prawo pobytu.prawo do pracy ALG II

  • Autor wątku Autor wątku jamana
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
jamana

jamana

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2011
Odpowiedzi
7
Witam .mam 54 a mój maż 53 lata.w grudniu zeszłego roku przyjechalismy do Hannoveru z zamiare osiedlenia sie na stałe.Nie mamy dzieci. zameldowalismy sie w abrkach dla szukajacych mieszkania i zaczelismy złatwiac sprawy. ja mam obywatelstwo niemieckie i polskie ,mąż jest Polakiem.ze mna nie było kłopotu.schdu zaczęły sie w momencie prosby o pozwolenie na pobyt dla małzonka. wtedy usłyszałam że jako polka moge sobie jechac spowrotem do Polski skoro nie mam srodków finansowych na utrzymanie męża.
po wizycie w AWO wystosowalismy sprzeciw. który został pozytywnie rozpatrzony i mąz otrzymał wszusytkie swiadczenia bez wzgledu na zezwolenie na ppobyt.czas do kiedy mielismy przyznane swiadczenia minał 31.08. w połowie sierpnia rozpoczęłam wizyty w Jobcenter dlaczego jeszcze nie dostałam nowego Bescheidu.prze dwa miesiace słyszłam tylko prosze czekac! czekałam do konca pazdziernika. wkoncu skorzystałam z agencji Hannoverskiej SOS Konzept pomagajacej osobom w róznycj sytuachjach .Widocznie interwencja odniosła skutek bo po tygodniu otrzymałam nowy bescheid. i tu wprawiłam sie w osłupienie. cofnieto mojemu mezowi swiadczenia, do czasu konca Fiktionbescheinigung tj.do 5.10.

Dlaczego Job center czekał tak długo na poinformowanie mnie o tym fakcie?

oprócz tego pani w soso koncept zwróciła nam uwage że na fiktions beschenigungu zanaczone jest że maz nie ma prawa podjęcia pracy.Moja wina nie zauwazyła tego wpisu ale xzałatwiał nam to prawnik więc była pewna ze wszystko jest o.k.

Pytanie ? jak wybrnąc teraz z tej sytuacji. prawnikowi juz nie wierzę!
oboje chcemy isc jak najszybciej do pracy mamy konkretne plany ale potrzebujemy podszkolic sie jezykowo....

nie wiem jestem w kropce.....

Moze ktos podpowie ..acha i jeszcze jedno czy jest obowiazkiem moim i męża posiadanie Arbeitvertragt?

pozdrawiam

Jola
 
Jestem zwolennikiem tzw. "kawy na lawe", bez owijania w bawelne. A wiec moja interpretacja sytuacja, a mieszkam w tym kraju bardzo dlugo:

1. Przyjazd osoby z obywatelstwem podwojnym i malzonkiem z obywatelstwem wylacznie obcym oraz zgloszenie sie na dzien dobry o pomoc socjalna panstwa niemieckiego jest rzeczywiscie problematyczne, bo jak urzad - zgodnie z prawem! - wam powiedzial, mozecie wrocic do Polski, jak nie masz srodkow na utrzymywanie malzonka. To sie zdarza nawet rodowitym Niemcom, ktorzy sa na zasilku i przywoza sobie zone np. z Tajlandii

2. Jestescie tutaj od grudnia zeszlego roku, czyli od 9 miesiecy i nadal nie znacie jezyka na tyle, by podjac jakas prosta prace, nawet zle platna? :what: W tym kraju jest pelno osob, ktore znaja po niemiecku 20 slow na krzyz i jakos pracuja. Gdyby maz poszedl do byle jakiej pracy pomocniczej przynajmniej na pare miesiecy, inaczej by sie do niego odnosili.

3. Od 1 maja 2011 obywatele polscy nie potrzebuja zezwolenia na prace, wiec polecalbym mezowi PILNIE podjecie jakiekolwiek pracy na umowe o prace, nawet zupelnie ponizej jego kwalifikacji. Jesli to bedzie umowa na wiecej niz 400 euro miesiecznie (a wiec nie zaden minijob), maz zostanie objety automatycznie wlasnym ubezpieczeniem chorobowym, spolecznym i uzyska automatycznie unijne prawo pobytu jako pracobiorca.

4. Prawnik byl pewnie za darmo, tzn. na koszt panstwa (Beratungshilfe), wiec nic dziwnego ze byle jak zalatwial sprawe. Zreszta urzedy w waszej sprawie maja generalnie racje.
 
Pogodniak....ja tez jestem zwolennikiem kawy na ławe..przeczytaj teks ze zrozumieniem..nie szukam interpretacji mojej sytuacji tylko konkretów a to sa dwie rózne sprawy....To nie My polacy..tamm sebie mozna pisac rózne rzeczy...a tutaj szukam prawnych informacji nie interpretacji.....jak napisałam mamy konkretne plany co do pracy....nie interesuje mnie putzfrau ani praca u polaka który cie oszuka....mąz tez szuka w swoim zawodzie i musi umieć po niemiecku...a bycie tutaj wiele lat i nie posługowaniem sie j. niemieckim nie jest moja ambicją...i tez znaM takie osoby..które po 25 latach sprzedaja gazety na ulicy..dziekuje bardzo...przełknę pomoc socjalna i wysmiewki takich osób jak Ty ale dojde do tego co sobie zapolanowałam.

pozdrowienia dla Mypolacy.
 
