Prawo do wyłącznego korzystania z garażu, dlaczego?

  • Autor wątku Autor wątku cnapan
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cnapan

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2011
Odpowiedzi
17
Witam,
kupuję mieszkanie od dewelopera wraz z garażem. Jest to indywidualny garaż, wpuszczony w budynek, ze ścianami itp. a nie miejsce w hali. W umowie deweloperskiej jest on jednak określony jako część wspólna z prawem do wyłącznego korzystania, a nie jako częśc przynależna. Rozumiem, że miejsca postojowego w hali garażowej nie można ująć jako pomieszczenia przynależnego i stosuje się zasadę quad usum, tak nie bardzo rozumiem dlaczegop indywidualny garaż został również pod to podciągniety. Czy taki garaż będę mógł wynająć? Czy nikt nie podważy mojego prawa do korzystania? Podobno ma być zapiś w KW lokalu o prawie wyłącznego korzystania z tego garażu. Prosze o opinię. Czy powininem dążyć do tego aby był on jednak częścią przynależną, na co już jest podobno zapóźno, bo część nabywców podpisała już umowy deweloperskie.
 
Taki sposób sprzedaży miejsca postojowego to jedna z kilku wariacji współpracy notarialno-deweloperskiej. To norma. Ma to i plusy i minusy. Plusy - kasa, kwestie podatkowe, bo taki garaż nie wchodzi do powierzchni lokalu jako pomieszczenie przynależne, więc mniejsza powierzchnia do podatku od nieruchomości. Do tego remonty obciążają właściwie wspólnotę bo to część nieruchomości wspólnej, w praktyce nikt wspólnoty nie poprosi, bo uruchomiłoby to lawinę problemów i wściekłości innych mieszkańców. Oczywiście gdyby inni właściciele chcieli podważyć sposób korzystania z nieruchomości wspólnej to mogliby coś takiego przed sądem zrobić. W praktyce nikt tego nie robi, ale wiadomo, że może zdarzyć się jakiś pieniacz we wspólnocie i wtedy się zacznie ciekawie. Generalnie , bez obaw, garaż można śmiało wynająć, korzystać jak sie chce. Sprzedaż natomiast jest możliwa tylko razem z mieszkaniem, chyba, że nastąpi na rzecz jakiegoś innego właściciela mieszkania w tym bloku. Nie ma powodów do zmartwień, choć z punktu widzenia prawnika to koszmarek prawniczy w razie problemów, ale już rozpowszechniony przez silne lobby deweloperskie wspierane przez notariat. Niektórzy sprzedają tak nawet balkony jako roszczenie do korzystania, też mniejsza powierzchnia i podatek.
 
Powrót
Góra