Prawo autorskie do zdjęcia - od strony osoby fotografowanej

  • Autor wątku Autor wątku filippo997
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

filippo997

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
3
Witam. Dziś okazało się, że zdjęcie, które mam zamieszczone na naszej klasie powinienem skasować. Poprosiła o to autorka owego zdjęcia. Sprawa wygląda tak. Jest to całkowicie prywatna osoba (moja była dziewczyna) a na zdjęciu jestem ja (a konkretnie moja ręka - tematem zdjęcia jest emblemat Batalionu Reprezentacyjnego WP, zdjęcie zostało zrobione gdy odbywałem tam zasadniczą służbę wojskową). Moje pytanie jest następujące. Czy autorka może pozwać mnie do sądu za umieszczenie przeze mnie tego zdjęcia? Umieściłem je jeszcze gdy byliśmy razem i nie wyrażała sprzeciwu. Zaznaczam - na zdjęciu jestem de facto ja. Z góry dziękuję za pomoc.
 
Moze, ona jest autorka zdjecia i moze zgode cofnac.
 
ale to ja jestem na tym zdjęciu...
 
Czy jesteś pewien że to ona zrobiła to zdjęcie? ;)
 
No to co ze jesteś na tym zdjęciu? To znaczy tyle ze nie moze ich rozpowszechniać bez Twojej zgody.. bo na zdjęcie samo sie zgodziłes. Ona jest jej autorką i ma prawa majątkowe autorskie to niego (jak i osobiste), a to co jest na zdjęciu to juz inna sprawa.
To ze załóżmy: prezydent jest na zdjeciu nie znaczy ze wszystkie zdjecia z jego wizerunkiem należą do niego.
 
no ok rozumiem. załóżmy, że pozwie mnie do sądu. haha i co niby mi grozi? jakie mogą być jej korzyści majątkowe ze zdjęcia, na którym jest moja ręka? śmieszne to trochę.
 
Mam identyczny problem, mozesz mi powiedziec jak z tego wybrnąłeś? (jedyna różnica to to, iz na zdjęciu widnieje w całości);)
 
filippo997 napisał:
no ok rozumiem. załóżmy, że pozwie mnie do sądu. haha i co niby mi grozi? jakie mogą być jej korzyści majątkowe ze zdjęcia, na którym jest moja ręka? śmieszne to trochę.
Może i śmieszne, ale niestety to prawda. Ona wykonała zdjęcie i ona ma do niego prawa. Ty jako obiekt zdjęcia mógłbyś jedynie nie wyrazić zgody na jego rozpowszechnianie (ale nie możesz zażądać jego zniszczenia). A w przypadku samej ręki? Wątpię żeby to podpadało pod ochronę wizerunku, co innego gdyby tam była twarz. Realnie rzecz biorąc (wybacz szczerość) - nie masz nic w tej kwestii do powiedzenia.
Ale jeśli zechcecie się sądzić... Przypomina to strzelanie z armaty do muchy.
 
Powrót
Góra