Prawo autorskie - Star wars i imperium Lukasa

  • Autor wątku Autor wątku Wish
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

Wish

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
5
Witam wszystkich. Mam następujące pytanie.

Aby nieco dorobić postanowiłem jako modelarz-rzeźbiarz wykonywać figurki kolekcjonerskie , a następnie sprzedawać je na aukcjach internetowych itp. Po wstępnych badaniach rynku okazało się, iż figurkami najchętniej nabywanymi przez kolekcjonerów są figurki należące do uniwersum Gwiezdnych Wojen (Star Wars - Seria filmów nakręcona przez Georga Lucasa). Jestem świadomy, iż bez posiadania odpowiedniej licencji nie jestem uprawniony do wykorzystywania podobizn konkretnych bohaterów tejże serii, np nie moge wykonać i sprzedać podobizny głównego bohatera. Interesuje mnie jednak inny aspekt. W filmie (a także książkach i komiksach) przedstawiono wiele ras różnych istot. Czy mogę zatem wykorzystać wizerunek tychże ras, nie tytułując figurki konkretnym imieniem z filmu, ale zaznaczyć , że postać przeze mnie wyrzeźbiona należy np. do rasy Twilek - należącej do uniwersum Gwiezdnych Wojen? Czy to byłoby zgodne z prawem i nie naruszałoby praw autorskich? Jeśli zaś nie, jakie kroki należy podjąć, aby było to zupełnie zgodnie z prawem?

Co o tym myślicie?
 
Wszystko zalezy czy ta rasa jest na tyle unikatowa, że połączenie jej z tą serią jest niezaprzeczalne. Ochrona nie rozciąga się tylko na głownych bohaterów GW - może mieć takie samo zastosowanie również do innych postaci występujących w tej sadze.
 
Rasa Twi Lek mnie się kojarzy wyłacznie z GW. Tak jak pewnie bardzo wielu, którzy na nią spojrzą i kojarzą te postaci. Sprawa jest dość trudna, ale ciekaw jestem jak np. zakończył by się taki spór sądowy w Polsce. Byłbym ostrożny.

Z drugiej zaś strony to co stworzył G. Lucas w ramach uniwersum GW to tylko niewielki procent. Powstało przecież wokół tego mnóstwo innych książek, komiksów itd. nawiązujących do tych bohaterów nawet samych postaci. Ciekawe jak tutaj jest ta kwestia rozwiązana, każdy autor otrzymywał licencję?

A dotarłem do tego: wszystkie te produkty są licencjonowane.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję za zainteresowanie. Obawiałem się tego, że bez odpowiedniej licencji pomysł nie przejdzie. Trzeba więc, albo wymyślić coś równie rzutnego (co graniczy z cudem) , albo dzwonić do Lukasa i wykupić linecję :D
Pozdrawiam

Łukasz
 
P.S. Gdzie mógłbym sprawdzić, czy dany produkt jest licencjonowany? Istnieje jakiś rejestr? spis, do którego szary obywatel ma dostęp?
 
Nie, nie ma czegoś takiego (przynajmniej na terytorium Polski).
 
Dziękuję za pomoc. Zastanawiam się jeszcze nad inną kwestią. Czy wykonanie parodii danej postaci jest łamaniem praw autorskich? Według mojej interpretacji jest to po prostu nie łamiące prawa wykonanie "utworu inspirowanego innym utworem". Jest wiele parodii filmów, książek itp, czerpiących z oryginalnych utworów, lecz będących, tworem samoistnym, nie wymagającym odpowiednich koncesji itp. Chyba że się mylę.
 
Powrót
Góra