Prawo autorskie w Hiszpanii?

  • Autor wątku Autor wątku edra
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

edra

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
3
Witam
Jestem spadkobierczynią praw autorskich do zdjęć, które wykonał mój ojciec. Jestem polską obywatelką, w Polsce mieszkam i również tutaj zostały wykonane zdjęcia (pochodzą najprawdopodobniej z lat 60-tych), których sprawa dotyczy.
Wczoraj otrzymałam maila z informacją, że kilka zdjęć autorstwa mojego ojca zostało wykorzystanych do przygotowania wystawy w Hiszpanii. W liście tym nie było pytania o zgodę na użycie zdjęć, jak również nic na temat zapłaty. Jednak wątpię, że organizator wystawy jest w posiadaniu praw autorskich do tych fotografii.
Mam pytanie: czy w negocjacjach z organizatorem wystawy powinnam opierać się na polskiej ustawie o prawie autorskim, czy może na przepisach obowiązujących w Hiszpanii, czy może są jakieś przepisy europejskie, które miałyby zastosowanie w tej sytuacji? Gdybym musiała dochodzić swoich praw w sądzie to czy powinien to być sąd hiszpański?
Będę wdzięczna za jakieś sugestie. Mam nadzieję, że to co napisałam jest zrozumiałe. Pozdrawiam
 
Chciałabym jeszcze dodać, że maila, o którym piszę otrzymałam 5 dni przed otwarciem wystawy. Czy muszę się spieszyć z negocjacjami czy też wykonywanie gwałtownych ruchów nie ma sensu?
 
Witam,
Jestem spadkobierczynią praw autorskich do zdjęć
A jest Pani tego pewna, że zdjęcia chronione były prawami autorskimi? Czy na zdjęciach były odpowiednie zapisy mówiące, ze zdjęcia są objęte ochroną prawnoautorską? Tylko takie zdjęcia posiadały ochronę prawnoautorską w świetle obowiązującej w latach sześćdziesiątych ustawy o prawie autorskim: USTAWA z dnia 10 lipca 1952 r. o prawie autorskim (Dz. U. z dnia 31 lipca 1952 r.) - Art.2 oraz Art.5. - a co za tym idzie mogą być objęte również ochroną prawnoautorską w świetle obecnej ustawy z 1994 roku.
Jednak wątpię, że organizator wystawy jest w posiadaniu praw autorskich do tych fotografii.
Jeśli Pani ma wszystkie majątkowe prawa autorskie do tych zdjęć, i nie udzielała na te zdjęcia nikomu żadnej licencji ani nie przenosiła na nikogo majątkowych praw autorskich - to mieć nie mogą. Ale ciekawe, skąd mają te zdjęcia (odbitki)...

Co do reszty to temat na dział prawa międzynarodowego, bo rzecz ma się w Hiszpanii, więc i tam trzeba by dochodzić ewentualnych roszczeń. Ale może uda się Pani uzyskać jakieś polubownie porozumienie.
 
To ja może uzupełnię:)
Art. 124 ust. 1 ustawy o prawie autorskim (Rozdział 15 - Przepisy przejściowe i końcowe) mówi między innymi, że przepisy ustawy stosuje się do utworów "do których prawa autorskie według przepisów dotychczasowych wygasły, a które według niniejszej ustawy korzystają nadal z ochrony, z wyłączeniem okresu między wygaśnięciem ochrony według ustawy dotychczasowej i wejściem w życie niniejszej ustawy. Ustawa nie narusza własności egzemplarzy utworów rozpowszechnionych przed dniem jej wejścia w życie".
Czyli ochrona tych fotografii została przywrócona, ale działań sprzed wejścia w życie nowej ustawy nie kwalifikujemy jako naruszenia , jeśli według starej ustawy takim naruszeniem nie były. Tyle w temacie prawa polskiego - ale warto to chyba wiedzieć:)

Hiszpania - jest stroną konwencji berneńskiej (tekst paryski). Niezależnie od tego, jak Hiszpania załatwia to w swoim prawie krajowym, na 100% - bo taki obowiązek wynika z tej konwencji (i szeregu innych aktów międzynarodowych nakazujących jej stosowanie, jeśli potrzeba więcej szczegółów to chętnie je opiszę, na razie nie będę zamulać) - zapewnia ochronę utworów 70 lat po śmierci autora. Czyli - jeśli nie ma Pani 70 lat - prawa autorskie do fotografii Pani Ojca trwają, a hiszpańska instytucja musi uzyskać Pani zgodę.
Co zrobić? Proponuję zwrócić się do właściwej organizacji zbiorowego zarządzania - na przykład tej: http://www.zpaf.pl/. Jeśli oni nie pomogą, będziemy myśleć dalej.
 
Tfu, 50 lat według konwencji berneńskiej, 70 lat po śmierci autora wynika już z dyrektywy europejskiej w sprawie ujednolicenia czasu ochrony... :)
 
Bardzo dziękuję za wskazówki.
Gwoli uzupełnienia: przypuszczam, że odbitki pochodzą z prywatnych zbiorów osoby uwiecznionej na zdjęciach. Ojciec pieczętował swoje prace - pieczątka zawierała adnotację o prawach autorskich. Sądzę, że stąd wiedzieli (Hiszpanie) z kim powinni się skontaktować.
Jescze raz wielkie dzięki. Pozdrawiam :)
 
Powrót
Góra