Prawo do spadku po zmarłym wujku

  • Autor wątku Autor wątku lpat
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lpat

Użytkownik
Dołączył
09.2012
Odpowiedzi
43
Dzień dobry, proszę o wskazanie jak postąpić w bardzo nietypowej i z gruntu delikatnej sytuacji. Mianowicie, wujek z ciocią są bez dzieci i mieszkają w mieszkaniu własnościowym jako wspólnota małżeńska. Wujek nagle umiera w czerwcu 2018 r. Ciocia zostaje sama i jako rodzina proponujemy pomoc jednego członka rodziny naszej, który mieszka w tym samym mieście. Ciocia stwierdza, że mimo wieku 70+, daje sobie radę i nie potrzebuje bezpośredniej opieki. Uszanowaliśmy to i ciocia jako osoba głuchoniema, po śmierci wujka była zamknięta w swoim świecie i sporadycznie można było z nią nawiązać kontakt osobisty. W okresie od śmierci wujka pojawili się lokalni "pomagacze", którzy znając sytuację z ograniczeniem kontaktu z rodziną od strony wujka, poprzez utrudnienia komunikacji i wycofania się cioci po śmierci wujka od kontaktów z bratem wujka (moim tatą). Owi pomagacze (dwie panie)z racji znajomości języka migowego przychodziły na rozmowy i robiły zakupy gdy ciocia nie zawsze miała ochotę wyjścia z trzeciego pietra na zakupy ze względu na dolegliwości z poruszaniem się. Gdy taka sytuacja miała miejsce, to sam wspierałem taką aktywność cioci i będąc pewnego razu u cioci około roku temu uzyskałem od niej nr tel. do jednej z tych pań. Nawiązałem kontakt i wtedy łatwiej mnie było dowiedzieć się telefonicznie o sytuacji cioci poprzez rozmowę telefoniczną, iż mieszkam daleko w innym mieście. Przez ten okres do teraz, były rozmowy telefoniczne i pani wskazywała, że wszystko jest dobrze i aby się nie martwić. Na moje propozycji wsparcia ze strony osoby z rodziny, mieszkającej w tym mieście (mojej córki), to było to negowane jako niepotrzebne. Tak trwało to do grudnia i córka w grudniu zaproponowała, że z racji postępującej niedołężności cioci i świadomości, że nikogo na tym świecie nie ma ciocia poza nami, to trzeba zapewnić opiekę na teraz i czas odejścia. Poprosiła abym zapytał "pomagaczek" o możliwość spotkania z ciocią w celu porozmawiania o tych sprawach i wtedy usłyszałem szokujące stwierdzenie, że nie ma takiej potrzeby i jedna z nich już ma ustalone z ciocią, że ciocia już rodziny nie potrzebuje i za opiekę ciocia jej przepisuje lub już przepisała mieszkanie i wolą cioci jest abyśmy już nią się nie interesowali. Tak w skrócie to wygląda. Dla mnie to szok i zrodziło mnie się takie pytanie, nie wnikając czy to jest prawda i czy ewentualne czynności miały miejsce z przepisem, to szanując wolę cioci i za ten obcesowy ton i sposób przebiegłości pomagaczek, mogę wnieść roszczenie spadkowe do połowy majątku po wujku? Przy opisanym stanie faktycznym. Po stronie spadkowej cioci nie ma nikogo, a po wujku jest jego brat, a mój tata. Tu nie idzie o majątek, ale cwaniactwo i omamienie cioci z zrobieniem dystansu "dostępu" do cioci z racji problemów porozumienia się. Proszę bardzo o wskazanie jak się prawnie można zachować? Pozdrawiam.
 
Tak, ja wiem, że nie jestem, ale moje pytanie dotyczy tego czy w tej opisanej sytuacji mój tato może wystąpić o spadek z części majątku wspólnego, tj. mieszkania, którego stan prawny istniejący na "dziś" opisałem.
 
Stan prawny tego mieszkania na dziś jest taki, że Twój tata jest jego współwłaścicielem.
Spadek po wujku (zakładając że nie pozostawił testamentu oraz nikt nie odrzucił spadku) odziedziczyli: jego żona oraz rodzeństwo (przyjmuję, że jego rodzice go nie przeżyli).

Ciotka może dysponować jedynie swoimi udziałami w mieszkaniu, ale nie całym mieszkaniem.

Jeśli przeprowadzono postępowanie spadkowe, to w postanowieniu o nabyciu spadku/akcie poświadczenia dziedziczenia jasno określono kto i w jakiej części odziedziczył.
Jeśli go nie przeprowadzono to oczywiście Twój ojciec może wystąpić z odpowiednim wnioskiem do sądu.
 
Rovan napisał:
Stan prawny tego mieszkania na dziś jest taki, że Twój tata jest jego współwłaścicielem.
Spadek po wujku (zakładając że nie pozostawił testamentu oraz nikt nie odrzucił spadku) odziedziczyli: jego żona oraz rodzeństwo (przyjmuję, że jego rodzice go nie przeżyli).

Ciotka może dysponować jedynie swoimi udziałami w mieszkaniu, ale nie całym mieszkaniem.

Jeśli przeprowadzono postępowanie spadkowe, to w postanowieniu o nabyciu spadku/akcie poświadczenia dziedziczenia jasno określono kto i w jakiej części odziedziczył.
Jeśli go nie przeprowadzono to oczywiście Twój ojciec może wystąpić z odpowiednim wnioskiem do sądu.

Dziękuję za konkretną informację i uściślając, to nie było testamentu i nie było sprawy spadkowej. Czy w takiej sytuacji udział w mieszkaniu jest po 50%?
 
Czy w takiej sytuacji udział w mieszkaniu jest po 50%?
Udział w majątku odziedziczonym.
Mieszkanie stanowiło współwłasność małżeńską, zatem dziedziczeniu podlega jedynie udział wujka w tym mieszkaniu (1/2 całości)
Jeśli poza Twoim tatą wujek nie miał innego rodzeństwa, to dziedziczą po nim ciotka i Twój tata po 50% jego udziałów, czyli po 25% całości.

Podsumowując - obecnie ciotka jest właścicielką 75% udziałów w mieszkaniu, a Twój ojciec 25%.
 
Ostatnia edycja:
Rovan napisał:
Udział w majątku odziedziczonym.
Mieszkanie stanowiło współwłasność małżeńską, zatem dziedziczeniu podlega jedynie udział wujka w tym mieszkaniu (1/2 całości)
Jeśli poza Twoim tatą wujek nie miał innego rodzeństwa, to dziedziczą po nim ciotka i Twój tata po 50% jego udziałów, czyli po 25% całości.

Podsumowując - obecnie ciotka jest właścicielką 75% udziałów w mieszkaniu, a Twój ojciec 25%.

Dziękuję za odpowiedź, serdecznie pozdrawiam.
 
Powrót
Góra