Prawo autorskie - konkretne pytania

  • Autor wątku Autor wątku t33m
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

t33m

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
1
Witam,
mam kilka konkretnych pytań odnośnie praw autorskich na które nie znalazłem odpowiedzi. Były podobne wątki ale to nie było dokładnie to czego mi potrzeba, a więc:

1. Mam pomysł na dany serwis internetowy, teoretycznie serwis ten powinien generować dość duże zyski. Sam nie jestem w stanie go zrealizować czy to ze względów finansowych czy też obycia z rynkiem. Chcę wyjść z propozycją współpracy do dużej firmy o pewnej pozycji na rynku w podobnych tematach. Jak mogę się zabezpieczyć aby firma do której chcę się zwrócić nie użyła mojego pomysłu za moimi plecami?

Czy można zrobić taki myk, że podpiszę z nimi umowę o poufności i to mnie ochroni przed oszustwem z ich strony? Czy coś da np zrobienie strony z opisem funkcjonalności i roli serwisu który chcę budować - tutaj chcę ominąć kwestię tego że cały projekt jest na razie tylko w fazie pomysłu.

2. Mam pomysł na dane urządzenie. Nie wydaje mi się, aby było to na tyle rewolucyjne, że dało by się to objąć patentem. Czy zrobienie strony z wizualizacją ww urządzenia, opisem funkcji itd da mi coś? Czy to będzie jakieś zabezpieczenie i czy będę miał prawa autorskie do takowego urządzenia?

W razie czego, czy można na podstawie takich materiałów zdobyć patent na takowego urządzenie?

Mam nadzieję, że w miarę jasno się wyraziłem, liczę na Waszą pomoc i pozdrawiam.
 
1. Zabezpieczyć się przed tym jest trudno. Pomysł jak pewnie już Pan wyczytał nie jest chroniony prawem autorskim. Jakkolwiek taka umowa o poufności jak to Pan nazwał nie zaszkodzi. Nie ochroni to jednak potem przed powielaniem Pana pomysło przez innych.

2. Tutaj podobnie. Zabezpieczeniem wynalazku jest tylko uzyskanie patentu, materiały takie jak np. wizualizacja z pewnością do wniosku do UPRP się przydadzą, lecz urząd ten podejmuje decyzje indywidualnie w odniesieniu do każdego przypadku.
 
Witam, przejrzałem wątki i konkretnie mam 2 pytania, więc podaję je z małą ilustracją tła zdarzenia.

1 . Czy regulamin zawierający poniższe 3 punkty, ogłoszony po publikacji materiałów i podany do podpisania nie narusza moich praw autorskich?

Z regulaminu wydawcy xxx"

§3. ZASADY PUBLIKOWANIA MATERIAŁÓW

1. Użytkownicy publikujący Materiały swojego autorstwa w xxx przy dodawaniu Materiału wybierają sposób jego licencjonowania. Zezwalają przy tym na przechowywanie i publikację artykułu przez xxx w dowolnej formie cyfrowej jak i w formie drukowanej, również w sposób odpłatny.
2. Udzielona zgoda ma charakter nieodpłatny i zostaje ustalona na czas nieokreślony.
3. Serwis może udzielić sublicencji na publikację Materiału Zgłaszanego innym podmiotom.

"

W tej opisanej powyżej sytuacji z wydawcą xxx sytuacja jest patowa, ponieważ aby zalogować się konto autorskie należy zaakceptować regulamin, który zawiera te 3 sporne punkty.

2. Co w takim razie można zrobić, na jakiej podstawie poinformować wydawcę o swojej woli wykasowania wszystkich tekstów?
 
Witam, fakt, sytuacja wgląda na nieciekawą. Tak na szybko - rozumiem, że występuje Pan jako osoba prywatna i mówimy tu o witrynie internetowej tego wydawnictwa.

Jeśli na stronie znajduje się adres firmy wysłać pismo ze swoimi żądaniami listem poleconym za potwierdzeniem odbioru. Ważne, żeby umiejętnie sformułować dokument (można konsultować się z prawnikiem). Przy braku odbioru wysłać ponownie. Przy ponownym braku odbioru pozostanie skierować sprawę do sądu .

Jeśli nie ma adresu, skontaktować się z Rzecznikiem Konsumentów http://forumprawne.org/prawa-konsumenta/134-rzecznicy-konsumentow.html lub z federacją konsumentów http://forumprawne.org/prawa-konsumenta/162-federacja-konsumentow.html, gdyż w zaistniałej sytuacji usługodawca (wydawnictwo) nie dopełniłby obowiązku zamieszczenia swoich danych w świetle ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Ustalić z tymi organami dalszą drogę postępowania.

Jeśli wydawnictwo ma swoją domenę (adres www) można sprawdzić dane właściciela w bazie WHOIS np. tam Whois - sprawdź abonenta domeny. Baza whois
 
Dziękuję bardzo, wydawca nie upublicznia adresu siedziby, katalog whois nie udostępnia danych abonenta. Jest mail do serwisu. Czy można swój sprzeciw-żądanie wysłać wyłącznie mailem?

Jestem autorem tekstów, które wydawane są w formie książek i innych wydawnictw. Sytuacja jest o tyle trudna, że podpisując zgodę na użyczenie praw wydawnictwu xxx nie mogę zapewnić swoich wydawców o przekazaniu im wyłączności na publikowane przez nich teksty mojego autorstwa.

Pozdrawiam
 
Dziękuję bardzo, wydawca nie upublicznia adresu siedziby, katalog whois nie udostępnia danych abonenta. Jest mail do serwisu. Czy można swój sprzeciw-żądanie wysłać wyłącznie mailem?
może Pan. Ale jeśli udzielił Pan wcześniej jakiejś zgody na wykorzystanie swoich utworów, to powinno to być chyba jakieś wypowiedzenie (np. z uwagi na uzasadniony interes twórcy?) tej licencji... I dziwne jakieś jest to wydawnictwo...
 
art. 68 ust.1 prawa autorskiego - Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, a licencji udzielono na czas nie oznaczony, twórca może ją wypowiedzieć z zachowaniem terminów umownych, a w ich braku na rok naprzód, na koniec roku kalendarzowego.
Dodajmy, że licencję udzieloną na czas powyżej 5 lat uważa się za zawartą na czas nieoznaczony - 68 ust.2 pr.aut.
I jeszcze - proszę przeczytać art. 56 tej ustawy.
Proszę wysłać powiadomienie e-mailem, zachować kopię. Nie musi Pan moim zdaniem przeprowadzać szeroko zakrojonych konsultacji ani w żaden szczególny sposób formułować swojego żądania - byle było JASNE o czym Pan pisze - usunięciu materiałów, jeśli nie udzielił Pan wcześniej licencji albo odstąpieniu od uprzednio zawartej umowy licencyjnej. Proszę też wyraźnie zaznaczyć sprzeciw odnośnie zastosowania nowych regulacji do uprzednio zamieszczonych przez Pana publikacji. Nie jest to niezbędne, ale nie zaszkodzi.
 
Dziękuję bardzo za pomoc i odpowiedzi,

Pozdrawiam Serdecznie

M.

Idea Waszego portalu jest bardzo dobra, zwłaszcza w kontekście prawa autorskiego, którego łamanie jest nagminne, a autorzy i twórcy bez sztabu prawników i własnego rozeznania w ustawodastwie są jakby skazani na nierówną walkę.

Jeszcze raz dziękuję za wsparcie.
 
Powrót
Góra