Prawo do wykorzystania materiałów ilustracyjnych z innych publikacji w wydawnictwach

  • Autor wątku Autor wątku ŁukaszR.
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ł

ŁukaszR.

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
6
Od dłuższego czasu nurtuje mnie problem wykorzystania zdjęć znanych zabytków w publikacjach naukowych, akademickich o charakterze non-profit.
Mam wrażenie, że same wydawnictwa czy redakcje nie do końca znają wykładnię prawa w tym względzie i hołdują różnym zasadom:
uzyskanie zgody pisemnej od wydawnictwa, muzeum itd.;
cytowanie za jaką publikacją jest zdjęcie lub rysunek z podaniem dokładnego odsyłacza;
przetwarzanie (lub przerysowywanie) zdjęć czy rysunków, aby różniły od oryginału z podaniem „ na podstawie...”.
Wraz z kolegami przygotowujemy akademicką publikację, która w zamyśle będzie miała charakter skryptu/kompendium dla studentów, dotyczącego historii sztuki starożytnej. Będziemy w niej opisywać zgodnie z najnowszą wiedzą znane dzieła sztuki i budowle starożytne. Istotną sprawą będzie warstwa ilustracyjna publikacji. Duża liczba ilustracji, zebrana z różnych źródeł, utrudnia kwestię każdorazowego zdobywania zgody na wykorzystanie materiałów, nie mówiąc o ich zakupie. Niejednokrotnie nie wiadomo, do kogo należą prawa i do kogo należy się zwrócić.
Większość ilustracji odnajdujemy w wydawnictwach albumowych, czasopismach fachowych, Internecie, pocztówkach z kolekcji muzealnych. Niestety w większości obwarowane są one klauzulą zakazu wykorzystania.
Dodam, że są to zabytki będące spuścizną kultury światowej. W znakomitej większości reprodukowane wielokrotnie i funkcjonujące w świadomości osób zainteresowanych oraz w literaturze przedmiotu od czasów ich wykopania z ziemi, niekiedy od kilkudziesięciu lat.
Pytanie moje, jak należy postąpić zgodnie z literą prawa.
Wydaje mi się, że charakter publikacji (naukowa, skrypt, popularnonaukowa) powinien mieć w tym przypadku znaczenie, ale nie mam pewności. Jeśli tak, co definiuje ów charakter.
Interesuje mnie także, czy nie ma znaczenia publiczny i utrwalony wizerunek zabytku, który jest niejako ponad prawem autorskim.
Zastanawiam się także nad kwestią praw własności zdjęcia. Weźmy pod uwagę taki przykład. Zabytek znajduje się w kolekcji muzealnej. W muzeum bez specjalnych zezwoleń nie wolno robić zdjęć. Jednak gdy powstaje wydawnictwo albumowe, osoba uprawniona wykonuje fotografie i staje się ich właścicielem. Ktoś inny nie miał takiej możliwości i zdany jest na zakupienie albumu. Zakupując go, płaci wydawnictwu, a pośrednio także fotografowi, ale dalej nie może wykorzystać zdjęcia. Czy nie ma tu jakiegoś rozwiązania?
 
Jedyne, co można wykorzystać z dozwolonego użytku, to prawo cytatu:
Art. 29. 1. Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości.
2. Wolno w celach dydaktycznych i naukowych zamieszczać rozpowszechnione drobne utwory lub fragmenty większych utworów w podręcznikach i wypisach.
21. Wolno w celach dydaktycznych i naukowych zamieszczać rozpowszechnione drobne utwory lub fragmenty większych utworów w antologiach.
3. W przypadkach, o których mowa w ust. 2 i 21, twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia.

Durga sprawa: tylko fotografie trójwymiarowych dzieł sztuki są objęte prawem autorskim, wierne zdjęcia obrazów itp. nie. (brak indywidualnego charakteru twórczości, art. 1. ustawy)

No i można poszukać też po stronach ze zdjęciami uwolnionymi, np. tutaj: Wikimedia Commons (tu konkretna kategoria o sztuce starożytnej: Category:Ancient art - Wikimedia Commons)
 
Dzięki wielkie za wyjaśnienia. Tak myślałem, że w tym przypadku celu dydaktycznego działa prawo cytatu.
Ale co w praktyce oznacza punkt 3. (twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia)?
Czy mogę je zastosować, gdy na początku utworu, z którego chcę skorzystać jest zastrzeżenie:
'Wszystkie prawa zastrzeżone - żadna część tej publikacji, zarówno w całości, jak i we fragmencie, nie może być reprodukowana, zapamiętywana czy przekazywana w sposób mechaniczny, elektroniczny, fotograficzny, fotograficzny lub w jakiejkolwiek innej formie, jak również wykorzystywana przy adaptacjach filmowych, radiowych i telewizyjnych bez uprzedniego uzyskania pisemnej zgody Wydawcy.'
A jak postąpić z pocztówkami, w których brak informacji, komu prawa własności przysługują lub zamieszczono jedynie nazwisko fotografa?
W Internecie znajdują się repozytoria zdjęć, ale częstokroć z informacją o ograniczeniu w postaci licencji. Tekst licencji zwykle nie jest klarowny. Nie wiem np. czy wykorzystanie nie dotyczy tylko zamieszczenia na innej stronie w Internecie, czy także obejmuje wykorzystanie w publikacji analogowej.
 
1. Zastrzeżenie takie jest nieważne. Jeśli chodzi o prawo do wynagrodzenia, to oznacza, że gdy zgłosi się twórca, trzeba mu wypłacić wynagrodzenie (w każdym razie ja nie widzę konieczności prowadzenia poszukiwań). Przedawnienie roszczenia to 10 lat lub 3 lata, jeśli prawo przysługuje przedsiębiorcy.
2. Jeśli utwór jest anonimowy, trzeba zgłosić się do wydawcy lub producenta, w jego braku do organizacji zbiorowego zarządu właściwej dla utworu. Jeśli nie jest anonimowy...no to niestety polskie prawo autorskie jest znane z tworzenia problemów.
3. Licencje CC-BY, CC-BY-SA czy PD to nie ograniczenia (wręcz przeciwnie) i mogą być zastosowane praktycznie do wszystkich potrzeb (w dwóch pierwszych przypadkach, za podaniem autorstwa i adresu URL licencji).
 
Właśnie 'dokopałem się' do wyjaśnienia tych tajemniczych oznaczeń licencyjnych w Wikipedii.
Wcześniej nie mogłem znaleźć wyjaśnień po polsku. Rzeczywiście to ułatwia sprawę.
Dziękuję bardzo za wyjaśnienie z tym zastrzeżeniem, bo w pierwszej chwili pomyślałem, że to jest takie dodatkowe zabezpieczenie różnych komercyjnych przedsięwzięć.
Co do tych anonimowych pocztówek, to są to wydane w Syrii serie z kolekcji muzealnych. Nie byłem pewny, czy można z tego skorzystać, bo nie spotkałem się z odsyłaczem do pocztówki. Cóż najbardziej pasowało mi zdjęcie właśnie z tego źródła...
 
Powrót
Góra