Fakt jest taki, ze twojemu mezowi urzedy moga w kazdej chwili cofnac prawo pobytu i dopiero wtedy zacznie sie placz i zgrzytanie zebow. Jakby poszedl 4 miesiace do byle jakiej pracy i potem dal sie zwolnic, zmienilby sie jego status, tzn. otrzymalby prawo pobytu.

Ale skoro wiesz lepiej, to nie wiem, po co sie pytasz.

PS
przez 9 miesiecy mozna sie nauczyc jezyka dosyc plynnie, tylko trzeba chiec
 
lepiej zaproponowac jakąs trasę na spacerki do parku w koło klasztoru.:D

pozdrawiam hiena z MP
 
Ostatnia edycja:
jamana
Witam jeżeli masz obywatelstwo niemieckie przysługują ci pełna pomoc państwa.
1.Rejestracja w Argeicamcie i miesięczne pieniądze dla obojga. + opłata mieszkania
2.Nauka języka niemieckiego bezpłatna.
3.Mąż powinien zarejestrowac się w Arbeicamcie jako poszukujący pracy.
Nie zwracaj uwagi na docinki w Niemczech takich pełno co przedtem siedzieli na zasiłku
a teraz mają wątpliwości zapomnieli jak sami wyciągali rękę.
 
Ostatnia edycja:
Marian, z ta nauka jezyka u ciebie przynajmniej jakos nie wypalilo.

Od miesiecy piszesz uparcie "Arbeicamt" zamiast Arbeitsamt, co jest oznaka, ze nie znasz nawet podstaw tego jezyka, bo litere "c" w jezyku niemieckim czyta sie zupelnie inaczej niz polskie "c". Poza tym nawet miedzy polskim "c" a polskim "ts" jest chyba wyrazna roznica.

Po drugie nie przeczytales chyba postu pytajacej sie, bo jakbys przeczytal, to bys wiedzial, ze ona sie juz dawno zarejestrowala i jej maz tez i ze wlasnie dlatego ma klopoty, bo urzedy wychodza - skadinnad slusznie - z zalozenia, ze jej mezowi nie przysluguje Freizügigkeitsbescheinigung, bo nie spelnia kryteriow.

PS
Osobiscie nie siedzialem ani an socjalu ani nie korzystalem z kursow jezykowych
 
co do pytania autorki:
no coz::hmmm:( kobieta pracowala w DE duzo wczesniej..takim chyba kurs jezyka nie potrzebny..
 
Ostatnia edycja:
wiesz belunia . hiena to mało powiedziane zumbi pardziej pasuje......i nie popisuj sie znajomoscia klasztorów w hannoverze bo widocznie jestes tam dla przyjemnosci.....sam faktr że tak znasz wypowiedzi osób na my polacy swiadczy że samam jestes na socjalu i nic nie robisz w kierunku zapewnienia sobie innego bytu...


podałas mi ciekawy temat może go wykorzystam jak bede miała czas
pozdrawia i mam nadzieje ze ktos przy klasztorze z ciebie skorzysta a mam tam duzi juz najomych.



znalezienie kogos na MP tez nie jest skomplikowane,wiec nie badz siebie taka pewna ...
 
Belunia co do spacerków ro przydały by sie Tobiebieganie koło zródełka :tuptup:
jakos tak na MP zle wygladasz......
i nie wysilaj sie na nastepny raz z tej Zielonej Góry......


i zapamietaj sobie raz na zawsze

komputer to jest taka rzecz z której moga korzystac rózne osoby w róznych sytuacjach.....

a to co robisz swiadczy tylo o Twoim poziomie intlektualnym....
 
chcesz odstapie Ci prace?
daj tylko cynk:D


rano od 7-ej zaczynam -
zebys ty mogla wraz z mezem wylegiwac sie pod kolderka..

Dobranoc
moja godzina wybila:)
 
własnie po to sie ucze niemieckiego żebym nie musiała o 7 rano zrywac sie z łozka jak pierwszlpsza polka:winko:
 
jamana napisał:
.sam faktr że tak znasz wypowiedzi osób na my polacy swiadczy że samam jestes na socjalu i nic nie robisz w kierunku zapewnienia sobie innego bytu...

chyba nie myslisz ze ktokolwiek jest w stanie zapamietac wszystkie wypowiedzi z forum

rusz glowka
langweilig.gif
 
jamana napisał:
własnie po to sie ucze niemieckiego żebym nie musiała o 7 rano zrywac sie z łozka jak pierwszlpsza polka:winko:

Jamana, Ty masz ponad 50 lat. Mieszkam w Hannoverze dość długo i dla Twojego dobra radzę Ci zejdź na ziemię. Chcesz pobierać zasiłki i w tym wieku zaczynać uczyć się od podstaw niemieckiego? Powodzenia życzę i cierpliwości, bo nawet jeśli je dostaniesz (zasiłki) to na posadkę w biurze a o takiej zapewne myślisz, to moim zdaniem minimum 3 lata nauki języka i życia na socjalu przed Tobą. Dwa razy szybciej nauczyłabyś się języka, przebywając kilka godzin dziennie wśród Niemców, ale skoro szkoda rączki pobrudzić.
 
Powrót
Góra