Prawidłowa jazda po rondzie (skrzyżowaniu o ruchu okrężnym)

  • Autor wątku Autor wątku ConanTheLibrarian
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

ConanTheLibrarian

Zbanowany
Dołączył
06.2016
Odpowiedzi
255
Szanowni Państwo,
od dłuższego czasu zastanawia mnie, jaki jest prawidłowy sposób jazdy po "skrzyżowaniu o ruchu okrężnym".

Są dwie sprzeczne ze sobą szkoły:

1. Rondo traktuje się jak zwykłe skrzyżowanie. Przed wjazdem sygnalizuje się kierunek zjazdu, zajmuje odpowiedni pas/stronę pasa (art. 22 PoRD), zjazdu nie sygnalizuje się.

Ma to sens w przypadku "pseudo rond" (np. skrzyżowanie z doniczką na środku). W przypadku dużych rond (np. w Mikołowie - z kamienicą na środku) sensu brak.

2. Rondo traktuje się jak pas ruchu bez początku i końca. Wjazdu nie sygnalizuje się, można jeździć po rondzie w nieskończoność. Zjazd sygnalizuje się, przed zjazdem zjeżdża się do zewnętrznej krawędzi jezdni ustępując samochodom jadącym po zewnętrznych pasach (ponownie art. 22 PoRD).

W PoRD skrzyżowanie o ruchu okrężnym wymienione jest tylko w kontekscie wyprzedzania. Zatem jak jechać po rondzie?

Na kursie uczono mnie drugiego sposobu, jednak spotkałem się z licznymi opiniami, że prawidłowy jest sposób pierwszy.
 
Po "rondzie" należy poruszać się zgodnie z oznakowaniem pionowym i poziomym z uwagi na to, że coraz więcej powstaje na przykład tzw. "rond turbinowych".
W odniesieniu do tradycyjnych odpowiedź 2 prawidłowa. Jest tyle wątków na FP na ten temat, wystarczy poszukać :!:
 
Szkoły może są dwie, a może i więcej, ale przepisy PORD mówią wyraźnie jak poruszać się po skrzyżowaniach o ruchu okrężnym (i nie ma tu znaczenia absolutnie wielkość ronda).
 
LeszsekS napisał:
Po "rondzie" należy poruszać się zgodnie z oznakowaniem pionowym i poziomym z uwagi na to, że coraz więcej powstaje na przykład tzw. "rond turbinowych".
Chodzi o najprostsze rondo, gdzie jedyne znaki pionowe to C-12, ew. A7, a poziome - wyznaczające koncentryczne pasy.

ax-ell napisał:
Szkoły może są dwie, a może i więcej, ale przepisy PORD mówią wyraźnie jak poruszać się po skrzyżowaniach o ruchu okrężnym (i nie ma tu znaczenia absolutnie wielkość ronda).

O te właśnie przepisy mi chodzi - czy możesz wskazać konkretne artykuły?
Ja w PoRD znalazłem jeden przepis w którym mowa o skrzyżowaniu o uchu okrężnym, dotyczący wyprzedzania.

LeszsekS napisał:
W odniesieniu do tradycyjnych odpowiedź 2 prawidłowa. Jest tyle wątków na FP na ten temat, wystarczy poszukać :!:
Zgadzam się. Ale większość wątków zwracanych przez wyszukiwarkę ma tytuł "kto jest winien kolizji" po czym następuje wymiana uprzejmości pomiędzy zwolennikami szkoły 1 i 2, bez podania przepisów, na których się opierają.
 
Mówiąc o przepisach PORD miałem na myśli przepisy ogólne. Jest to skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Dojeżdżając do niego stosujesz się przede wszystkim do znaków pionowych i poziomych. Na rondzie nie masz możliwości pojechać w lewo (mówię o sytuacji kiedy do niego dojechałeś) czyli z automatu jedziesz w prawo - żaden kierunek nie jest wymagany. Każda zmiana pasa na rondzie musi być sygnalizowana (pod warunkiem, że oznakowanie poziome na to pozwala). Zjeżdżając z ronda sygnalizujesz zamiar i też w prawo zawsze zjeżdżasz.
Możesz oczywiście włączyć kierunek w lewo po wjechaniu już na rondo, ale tylko z grzeczności, OBOWIĄZKU nie masz. Nie migasz, to każdy wie (przynajmniej powinien), że jedziesz (dookoła).
W szkole jazdy dobrze Cię uczyli, możesz być dumny :)
Mówiąc inaczej - powiedzmy, że klasyczne rondo ma 4 dojazdy (zjazdy) - czyli nie jest to nic innego jak prosty odcinek drogi z pierwszeństwem, do której dochodzą cztery drogi podporządkowane. Jadąc prosto drogą z pierwszeństwem nie mrugasz w lewo. Narysuj sobie rondo, przetnij w dowolnym miejscu, rozłóż i zobacz co wyjdzie. Prościej się nie da.
 
loco1 napisał:
PoRD to dopuszcza?

