W żadnym wypadku nie było moją intencją kwestionowanie przepisów prawa dot ochrony konsumentów a które określają procedury odstąpienia od zawartej umowy. Żyjemy w Polsce, w państwie prawa. Tym samym uważam, że należy wykorzystać wszystkie możliwości zawarte w tym prawie. Jednym z nich jest możliwość odstąpienia od umowy . Postąpiłaś właściwie wysyłając takie oświadczenie które w zasadzie powinno zakończyć sprawę. Opisałem mój przypadek gdyż uważam, że jest on przypadkiem nietypowym licząc na to, że na tym forum uzyskam informacje od kogoś kto znalazł się w podobnej sytuacji i jaki był finał sprawy. Przypominam, że mój przypadek dotyczy umowy o kredyt na sfinansowanie zakupu a która to umowa z racji jej zapisów nie jest traktowana przez bank jako kredyt wiązany. W praktyce wyglądało to tak, że osoba spisująca umowę zakupu informowała mnie, że do sfinalizowania kredytu/pożyczki na ten sprzęt potrzebny jest wniosek o jego przyznanie .Wniosek ten okazał się umową której kopii nie otrzymałem.
Ponieważ udają się na pokaz nie zapoznałem się z Ustawą o kredycie konsumenckim ani też nie wynająłem prawnika który czuwałby nad prawidłową formą umowy w konsekwencji okazało się, że umowę tą nie dotyczą przepisy wynikające ze wspomnianej Ustawy. Moim problemem jest udowodnienie, że jest to jednak kredyt wiązany z tym zakupem a epilogiem sprawy będzie prawdopodobnie pozew sądowy. Mam nadzieję, że w Twoim przypadku sprawa potoczy się innym, znacznie korzystniejszym dla Ciebie torem, czego Ci życzę.