C
camelia2009
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2014
- Odpowiedzi
- 10
Witam
Mam problem z prawniczką, w skrócie umówiłam się z nią na kwotę 3500 zł za jej usługi, w rzeczywistości musiałam jej zapłacić 4500 bo podsunęła mi dokument, na którym dopisała ręcznie zdanie, że muszę jej dopłacić dodatkowy 1000 zł, kiedy zapytałam skąd wzięło się tu to ręcznie napisane zdanie rzuciła się z nerwami i zaczęła straszyć sądem więc zapłaciłam dla świętego spokoju. Potem wystawiłam jej negatywny komentarz na internecie a on w odwecie wysłała mi przedsadowe wezwanie do zapłaty tego dodatkowego 1000. Tylko, że ja już jej zapłaciłam, ona się na mnie mści a ja nie mam żadnego paragonu że zapłaciłam bo mi go nie wystawiła. Poza tym od sprawy w sądzie minęło 3 miesiące. Co ja mogę teraz w tej sytuacji zrobić? Nie zapłacę jej 1000 zł bo mnie krowa w nieskończoność będzie szantażować. Dodam, że wysłałam skargę na nią do okręgowej rady adwokackiej ale na razie cisza. Poradzicie coś?
Mam problem z prawniczką, w skrócie umówiłam się z nią na kwotę 3500 zł za jej usługi, w rzeczywistości musiałam jej zapłacić 4500 bo podsunęła mi dokument, na którym dopisała ręcznie zdanie, że muszę jej dopłacić dodatkowy 1000 zł, kiedy zapytałam skąd wzięło się tu to ręcznie napisane zdanie rzuciła się z nerwami i zaczęła straszyć sądem więc zapłaciłam dla świętego spokoju. Potem wystawiłam jej negatywny komentarz na internecie a on w odwecie wysłała mi przedsadowe wezwanie do zapłaty tego dodatkowego 1000. Tylko, że ja już jej zapłaciłam, ona się na mnie mści a ja nie mam żadnego paragonu że zapłaciłam bo mi go nie wystawiła. Poza tym od sprawy w sądzie minęło 3 miesiące. Co ja mogę teraz w tej sytuacji zrobić? Nie zapłacę jej 1000 zł bo mnie krowa w nieskończoność będzie szantażować. Dodam, że wysłałam skargę na nią do okręgowej rady adwokackiej ale na razie cisza. Poradzicie coś?