? Czy formę spłaty określa tylko i wyłącznie komornik?
 
Dłużnik posiada majątek? Może okazać się że egzekucja z majątku dłużnika bedzie nieskuteczna i komornik umorzy postępowanie.
 
dłużnik to taki typowy - tak wygląda - przykład cwaniaka, mądrzejszego od wszystkich Sądów i komorników razem wziętych. Jest udziałowcem kilku spółek, firm, firemek ( w tym PRAWNICZEGO wydawnictwa ...), jeździ amerykańskim samochodem, ma kilka biur ... i od trzech lat nie zapłacił mi złotówki ... Czy to JEGO majatek, trudno powiedzieć, ja nie wiem, nie mniej teraz, jak ma "na koncie" wyrok Sadu Karnego za nie wypełnianie nakazów sądowych, w akcie łaski, chce płacić 500 zł miesięcznie. Tzn., że w końcu MA z czego. Tylko, że ja TAK nie chcę i stąd moje pytania: co JA mogę?
 
Ty jako wierzyciel, kreujesz egzekucję. Wnoś o zajęcia ruchomości, wynagrodzenia, rachunków bankowych. Niech komornik skorzysta z systemu "ognivo". Trafi na właściwy rachunek z gotówką i będzie po sprawie.
Na te 5 setek też bym się zgodził + to co powyzej.
 
Pr5 setekzepraszam, amadia66, czy dobrze zrozumiałem czy się przejęzyczyłeś? Piszesz: ... na te 5 setek też bym się ... ZGODZIŁ ... To miało być "zgodził" czy miało być: NIE zgodził ?
 
Ogólnie komornik nie ma nic do dogadywania się z dłużnikiem, dłużnik powinien do Ciebie się zwrócić o możliwość spłaty w ratach a Ty zdecydujesz czy się zgodzisz. Amadia66 miał zapewne na myśli to że skoro już czekasz na spłatę tyle czasu to chociaż te 500zł byś dostawał, bo skoro dłużnik dobrze kombinuje to przez następne lata możesz nic nie zobaczyć.
 
BlackDevil w sumie potwierdził moje przypuszczenia. Też sądzę, że to DO mnie dłużnik powinien się zwrócić z propozycją "dogadania się", bo - jak myslę - komornik MUSI mu, w ramach przepisów, ZABRAĆ, potrącić, przejąć WSZYSTKO co tylko możliwe, prawda? Rzeczywiście, skłaniam się do zgody na cokolwiek, aby cokolwiek w końcu odzyskać. Do takiej ugody - w tym momencie, wręcz chciałbym doprowadzić. Nie mam jednak aktualnego kontaktu do dłużnika (inne, dalekie miasto), a komornik ma.
Pytanie: czy od komornika dostanę adres, telefon, kontakt do dłużnika, jeśli tego zażądam?
 
Powrót
Góra