Prawo do prywatności, smartfon, a brutalna polska rzeczywitość

  • Autor wątku Autor wątku PRIVACY>all
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
czytałem czytałem aż wyczytałem sedno problemu z którym koleś przyszedł na forum prawne
PRIVACY>all napisał:
nie chcesz bezmyślnie żyć marnując kasę na piwo, papierosy i mpk = wielkie oburzenie
otóż MPK zostało zaliczone do tej samej kategorii "marnowania kasy" co piwo i papierosy.

domyślam się zatem że naruszenie konstytucji polega na odpłatności za usługi MPK które wg skarżącego powinny (dobrze dedukuję?) być darmowe...

nie wiem czy piwo i papierosy też mają być konstytucyjnie darmowe ale jestem (prawie) pewny, że to właśnie jest postulowane w odniesieniu do MPK w Krakowie...

tak więc przypuszczalnie mamy do czynienia z ogólnie znaną wymówką w stylu "afer gospodarczych nie ścigacie złodzieje kradną miliardy i chodzą po ulicy a biednego gapowicza kanar się czepia - i gdzie tutaj, Panie Jezu, jakakolwiek sprawiedliwość?!" ;)
 
Seb72, a te banki i ich maile bez prósb o hasło? Jak one się komponują z tym wszystkim?
 
po pierwsze autor wątku reprezentuje wiedzę o prawie typową dla oglądaczy filmów amerykańskich - tam się wszyscy lubią powoływać na konstytucję albo na którąś poprawkę :) stąd autor wątku nie może być gorszy - naruszono jego prawo do szczęścia bo się (niekonstytucyjnie i bezzasadnie) przyczepiono o brak biletu więc poczuł się nieszczęśliwy

po drugie wolność ponad wszystko i prywatność ponad wszystko (tak wynika z nicka)

po trzecie wszystkie inne podmioty w kraju szanują prywatność autora (w szczególności banki i operatorzy telekomunikacyjni) a tylko MPK się na niego "uwzięło" i go "gnębi"... ponieważ "MPK jest wredne i już"

po czwarte należy podkreślić raz jeszcze że "MPK jest wredne i już" ponieważ jest to informacja kluczowa w całym wątku

po piąte na kwestię (nie)wysyłanych przez banki emaili i (nie)wysyłanych przez banki próśb o hasło należy popatrzeć jako na jasne tło (porządne praworządne podmioty szanujące prywatność) kontrastujące ze złym MPK (podmiot bezzasadnie czepiający się autora)

sumując: cały kraj i wszystkie działające w nim podmioty szanują prywatność autora ale MPK tę prywatność narusza ...

i dlatego JEST WREDNE (co od początku próbował wyartykułować autor wątku)
 
w czym problem? czyżby MPK w Krakowie nie sprzedawało biletów papierowych i w ten sposób "zmuszało" do kupowania ich via-sms wymuszając podawanie danych osobowych jakimś podmiotom powiązanym z MPK w Krakowie?

przecież jak koleś kupi papierowy bilet w kiosku to nikt nie będzie czepiać się go ani tym bardziej prosić o okazanie dokumentów...
 
oj, Aktyw Komandytariuszu, autor wątku "udowadnia" nam "łamanie konstytucji" a Ty tu coś marudzisz o papierowych biletach...

przecież jak koleś kupi ten nieszczęsny papierowy bilet to nie będzie miał żadnych szans na rozpoczęcie (a co za tym idzie: na wygranie) sporu konstytucjonalnego z MPK...
 
Dajcie już spokój bo wątek zaczął żyć własnym życiem. :D
 
w każdym razie dokształciłem się językowo - już wiem że (podobnie jak złodzieja nazywa się pozytywnie kombinatorem) nie należy mówić "gapowicz" ale "świadomy konsument" usług MZK

różnica polega na tym że gapowicz ucieka a świadomy konsument wykłóca się o swoje obwiniając cały świat za nierespektowanie jego prywatności...
 
Seb72 napisał:
... dokształciłem się językowo - ...
Ależ to jest język epoki słusznie minionej. Z zakładu pracy różne rzeczy "organizowało się". :D
 
Re-dystrybuuje się owoce pracy poprzez samodzielne przyznanie i pobranie premii w formie niepieniężnej. Jeżeli jest to pracodawca o kapitale zagranicznym, to dodatkowo dochodzi nam aspekt nacjonalizacji i wsparcia rodzimej konkurencji poprzez sabotaż.
 
TatarKrymski napisał:
Re-dystrybuuje się owoce pracy poprzez samodzielne przyznanie i pobranie premii w formie niepieniężnej. Jeżeli jest to pracodawca o kapitale zagranicznym, to dodatkowo dochodzi nam aspekt nacjonalizacji i wsparcia rodzimej konkurencji poprzez sabotaż.
Oklaski!
 
Powrót
Góra