Prawniku pomóź!!!

  • Autor wątku Autor wątku monkats
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

monkats

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
4
:!:
Witam.
Jestem na forum po raz pierwszy. Mam ogromny problem.
W roku 2005 zapisałam się na studia zaoczne. Ze względu na to,że dostałam prace w innym mieście zaraz po rozpoczęciu roku akademickiego, postanowiłam, że nie dam rady studiować i dojeżdżać do szkoły.
Przyjechałam na pierwsze zajęcia. Tragedia.
Nie uczestniczyłam w ślubowaniu ani nie podpisałam ze szkołą żadnej umowy.
Pierwsze zajęcia były tragiczne. Dużo słyszałam złego o uczelni ale w tamtej sytuacji była to najbliższa szkoła i nie zwracałam na to specjalnej uwagi. (Teraz żałuję).
Utwierdziłam się w tym, że nie warto kontynuować tam nauki i warto uderzyć do większego miasta za pracą i może znaleźć inną uczelnię.
Tak też postąpiłam. Po paru miesiącach otrzymałam pismo, że zostaje skreślona z listy studentów. Ten fakt mnie w ogóle nie zdziwił! tak minęły dwa lata. Dzisiaj otrzymałam pismo ze szkoły, dokładniej WEZWANIE DO ZAPŁATY.
Wezwanie na postawie art.476 Kodeksu cywilnego (Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 93) z tytuły zaległego czesnego powiększonego o kwotę odsetek maksymalnych. Termin zapłaty oczywisty 14 dni.
Nie wiem co mam myśleć. Nie otrzymałam, żadnych pism wcześniej o tym, że mam opłacać za studia, których nie kontynuuje!!!
Jestem zaskoczona. Żadna umowa. Na jakiej podstawie mam płacić?! może mi któryś z panów doradzi. Bardzo proszę. Przeglądałam regulamin uczelni. Nie wszystko jest dla mnie jasne.
Podobno uczelnia sama w sobie ma problemy. Wiele się słyszało i pisało w gazetach o nielegalnych kierunkach uczelni.
Po 2 latach wezwanie. Żadnych upomnień.
Bardzo proszę o jakieś wskazówki.

monika
 
witam

jeżeli minęło ponad 2 lata, to zgodnie z art.751 kodeksu cywilnego, roszczenie szkoły o czesne jest przedawnione - okres 2-letni dla przedawnienia wszelkich roszczeń z tytułu m.in. nauki, jeżeli przysługuje to osobom trudniącym się zawodowo takimi czynnościami albo osobom utrzymującym zakłady na ten cel przeznaczone - np. szkoła

zatem jak sprawa trafi do sądu, zgłoś zarzut przedawnienia

pzdr
k
 
Dziękuje bardzo.
Za nim podejmę jakieś działania,muszę upewnić się że na pewno minęły dwa lata.

Dziękuje jeszcze raz.
Jak będę miała jeszcze jakieś problemy pozwolę sobie napisać ponownie.

pozdrawiam
monika
:D
 
Witam ponownie
Sprawdziłam
dokładna data to 29 wrzesień 2005.
Także już coś wiem..

Czy powinnam napisać jakieś pismo do Władz uczelni?
Na szczęście nie stoję w miejscu ale co teraz powinnam zrobić?
Będę wdzięczna za wskazówki.

pozdrawiam
 
Moim zdaniem niecelowe jest pisanie samodzielnie pism bo można dokonać czegoś z czego później będą problemy.

Jeżeli już pisać to bardzo krótko na zasadzie "w odpowiedzi na państwa pismo z dnia... zatytułowane wezwanie do zapłaty informuję co następuję:
- wasze roszczenia uznaję za całkowicie bezpodstawne
- nigdy nie byłam studentką [nazwa szkoły]
- nigdy nie zawierałam żadnej umowy ze szkołą
- dodatkowo pragnę zauważyć, iż nawet gdyby takie roszczenie polegało na prawdzie to zgodnie z art.751 kodeksu cywilnego uległo już przedawnieniu

Jednakże obawiam się, że coś jednak mogła pani podpisać, jakiś wniosek o wpis na listę, proszę sobie przypomnieć co powodowałoby że mogą próbować dochodzić swoich roszczeń choć z braku umowy byłoby to trudne.
 
hmm.. dziwne

Witam
Dziękuję za wskazówki.
Wybieram sie z tym do radcy prawnego.
Jedynie co podpisałam to kwestionariusz osobowy. Nie było żadnej umowy.
Z tego co wiem umowa występuje w nazwie UMOWA i to w dwóch egzemplarzach.
Nie posiadam żadnej umowy. Jestem zniesmaczona tą sytuacją.
Przypuszczam,że nie jestem "osamotniona".
Kwota jest porażająca bo aż 1590 zł to za pół roku nauki której nie odbyłam.

Obecnie studiuje dziennikarstwo i jak zalegam czasowo z czesnym to dostaje pismo. W tym przypadku, żadnych pism ani upomnień.

Cóż . Wyjaśnię sprawę z prawnikiem i zobaczymy.
pozdrawiam
 
Powrót
Góra