- prawo do projektów graficznych -

  • Autor wątku Autor wątku opos77
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

opos77

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
4
Witam Państwa.

Chciałbym wyjaśnić pewną sporną kwestię, liczę, że znajdę pomoc na tym forum.
Otóż - jako grafik komputerowy pracowałem swego czasu w pewnej agencji reklamowej. Pod szyldem owej agencji (jako jej pracownik) robiłem projekty dla klientów tejże agencji.

Z agencją rozwiązaliśmy umowę o pracę jakiś czas temu. Niedawno ruszyła moja strona internetowa, na której umieściłem swoje portfolio (między innymi projekty, które robiłem pod szyldem wyżej wymienionej agencji). Jako, że prawa do projektów - jak rozumiem - należą do agencji - ja jako ich autor, umieszczając je na mojej stronie, dodałem pod każdą tych z prac informację: "PROJEKT WYKONANY NA ZLECENIE AGENCJI "XXX" "

Okazało się, że moja była szefowa (szefowa owej agencji) nie życzy sobie, żebym umieszczał te prace na stronie. Jak zauważyła, prawa leżą po jej stronie (z czym się zgadzam), stwierdziła też, że nie mogę pokazywać tych projektów na mojej stronie jako "SWOICH".

Tu powtórzę raz jeszcze - przy każdym z tych projektów jest informacja: "PROJEKT WYKONANY NA ZLECENIE AGENCJI "XXX" "

Czy więc mam prawo do tego, aby na swojej stronie umieszczać prace (mojego autorstwa), które były robione w tejże agencji (robiłem je jako jej pracownik)? Czy wspomniana wyżej informacja przy każdym z tych projektów nie wystarczy, abym mógł z czystym sumieniem na swej stronie je trzymać?

Normalnym jak sądzę jest "chwalenie" się swoimi osiągnięciami - w moim wypadku są to osiągnięcia w dziedzinie grafiki. Czyż architekt nie chwali się realizacjami swych planów i projektów?

Co jeszcze warte jest zaznaczenia - moje strona www jest moja w sensie prywatnym, nie jest to strona mojej firmy/agencji - nie posiadam własnej działalności. Ot - strona grafika komputerowego z jego portfolio.

Proszę bardzo o informacje i odpowiedź odnośnie tego problemu :)

pzodrawiam
 
Ostatnia edycja:
No więc mamy do czynienia z dwojakiego rodzaju prawami: osobistymi i majątkowymi. Te majątkowe przeszły na pracodawcę automatycznie, to już wiadomo. Osobiste prawa nie są zbywalne w żaden sposób. W skład praw osobistych wchodzą np. prawo do autorstwa, do oznaczenia dzieła swoją nazwą, do integralności utworu (nie ingerowania w formę lub treść), do nadzoru autorskiego itp. Do praw majątkowych zaliczamy natomiast rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie, w jakikolwiek sposób. Pan faktycznie dokonuje takiego rozpowszechnienia. Mimo, że jest Pan autorem to praw majątkowych Pan nie posiada, a więc skłaniałbym się do przyznania racji byłej szefowej.
 
Załóżmy analogiczną sytuację. Praca - dajmy na to doktorska. Umieszczam w niej cytat (z książki, gazety etc.). Robię odnośnik, a w wyjaśnieniu podaję, skąd ów cytat pochodzi. Wykorzystuję (rozpowszechniam) czyjeś słowa, jednak z zaznaczeniem, kto jest ich twórcą (lub też - skąd pochodzą).

Czy powyższa (analogiczna jak sądzę) sytuacja jest również niezgodna z prawem, lub też prawnie wątpliwa?
 
Wątpliwa to jest analogia, bo w przytoczonym przypadku to jest cytat (i to można robić), a w pierwotnym raczej nie.
 
Dziękuję bardzo obu panom za odpowiedź.

Jednak w obu przypadkach jest ona dawana z cieniem wątpliwości. "Skłaniałbym się do przyznania racji", "raczej nie"...

Mniemam, że prawo to rzecz ścisła, gdzie (przynajmniej w teorii) nie ma miejsca na gdybanie, skłanianie się etc. Wóz albo przewóz, tak lub nie. Dlatego moje pytanie brzmi: Czy można jednoznacznie określić (bo tak, a nie inaczej stanowi prawo), czy mam, czy nie mam prawa umieszczać projekty z adnotacją na swojej www, o czym pisałem w pierwszym poście?
 
Ależ prawo to spore pole do interpretacji, przypuszczeń, domniemań. Nie da się w ustawie uregulować każdego przypadku. Nie byłoby tych wszystkich książek w bibliotekach wydziałów prawa, wystarczyłaby po jednej z każdej dziedziny. Sąd także dokonuje wykładni, potem inny sąd w bardzo podobnej sprawie może orzecz inaczej.

Panu pozostają prawa osobiste, a w ich zakres nie wchodzi wkraczanie w cudze prawa majątkowe. A takim prawem majątkowym jest wyłączne prawo do rozpowszechniania takiego utworu. Przytoczony przykład cytowania w pracy doktorskiej nie jest do końca trafiony, bo umieszczenie pracy w portfolio nie służy wyjaśnieniu, nauczaniu czy prawom gatunku twórczości. Taka interpretacja byłaby nadużyciem.
 
Powrót
Góra