Prawa własności

  • Autor wątku Autor wątku usurae
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

usurae

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
18
Witam. Mam nietypowy problemem. A chciałbym pomóc. Otóż w mojej rodzinnej wiosce mieszkała sobie pani która ma 75 lat. Niestety mieszkała sama wszyscy jej pomagali nie chciała wyprowadzać się do domu starców. Pewnego dnia źle się poczuła, sąsiadka wezwała pogotowie... Fakt ten przeciwko niej wykorzystał syn jej siostry który to wysłał ją do domu starców... Czego ona nie chciał i nie było takiej potrzeby... Problem polega na tym że ów pani była chorą kobietą zmęczoną życiem, a ten siostrzeniec podczas tego gdy ona była nieświadoma tego co robi spisał z nią w obecności znajomego notariusza... ( niestety i tacy są) W ten oto sposób kobieta nie ma domu... Nie ma gdzie wrócić... Wbrew swojej woli musi mieszkać w domu starców... Ale najbardziej boli to że kobieta mieszkała w dworku, bardzo pięknym zabytku, a jej siostrzeniec nabył jej cały majątek za uwaga 5 000 zł ! ! ! Chodzi mi o to czy można w jakiś sposób anulować taką umowę sprzedaży? Na pewno znalazł by się ktoś kto kupił by to za większe pieniądze, i pomógł kobiecie. Co można zrobić? Ktoś inny może zapewni jej godniejszą starość... Ale cena 5 000 zł to nawet nie starczy na rok opłat a dom starców...
 
Jedyną osobą, która mogłaby podjąć tu jakieś kroki, jest ta pani. Czy ona ma taki zamiar?
 
A nie mamy tu czasem do czynienia z przestępstwem?
Kk stanowi:
Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Warto to sprawdzić.
Jeżeli rzeczywiście dokonano tak niekorzystnej transakcji, można złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
 
Nie wiem czy ta pani zamierza coś z tym zrobić, nie wiem czy ma na tyle sił. Ale boli to jak jej dom zamienia się w ruinę, wszystko z niego wynoszą, podcinają żerdzie na opał, ten nowy właściciel powiedział tak, że wg niego to wszystko może się zawalić, zapewne ma to podtekst, ponieważ dom to zabytek zburzyć go nie można, ale jak zawali się sam to można wykorzystać miejsce na inne cele, Czy ja mogę złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa? Czy dla sądu np podejrzeniem może być wartość nabycia tej nieruchomości 5 000 PLN ( szok) to już jest jakiś plus?
 
Co do sposobu zgłoszenia się nie wypowiem.
Przeniosę temat na karny, gdzie fachowcy wypowiedzą się co do zasadności zgłoszenia podejrzenia przestępstwa.
 
Poradzi ktoś z szanownych forumowiczów jak mogę ugryźć ten temat?
 
Czy ja mogę złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa?
Moim zdaniem można, tylko to jest zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa a nie o popełnieniu przestępstwa, bo tego Pan nie wie.
Można zgłosić policji ustnie do protokołu lub na piśmie np. bezpośrednio do prokuratury.
Trzeba się jednak liczyć z tym, że podpadniemy pewnym osobom uwikłanym w tą sprawę i możemy być ciągani tu i ówdzie.
 
Powrót
Góra