Ha! W PoRD nic o tym nie ma,ale brak sygnalizowania lewym kierunkowskazem wjazdu na rondo był jednym z najczęstszych powodów oblewania egzaminu na prawko,aż wreszcie,chyba już w tym roku, zniesiono ten głupi przymus. Dla mnie zawsze to była zagadka, po co ten lewy,skoro wjazd i zjazd z ronda jest zawsze w prawo.
 
karambol napisał:
Ha! W PoRD nic o tym nie ma,ale brak sygnalizowania lewym kierunkowskazem wjazdu na rondo był jednym z najczęstszych powodów oblewania egzaminu na prawko,aż wreszcie,chyba już w tym roku, zniesiono ten głupi przymus. Dla mnie zawsze to była zagadka, po co ten lewy,skoro wjazd i zjazd z ronda jest zawsze w prawo.

Oczywiście, że sygnalizujesz, gdy masz 2 pasy i wjeżdżasz na wewnętrzny, przekraczając linię przerywaną
 
Na prawdę znowu dyskutujecie na ten temat? Za chwilę przeniosę ten wątek do Hydeparku.
 
Innej motywacji nie ma po za zmianą pasa ruchu.
 
LeszsekS napisał:
W odniesieniu do tradycyjnych odpowiedź 2 prawidłowa.

Nie. I tyle.
Sprawa wymaga uregulowania w przepisach. Bo uregulowana nie jest. I dyskutować można bez końca.
A sygnalizowanie zmiany kierunku lub pasa ruchu jest trudne. I nie da się zawsze idealnie stwierdzić że ma być tak lub tak.

karambol napisał:
Dla mnie zawsze to była zagadka, po co ten lewy,skoro wjazd i zjazd z ronda jest zawsze w prawo.

Ponieważ zamiar zmiany kierunku na skrzyżowaniu sygnalizować należy przed skrzyżowaniem. Jeśli z drogi numer 92 chcesz skręcić w lewe w drogę numer 28 to włączysz kierunkowskaz? Włączysz. A że na skrzyżowaniu jest dziura/wyspa/doniczka/lampa i najpierw musisz lekko skręcić kierownicą w prawo a później w lewo dopiero to inna sprawa.

I tak możemy sobie dyskutować przez następne 1258 wpisów i nie dojdziemy do porozumienia. Ale już tu podano przykłady, że należy włączyć kierunkowskaz przed skrzyżowaniem o ruchu okrężnym.
 
Ostatnia edycja:
forg napisał:
.... Bo uregulowana nie jest. ...
Jest tylko trzeba myśleć czytając je, bo w przeciwnym przypadku zaczyna się dyskusja.
 
Ostatnia edycja:
ax-ell napisał:
Mówiąc inaczej - powiedzmy, że klasyczne rondo ma 4 dojazdy (zjazdy) - czyli nie jest to nic innego jak prosty odcinek drogi z pierwszeństwem, do której dochodzą cztery drogi podporządkowane. Jadąc prosto drogą z pierwszeństwem nie mrugasz w lewo. Narysuj sobie rondo, przetnij w dowolnym miejscu, rozłóż i zobacz co wyjdzie. Prościej się nie da.
Myślę o tym w taki sam sposób, ale wolałbym wiedzieć, na czym stoję w razie gdyby policjant miał odmienne zdanie. Albo inny uczestnik ruchu, a ja nie zdążyłbym zahamować.

Kontrargumenty, z jakimi się spotkałem, to:
- opisany sposób przejazdu dotyczy serii skrzyżowań,
- z par. 36 oraz par. 5 ust. 8 rozp. w spr. znaków i sygnałów drogowych wynika, że rondo to jedno, a nie wiele skrzyżowań.

Z tego, co widzę, w PoRD nie ma wymogu sygnalizacji przed skrzyżowaniem, tylko przed zmianą kierunku, więc to by na jedno wychodziło.

Różnica pojawia się, gdy zabraknie znaku A-7: reguła prawej ręki obowiązuje przed wjazdem na skrzyżowanie (art. 25 ust. 1 PoRD) oraz poza skrzyżowaniem (ust. 3), ale nie dotyczy ona pojazdów jadących po skrzyżowaniu... Czy coś przegapiłem?
 
Odpowiedzi padły na miarę merytorycznych wypowiedzi.
 
Powrót
Góra