Prawnicy pochwalcie się przed matematykiem

  • Autor wątku Autor wątku Polaczek2012
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
P

Polaczek2012

Użytkownik
Dołączył
06.2013
Odpowiedzi
47
Cześć,
jestem matematykiem i chciałbym zrozumieć prestiż wykształcenia prawniczego. Czy jest w tym coś trudnego poza potrzebą wybitnej pamięci i dobrych zdolności oratorskich? Wydaje mi się, że nie. Wyrpowadzźcie mnie z błędu na konkretnych przykładach. Na czym polega ta cała trudność?

Pewien użytkownik podał art. 504 k.c. jako coś mega ciężkeigo do zrozumienia, podczas gdy nawet ja zczailem o co chodzi... choć przyznam, że dosyć zawile
 
czy ktoś kompetentny obiektywnie ocenił poprawność twojego "zczajenia" czy tylko się Tobie wydaje?

wiele osób myśli że zna pewne zasady prawne, a rozumie je błędnie - pierwszy przykład "prawo nie działa wstecz".
 
a jednak w Polsce działa wstecz... (można wywnioskować chociazby patrząc na to co odpieprza US i ZUS)
 
Ostatnia edycja:
tak, ale mówimy o tym jak rozumieć ogólną zasadę.

ta ogólna zasada, mimo że prosta, bywa kompletnie błędnie rozumiana przez nieprawników, w tym w szczególności przez inteligentnych nieprawników z wyższym wykształceniem.
 
a możesz przykład podać? bo jakoś ciężko mi sobie wyobrazić jak można źle zinterpretowac ta zasadę...
 
Polaczek2012 napisał:
jestem matematykiem i chciałbym zrozumieć prestiż wykształcenia prawniczego. Czy jest w tym coś trudnego poza potrzebą wybitnej pamięci i dobrych zdolności oratorskich?
Na pewno każdy matematyk, gdyby chciał, mógłby nauczyć się prawa. Tylko niewielu prawników, byłoby w stanie nauczyć się dobrze matematyki. Osobiście, będąc prawnikiem, darzę wielkim szacunkiem ludzi z tzw. ścisłym wykształceniem, zwłaszcza konstruktorsko - inżynierskim, ale również typowo matematycznym. Tym bardziej, że znani mi ludzie o tego typu profilach wykształcenia, mają zwykle dużą wiedzę ogólną w dziedzinach typowo humanistycznych.
 
Polaczek2012, jesteś teraz na forum i masz 10 minut na prawidłowe rozwiązanie następującego zadania:
"Wędrowiec idąc do miasta, doszedł do rozwidlenia drogi i zatrzymał się przed dwoma drogami, z których jedna prowadziła dalej na lewo, druga prowadziła dalej na prawo. Wędrowiec nie wiedział, która z tych dróg prowadzi do miasta. W rozwidleniu drogi stał domek, przed którym stał jeden z dwóch mieszkających tam dwóch braci, o których wędrowiec słyszał, że jeden z nich zawsze zawsze mówi prawdę, a drugi zawsze kłamie. Wędrowiec nie wiedział, którego z braci ma przed sobą; czy tego kłamcę, czy tego zawsze mówiącego prawdę. Jakie tylko jedno pytanie zadał mu wędrowiec i dowiedział się, która z dróg prowadzi do miasta?"
 
dziękuję Robilee, moje uszanowanko
 
Erkorda: znam to, popularna zagadka: odpowiedź:
co powiedzialby twój brat ?
 
ale na egzaminach chyba nie macie takich pytań ? ( u nas tego typu zagadki były na "algorytmach i strukturach danych" podawane jako ciekawostka/żarcik)
 
Przed wielu, wielu laty, na pierwszych zajęciach na aplikacji, ćwiczono nas w mentalnym opanowaniu skomplikowanych stanów faktycznych; nie zajmowaliśmy się przez trzy miesiące żadnym prawem, żadnymi przepisami. Ktoś czytał głośno jakiś stan faktyczny, czyli jakiś ciąg zaszłości i wydarzeń, naszpikowany datami, nazwami, ilościami itp., tekst czytany przez ok. 5-10 minut. Nie wolno było robić żadnych notatek. Pierwszy etap polegał na wiernym i bezbłędnym, ustnym odtworzeniu usłyszanego stanu faktycznego z pamięci. Drugi etap ćwiczeń polegał na sformułowaniu pytania lub pytań, przy pomocy których, na podstawie związków logicznych umożliwiał np. logiczne i pewne stwierdzenie, czym zakończył się dany ciąg wydarzeń. Dopiero po tych ćwiczeniach zaczęliśmy się uczyć subsumcji, czyli wyszukiwania abstrakcyjnej obowiązującej normy cywilnoprawnej, mającej zastosowanie dla danej sytuacji zawartej w danym stanie faktycznym.
 
proszono mnie o przykład dotyczący nie działania prawa wstecz:

załóżmy że ktoś narobił sobie długów za czynsz w czasie, gdy obowiązywał zakaz eksmisji na bruk bez zapewnienia lokalu socjalnego. Zadłużenia nie spłacił. Zmieniono ustawę, dopuszczając takie eksmisje. Czy ewentualna eksmisja narusza zasadę nie działania prawa wstecz?

Większość Polaków odpowiada: TAK
prawnicy odpowiadają: NIE

popełniany błąd polega na tym, że odpowiadający sugerują sie datą powstania długu a nie datą postanowienia dotyczącego eksmisji
 
Robilee napisał:
Na pewno każdy matematyk, gdyby chciał, mógłby nauczyć się prawa. Tylko niewielu prawników, byłoby w stanie nauczyć się dobrze matematyki. Osobiście, będąc prawnikiem, darzę wielkim szacunkiem ludzi z tzw. ścisłym wykształceniem, zwłaszcza konstruktorsko - inżynierskim, ale również typowo matematycznym. Tym bardziej, że znani mi ludzie o tego typu profilach wykształcenia, mają zwykle dużą wiedzę ogólną w dziedzinach typowo humanistycznych.
:ok:
 
erkorda napisał:
Przed wielu, wielu laty, na pierwszych zajęciach na aplikacji, ćwiczono nas w mentalnym opanowaniu skomplikowanych stanów faktycznych; nie zajmowaliśmy się przez trzy miesiące żadnym prawem, żadnymi przepisami. Ktoś czytał głośno jakiś stan faktyczny, czyli jakiś ciąg zaszłości i wydarzeń, naszpikowany datami, nazwami, ilościami itp., tekst czytany przez ok. 5-10 minut. Nie wolno było robić żadnych notatek. Pierwszy etap polegał na wiernym i bezbłędnym, ustnym odtworzeniu usłyszanego stanu faktycznego z pamięci. Drugi etap ćwiczeń polegał na sformułowaniu pytania lub pytań, przy pomocy których, na podstawie związków logicznych umożliwiał np. logiczne i pewne stwierdzenie, czym zakończył się dany ciąg wydarzeń. Dopiero po tych ćwiczeniach zaczęliśmy się uczyć subsumcji, czyli wyszukiwania abstrakcyjnej obowiązującej normy cywilnoprawnej, mającej zastosowanie dla danej sytuacji zawartej w danym stanie faktycznym.
a teraz czytają na głos ustawę o ZUS i uczą testy ABC rozwiązywać :winko:
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra