Prawo Gracza jako Konsumenta

  • Autor wątku Autor wątku KonradPatuch
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

KonradPatuch

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2019
Odpowiedzi
6
Witam,

Zastanawia mnie bardzo ciekawa rzecz, nie mam problemu w tym momencie , ale nurtuje mnie od wielu lat pewne pytania.
Otóż chciałbym wiedzieć, albo inaczej zadać następujące pytanie.Gracz komputerowy który gra w grę przeglądarkową , która jest bezpłatna, ale może zawierać mikropłatności w celu polepszenia swojego statusu. W chwili utracenia konto na danym serwerze dedykowanym, ma prawo domagać się zwrotu pieniędzy? nawet jeśli to było z jego winy?. Nurtuje mnie to strasznie. bo w życiu jak coś kupisz to zazwyczaj jest twoje, jak któs ci to zabiera to cię okrada. Nawet jak jesteś przestępcą nie ma prawa tego robić, Jednakże w użytkowaniu przykładowo jakieś gry , gdzie konto według regulaminu jest firmy , ale te specjalne pieniadze które kupujesz są niby twoją własnością, To skoro moderator gry postanawia Ci nie udostępniąć dalej gry, np. z powodu tego że obrażałeś kogoś , okradłeś itp nie powiniem mieć obowiazku zwrocenia Ci tego? bo wychodzi na to że pomimo że zrobiłeś złe zostałeś okradziony z tego co kupiłeś bo nie możesz tego używać a nikt nie chce przerzucić tego nawet na innego użytkowika?\


Jak jakiś miły Pan/Pani
 
KonradPatuch napisał:
.... Nurtuje mnie to strasznie. bo w życiu jak coś kupisz to zazwyczaj jest twoje, ...
W grze komputerowej nic nie kupujesz na własność, płacisz za prawo czasowego korzystania z konkretnych opcji. Nic nie staje się Twoją własnością, a wyłącznie zawierasz umowę na korzystanie. Błądzisz w swojej interpretacji. Złamanie zasad zawartych w regulaminie skutkuje rozwiązaniem zawartej umowy z Twojej winy, nikt nic nie jest Tobie winny.
 
czyli po prostu jest to sprytnie skontruowane? , interpretując dalej zaistniałą sytuacje jeśli deweloper postanowi zamknąć dany produkt nic nie odzyskasz bo była to czasowa oferta.
 
KonradPatuch napisał:
czyli po prostu jest to sprytnie skontruowane? ,....
Nie, niczego w grze nie możesz kupić na własność bo to nie są rzeczy a jest to własność intelektualna. Uprawniony nie ma obowiązku Tobie niczego sprzedawać, co do zasady w takich przypadkach udziela się zezwolenia na korzystanie. Nie porównuj budynku do gry, to kompletnie inne zjawiska.
 
Trudno mi to zrozumieć, bo jednak coś sprzedają i to nie raz za nie małe pieniądze , i prawo powinno się tym zajmować, bo właściciel z tego co napisałeś może odmówić dzielenia się wartościa intelektualna , i wszystko za co zapłaciłeś przepada.
 
KonradPatuch napisał:
Trudno mi to zrozumieć, bo jednak coś sprzedają ...
Bo jak sądzę jesteś jeszcze bardzo młody i wielu rzeczy nie rozumiesz. Napiszę jeszcze raz, sprzedają czasowe prawo do korzystania, niczego nie nabywasz na własność.



KonradPatuch napisał:
... i prawo powinno się tym zajmować ...
Zajmuje się tym właśnie prawo autorskie, a dokładnie jest to ujęte w Ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.


PS.
Nawet nie wyobrażasz sobie ile może kosztować licencja na korzystanie z cudzej wartości intelektualnej.
 
Heh zajmuje się prawo autorskie, tylko ja widzę tutaj tylko jednego szefa:) a jest nim właścicieł jest to na zasadzie możesz korzystać a nie musisz, kusząc Cię płatnościami, i po tym wszystkim co napisałeś najbardziej przeraża mnie masowa nie wiedza
.

ale bardzo dziękuję przynajmniej się czegoś nauczyłem!


[FONT=&quot]Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin [/FONT][FONT=&quot]§8[/FONT][FONT=&quot]
[/FONT]
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
KonradPatuch napisał:
... tylko ja widzę tutaj tylko jednego szefa:) a jest nim właścicieł jest to na zasadzie możesz korzystać a nie musisz, kusząc Cię płatnościami, ...
Zapamiętaj podstawową życiową zasadę, za nim zdecydujesz się za coś zapłacić przeczytaj dokładnie za co i na jakich zasadach. Każdą umowę, regulamin gry też jest umową, najpierw czyta się ze zrozumieniem a dopiero potem akceptuje/podpisuje.
 
No ja rozumiem , ale co kiedy właściciel wartości intelektualnej złamie regulamin ?, i czy uzytkownik wartości intelektualnej w ogóle ma jakielkolwiek prawa? czy ma np prawo do wymagania uzasadnienia odstapienia od umowy?
 
KonradPatuch napisał:
... czy uzytkownik wartości intelektualnej w ogóle ma jakielkolwiek prawa? ...
Takie jakie mu udzieli uprawniony, takie na jakie się zgodził.
 
I wszystko jasne ! Dzięki wodzu!

Tylko z czystej ciekawości czy kiedysś była jakaś sprawa sądowa że właściciel właśności intelektualnej przegralł z użytkownikiem?
 
Nie przypominam sobie co nie oznacza, że nie jest to możliwe, ale omówienie tego wymagałoby stanowczo większej wiedzy w temacie po Twojej stronie.
 
Powrót
Góra