K
karate
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2013
- Odpowiedzi
- 95
Witam
Zastanawia mnie jednak kiedy mój aktualny menadżer coraz bardziej natarczywie nalega, bym używał w podpisie w mailach innej nazwy roli i innego działu, niż mam w kontrakcie. Zbiega się to z pierwszą rocznicą mojej pracy w tej korporacji.
Przypuszczam, że firma próbuje w ten sposób osiągnąć następujące korzyści:
- zatuszować fakt, że w praktyce wykonuję pracę na dwóch osobnych etatach.
- odwrócić moją uwagę od faktu, że czas na ponowne rzucenie okiem na moją pensję (miało to nastąpić po 12 miesiącach)
- wmanipulować mnie w przejście do innego działu i formalne przejęcie obowiązków z wyższej półki (które już wykonuję) bez poruszenia kwestii finansów (kilka tys. funtów w skali roku!)
W najgorszym scenariuszu jestem na to wszystko gotów przystać, choć wolałbym zadziałać, jeśli istnieje możliwość.
Miałbym w związku z tym dwa pytania:
- po pierwsze, czy wobec planów przedłużenia mojego aktualnego kontraktu za miesiąc o kolejne miesiące, żądania szefa, bym modyfikował podpis w mailach na niezgodny z ustaleniami aktualnymi i z planami krótkoterminowym nie są przypadkiem niezgodne z prawem?
- po drugie, jakie są moje prawa / możliwości manewru w praktyce, bez palenia mostów, ale też bez akceptowania tych spośród ich decyzji, których być może sami oni nie są pewni?
Wielkie dzięki.
Zastanawia mnie jednak kiedy mój aktualny menadżer coraz bardziej natarczywie nalega, bym używał w podpisie w mailach innej nazwy roli i innego działu, niż mam w kontrakcie. Zbiega się to z pierwszą rocznicą mojej pracy w tej korporacji.
Przypuszczam, że firma próbuje w ten sposób osiągnąć następujące korzyści:
- zatuszować fakt, że w praktyce wykonuję pracę na dwóch osobnych etatach.
- odwrócić moją uwagę od faktu, że czas na ponowne rzucenie okiem na moją pensję (miało to nastąpić po 12 miesiącach)
- wmanipulować mnie w przejście do innego działu i formalne przejęcie obowiązków z wyższej półki (które już wykonuję) bez poruszenia kwestii finansów (kilka tys. funtów w skali roku!)
W najgorszym scenariuszu jestem na to wszystko gotów przystać, choć wolałbym zadziałać, jeśli istnieje możliwość.
Miałbym w związku z tym dwa pytania:
- po pierwsze, czy wobec planów przedłużenia mojego aktualnego kontraktu za miesiąc o kolejne miesiące, żądania szefa, bym modyfikował podpis w mailach na niezgodny z ustaleniami aktualnymi i z planami krótkoterminowym nie są przypadkiem niezgodne z prawem?
- po drugie, jakie są moje prawa / możliwości manewru w praktyce, bez palenia mostów, ale też bez akceptowania tych spośród ich decyzji, których być może sami oni nie są pewni?
Wielkie dzięki.