Prawo do pobytu w akademiku.

  • Autor wątku Autor wątku wonglik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wonglik

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2007
Odpowiedzi
3
Witam
Skonczyłem niedawno studia ale często bywam u znajomych w akademiku. Czesto problemy zaczynają się po 23. Według portierów odwiedziny są tylko do 23 a po 24 należy zapłacić za pobyt 20 złotych. Zastanawiam się czy można ograniczyć prawo do wizyt w akademiku. W koncu to jest rodzaj wynajmowania lokalu. Oraz na jakiej podstawie mogą żadać opłaty za pobyt. Pozatym czy powinienem dostać jakiś dowód zapłaty za pobyt? W akademiku o którym mowie nie ma takiego zwyczaju wieć zastanawiam sie gdzie te pieniądze wogle ida.

pozdrawiam

mateusz
 
Regulamin mowi , że mozna odwiedzać osoby do 23 ale moje pytanie właśnie jest czy polskie prawo nie jest ważniejsze niż regulamin akademika i co mówi w tej kwestii prawo. Bo przecież jesli ktos płaci 300 zł miesiecznie za pokuj to chyba ma prawo żeby go ktoś odwiedził. Pozatym czemu ktoś musi płacić 20 złotych za pobyt po 23 skoro nie dostaje łużka , pościeli itd.
 
akademik to nie jest hotel... a nawet w hotelu obowiazuje regulamin.... (!) wszystko lege artis

a co do tych 20 PLN to nie jestem jasnowidzem żeby określic gdzie idą te pieniądze i czy nie jest to swoistego rodzaju łapówka za przymknięcie oczu na przydlugie odwiedziny...
 
..

No własnie to nie jest hotel. Normalnie jesli wynajmujesz jakiś lokal to z tego co słyszałem na mocy prawa lokalowego jestes traktowany niejako właściciel tego lokalu na czas wynajmu (oczywiscie wiadomo ze nie moge go sprzedac ani nic z tych rzeczy) czyli właściciel mieszkania nie powie Ci ze mozesz przyjmować wizyty do 23 i koniec. Pozatym jesli w regulaminie maja napisane ze za 20 złoty można przedłuzyć czas wizyty do 6 rano to znaczy ze pieniadze sa zbierane oficjalnie , ale skoro nie daja pokwitowań to sie z tego nie rozliczaja pewnie wiec kasa idzie do czyjejś kieszeni. Kto sie czymś takim powinien zainteresować? Policja skarbowa?
 
Re: ..

[cytat="wonglik"] No własnie to nie jest hotel. Normalnie jesli wynajmujesz jakiś lokal to z tego co słyszałem na mocy prawa lokalowego jestes traktowany niejako właściciel tego lokalu na czas wynajmu (oczywiscie wiadomo ze nie moge go sprzedac ani nic z tych rzeczy) czyli właściciel mieszkania nie powie Ci ze mozesz przyjmować wizyty do 23 i koniec. [/cytat]
nieprawda - umowa najmu daje ci tylko tyle ,ze jestes pełnoprawnym uzytkownikiem danego lokalu oraz określa twoje prawa i obowiazki....

[cytat="wonglik"] Pozatym jesli w regulaminie maja napisane ze za 20 złoty można przedłuzyć czas wizyty do 6 rano to znaczy ze pieniadze sa zbierane oficjalnie , ale skoro nie daja pokwitowań to sie z tego nie rozliczaja pewnie wiec kasa idzie do czyjejś kieszeni. Kto sie czymś takim powinien zainteresować? Policja skarbowa? [/cytat]

skoro stosowny punkt dotyczący tych 20 PLN jest w regulaminie to wszystko jest OK - kwestia tylko w jaki sposob portier rozlicza się z tych wpłat z kierownictwem akademika jesli brak potwierdzeń wpłaty... czy pobierając te 20 PLN ma obowiązek wystawić pokwitowanie czy nie i jesli nie to na jakiej zasadzie rozlicza sie z tych pieniędzy...
 
Powrót
Góra