Prawo Prasowe-Zdjęcia z wypadku

  • Autor wątku Autor wątku Cytryncia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Cytryncia

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
5
Brałam udział w wypadku samochodowym w centrum miasta. Policja uznała, że do kolizji doszło z mojej winy. Zdjęcia mojego samochodu wraz ze mną (z tyłu) ukazały się razem z notatką w lokalnej gazecie. Nikt nie pytał mnie o pozwolenie na zrobienie i publikacje zdjęć i artykułu. Pochodzę z małej miejscowości i nawet jeżeli nie jest podane moje imię i nazwisko tylko inicjały, marka samochodu (tylko ja taki w tej miejscowości posiadam), miejsce zamieszkania i wiek to i tak wszyscy wiedzą, że to o mnie chodzi. W pewien sposób narusza to moje kompetencje, reputacje i "dobre imię".

Jeżeli zaskarżę gazetę lub tego dziennikarza to czy mam szanse wygrać? W Art.14p.1 prawa prasowego jest napisane:Publikowanie lub rozpowszechnianie w inny sposób informacji utrwalonych za pomocą zapisów fonicznych i wizualnych wymaga zgody osób udzielających informacji. Natomiast Art.14p.6:Nie wolno bez zgody osoby zainteresowanej publikować informacji oraz danych dotyczących prywatnej sfery życia, chyba że wiąże się to bezpośrednio z działalnością publiczną danej osoby.

Czy na podstawie tych artykułów mam możliwość roszczeń? Według mnie, skoro nie jestem osobą publiczną to ani ja ani samochód nie powinien byc opublikowany. Zdarzenie owszem, było publiczne ale samochód jest moim mieniem prywatnym, a publiczna była w tym wypadku tylko droga.

Bardzo proszę o pomoc, to dla mnie bardzo istotna sprawa.
 
problem w tym, na ile byłaś rozpoznawalna na tym zdjęciu. samochód można sobie fotografować, ale lepiej bez tablic. kto robił to zdjęcie? policja czy dziennikarz? jeśli dziennikarz, a Ty byłaś widoczna na tyle, że można było Cię rozpoznać, to jak najbardziej możesz pozywać gazetę. Najlepiej z ochrony wizerunku - choćby art. 23 i 24 KC
 
Zdjęcia robił dziennikarz, który w dodatku nie miał przy sobie żadnego dokumentu który by go do tego upoważniał (pytałam, stwierdził że zapomniał legitymacji). Niby samochód mozna fotografowac, ale co w przypadku gdzie obok zdjecia samochodu jest informacja dotyczaca miejsca zamieszkania kierowcy, a tylko ja mam w tej miejscowosci ten samochod i trzeba by być głupim żeby sie nie zorientować o kogo chodzi. Co o tym sądzicie? Dziękuje za odpowiedzi.
 
Witam,

ochronę rozpowszechniania czyjegoś wizerunku zapewnia ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych:
Przepis prawny:
Art. 81.
1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.
2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych;
2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

Jeśli więc nie zachodzi któreś z wyłączeń, to pozostaje kwestia jest, czy możliwa jest jednoznaczna identyfikacja Pani osoby na zdjęciu. A taką opinię, z uwagi na kontekst zdjęcia, mógłby wydać tylko sąd.
 
Dziękuje za pomoc, ale wszystko wiążecie z KC, a czy te artykuły które wymieniłam z prawa prasowego nic nie znaczą?
 
Powrót
Góra