Prawo do samochodu przed podziałem majątku

  • Autor wątku Autor wątku kaki
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kaki

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
8
Witam,

W trakcie trwania małżeństwa kupiłem samochód, niestety ponieważ za 2 dni wyjeżdżałem zagranicę, poleciłem mojej zonie, żeby zarejestrowała samochód na siebie. Poinformowałem ją, że chce rozwodu. Chwyciłem jedną parę kluczyków, dokumenty i wyjechałem z kraju. Wziąłem z nią rozwód, ale nie mamy jeszcze podziału majątku. Po roku dowiedziałem się (nie utrzymywałem żadnych kontaktów z rodziną), że tego samego dnia moja X złożyła na Policji zawiadomienie o kradzieży. :mad: Policja nachodziła moich rodziców przez 2 miesiące pomimo ich oświadczenia, że nadal jestem małżonkiem, więc samochód należy też do mnie. Teraz dostałem z prokuratury (nie wiem w jaki sposób znaleźli mój adres) wezwanie na przesłuchanie jako świadek z artykułu 289 k.k. par 1.

Przepis prawny:
§ 1. „Kto zabiera w celu krótkotrwałego użycia cudzy pojazd mechaniczny,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”


Jak to rozwiązać? Zleciłem już adwokatowi założenie sprawy o podział majątku, ale to potrwa. Czy muszę się stawić na to przesłuchanie? Czy oświadczenie wystarczy?
 
Przenoszę temat do prawa karnego, bo na ten moment sprawa ma taki charakter.
Temat podobny był już poruszany i chyba także trafił do karnego.
A te trzy dni, to jak na form prawne nie jest wcale za dużo.
Inni czekają tygodniami na odpowiedź.
 
Sorry, ze mi sie spieszy, ale termin przesłuchania to ta Środa.
 
Czasami zajęcie wspólnej ruchomości (współwłasności łącznej) jest w pewnych sytuacjach traktowane jako zabór mienia, ale niech wypowiedzą się na ten temat specjaliści z tego działu.
 
jesoo - dostał pan wezwanie jako świadek - stawi się pan - zezna że samochód został kupiony w trakcie trwania małzęństwa za pieniądze z majątku wspolnego małżonków i postępowanie zostanie umorzone....
 
O ile nie będzie znamion przywłaszczenia rzeczy stanowiącej majątek wspólny, a to nie jest z góry wykluczone skoro autor wątku ponad rok użytkował samodzielnie pojazd, który jak twierdzi jest wspólny.
 
ale przecież nikt mu nie zarzuca przywłaszczenia tylko postępowanie toczy się w kierunku art. 289 &1 KK
 
Bo z tego co rozumiem, żona na razie twierdzi, że samochód był wyłącznie jej. Z tym że zabór w celu krótkotrwałego użycia przy rocznym użytkowaniu? Ale może ja coś przekręcam...
 
Zadzwoniłem dzisiaj, rozmawiałem z Pania prokurator, zmienilismy termin przesluchania na styczen. Dowiedzialem sie tylko tyle, ze sprawa jest caly czas zawieszona ze wzgledu na zeznania z mojej strony i chca to jak najszybciej zakonczyc. Nie wiem czy przez to mam tez rozumiec, ze chca sprawe umozyc :what:
 
Postępowanie umorzone. Ponieważ nie było jeszcze rozprawy majątkowej, a zgłoszenie kradzieży pojazdu było typową zagrywką ze strony byłej żony, p. prokurator stwierdziła, że prokuratura nie jest organem służącym do rozwiązywania sporów małżeńskich. :brawo:

Cała sprawa jest dosyć dziwna, bo pomimo takiego orzeczenia w prokuraturze, Policja wydała pojazd mojej byłej żonie, a ja nie mogę dostać żadnych papierów, bo byłem świadkiem w postępowaniu, a nie stroną. :mad:
 
skoro od niej zabezpieczyli to i jej wydali...

a pan chciałby żeby np. od pana zabezpieczyć pieniądze w kwocie np. 10 000 PLN a po umorzeniu sprawy ,żeby je wydano byłej żonie?

i jakie papiery by pan chciał...?
 
Co mają jakieś pieniędze z moją sytuacją? Ja wziąłem kredyt na samochód, ja go spłacam i ja płacę ubezpieczenie, więc twierdzenie że mojej byłej żonie coś się należy jest łagodnie to ujmując bezpodstawne. Samochód został zabezpieczony w Niemczech, kiedy ja nim podróżowałem.
Jeżeli chodzi o papiery to miło by było zostać poinformowanym na piśmie o rozstrzygnięciu i argumentacji, policja też mogłaby z łaski swojej poinformować mnie o decyzji. Wewzwanie do prokuratury jakoś mogli przysłać, to chyba dokumenty po zakończeniu postanowania też mogą. :mad:
 
Powrót
Góra