A
Archanioł_
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2015
- Odpowiedzi
- 2
Witam!
Moja dziewczyna wielokrotnie zamawiała przez portal olx w celu kupowania różnych używanych rzeczy i nigdy nie było żadnego czasu, aż do momentu pewnego telefonu. Odradzałem jej zakupy na tym portalu wielokrotnie i mówiłem jej wielokrotnie, żeby nie kupować sprzętu używanego z drugiej ręki ponieważ może być on w różnym stanie niekoniecznie zgodnym z opisem, a samo olx nie daje gwarancji na bezpieczne prowadzenie transakcji. Uparta jak to kobieta zrobiła po swojemu pod moją nie wiedzę twierdząc, że zawsze bombarduję każdy jej pomysł, a ona potrzebuje tanio nowego telefonu, bo stary zwyczajnie się zacinał. Wynalazła telefon samsung galaxy s3 lub 4 za 215zł i zapłaciła za niego z góry. Po dokonaniu przelewu powiedziała mi o tym, iż wszelkie przesyłki adresuję na mój adres, a ja je odbieram całymi tonami z poczty lub od listonosza przez jej zakupoholizm. Owy telefon niby został wysłany, a adres, który mu podała dziewczyna się zgadzał także przynajmniej w tym aspekcie to nie jej wina. Nie wiem ile czasu już na ten telefon czekamy, bo minął już chyba ponad miesiąc, a sprzedawca najpierw tłumaczył się wielokrotnie zapracowaniem i obowiązkami, przez które nie ma czasu odpisywać (na inne ogłoszenie odpowiedział ponieważ sprawdziliśmy) i rzekomo zgubił gdzieś numer nadania przesyłki. Dziewczyna zaczęła się martwić, że pieniądze też przepadły dlatego napisała na fb do jakiegoś jego znajomego i dzięki temu owy sprzedawca kolejny raz zaczął odpisywać znów tłumacząc się zapracowaniem i brakiem czasu, a oprócz tego rozpoczął żalenie się, że chciał się pozbyć telefonu to się pozbył, a jak odda pieniądze to nie będzie miał nic. Napisał, że pieniądze zwróci także podaliśmy mu numer konta, ale tak jak w przypadku olx znowu przestał odczytywać/odpisywać. Chłopak jest w naszym wieku rocznik 96 i mamy jego wszelkie dane, lecz dziewczyna ciągle łudzi się, że da się ta sprawę rozwiązać bez mieszania w to policji, bo wspominała, że poniżej 245zł policja i tak nic z tą sprawą nie zrobi po mimo dowodów (tak twierdzi jej mama xd), ja zaś nigdy nie miałem takowych problemów, iż bezwzględnie prześwietlam aukcję, których się podejmuje na np. allegro, a do portali tego typu nie mam zwyczajnie zaufania przez takie sytuację. Wybaczcie mi tą zawiłą historię, może komuś będzie się chciało ją czytać i poradzi nam co robić z góry dziękuję. Pozdrawiam.
Moja dziewczyna wielokrotnie zamawiała przez portal olx w celu kupowania różnych używanych rzeczy i nigdy nie było żadnego czasu, aż do momentu pewnego telefonu. Odradzałem jej zakupy na tym portalu wielokrotnie i mówiłem jej wielokrotnie, żeby nie kupować sprzętu używanego z drugiej ręki ponieważ może być on w różnym stanie niekoniecznie zgodnym z opisem, a samo olx nie daje gwarancji na bezpieczne prowadzenie transakcji. Uparta jak to kobieta zrobiła po swojemu pod moją nie wiedzę twierdząc, że zawsze bombarduję każdy jej pomysł, a ona potrzebuje tanio nowego telefonu, bo stary zwyczajnie się zacinał. Wynalazła telefon samsung galaxy s3 lub 4 za 215zł i zapłaciła za niego z góry. Po dokonaniu przelewu powiedziała mi o tym, iż wszelkie przesyłki adresuję na mój adres, a ja je odbieram całymi tonami z poczty lub od listonosza przez jej zakupoholizm. Owy telefon niby został wysłany, a adres, który mu podała dziewczyna się zgadzał także przynajmniej w tym aspekcie to nie jej wina. Nie wiem ile czasu już na ten telefon czekamy, bo minął już chyba ponad miesiąc, a sprzedawca najpierw tłumaczył się wielokrotnie zapracowaniem i obowiązkami, przez które nie ma czasu odpisywać (na inne ogłoszenie odpowiedział ponieważ sprawdziliśmy) i rzekomo zgubił gdzieś numer nadania przesyłki. Dziewczyna zaczęła się martwić, że pieniądze też przepadły dlatego napisała na fb do jakiegoś jego znajomego i dzięki temu owy sprzedawca kolejny raz zaczął odpisywać znów tłumacząc się zapracowaniem i brakiem czasu, a oprócz tego rozpoczął żalenie się, że chciał się pozbyć telefonu to się pozbył, a jak odda pieniądze to nie będzie miał nic. Napisał, że pieniądze zwróci także podaliśmy mu numer konta, ale tak jak w przypadku olx znowu przestał odczytywać/odpisywać. Chłopak jest w naszym wieku rocznik 96 i mamy jego wszelkie dane, lecz dziewczyna ciągle łudzi się, że da się ta sprawę rozwiązać bez mieszania w to policji, bo wspominała, że poniżej 245zł policja i tak nic z tą sprawą nie zrobi po mimo dowodów (tak twierdzi jej mama xd), ja zaś nigdy nie miałem takowych problemów, iż bezwzględnie prześwietlam aukcję, których się podejmuje na np. allegro, a do portali tego typu nie mam zwyczajnie zaufania przez takie sytuację. Wybaczcie mi tą zawiłą historię, może komuś będzie się chciało ją czytać i poradzi nam co robić z góry dziękuję. Pozdrawiam.