pisemna EULA jest właśnie po to, by mieć podstawę do ścigania osób naruszających prawo. Warto pamiętać, że licencja niewyłączna, na której zwykle dystrybuuje się programy może być udzielona również USTNIE. No, i jeśli nie ma ogólnej EULI pisemnej, albo ma nieprzemyślane zapisy, a znajdą się świadkowie, którzy potwierdzą,ze licencja została udzielona ustnie na określonych warunkach, choć nikt jej
de facto nie udzielał, to co wtedy? Oczywiście EULA nie rozwiązuje sprawy, ale znacznie pomaga. I nie jest to całkowite takie
science - fiction...
Wystarczy, że ktoś zrozumie ideę, pomysł skryptu phpbb i napisze sam ten skrypt "znakami alfanumerycznym" nieco inaczej - to jest inny utwór, który ma swojego autora.
Prawo autorskie z tym sobie nie radzi. Zakładam, że jest możliwe napisanie tego skryptu Grand'89 nieco inaczej.
W art. 2 ust. 4 mamy dla takiego przypadku "utwór, który powstał w wyniku inspiracji cudzym utworem" i nie potrzeba wówczas żadnej zgody, ani niczyjej zgody. I nie ma naruszenia żadnych praw autorskich, bo mamy nowego autora.
Dlatego istnieją na rynku różne programy komputerowe realizujące podobne funkcje.
Ależ dokładnie jest TAK. Ponieważ algorytmy w Polsce NIE SĄ CHRONIONE - więc każdy może napisać według jakiegoś znanego algorytmu swoją wersję programu - tak się zresztą dzieje powszechnie.
Ale jeśli idzie o opracowania, utwory z zapożyczeniami czy inspirowane - o, to tu już nie jest tak prosto... Nie wystarczy zmienić jedną linijkę kodu czy nazwę zmiennej, aby uzyskać program inspirowany czyimś programem.
Program jest chroniony w FORMIE, a więc odnosi się to do całości - sposobu kodowania, struktury programu, sposobu oznaczania elementów kodu (zmienne, klasy, procedury, etc...), sposobu wpisywania komentarzy, i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej... - czyli wszystkiego tego, co charakteryzuje indywidualność danego programisty. Chyba zgodzimy się tu co do tego, że każdy autor (obrazu, książki, fotografii, SIWZ, instrukcji BHP czy też programu komputerowego) posiada swoją charakterystyczną, indywidualną manierę i sposób tworzenia, które to odróżniają jego dzieła (nadają im INDYWIDUALNY charakter) od dzieł innych autorów - pozwalając jednocześnie obejmować ochroną prawnoautorską
Aby mieć utwór inspirowany to ISTOTNA część WKŁADU TWÓRCZEGO w nowym utworze
musi być autorstwa autora tego utworu, a nie autora utworu pierwotnego. A to oznacza tylko tyle, że trzeba tą istotną część programu
napisać samemu od nowa. Zaś istotna część to ta o wiele, wiele, większa od tej mniej-istotnej.

Jeśli się tego nie zrobi, to wtedy mamy opracowanie (
na rozpowszechnianie którego należy uzyskać zgodę autora utworu pierwotnego) lub utwór z zapożyczeniami (tu trzeba uzyskać zgodę na użycie zapożyczeń). Oczywiście, sprawa jest dużo bardziej złożona (są jeszcze cytaty i plagiaty), ale zasada jest jedna.
Sumując, jeśli ktoś kopiuje 95% albo 45% kodu, zmieniając jakieś drobiazgi i ma poczucie, że stworzył nowe dzieło (utwór) - to ma rację, rzeczywiście stworzył
swój utwór, do którego ma pełne prawa autorskie. Ale jednocześnie to co stworzył, jest opracowaniem utworu pierwotnego (a nie utworem inspirowanym), na
rozpowszechnianie którego należy uzyskać zgodę (a więc i odprowadzić tantiemy) autora utworu pierwotnego.
A kto ma rację - decyduje jak zwykle jedynie sąd...