prawomocność postanowienia o przekazaniu

  • Autor wątku Autor wątku diann9
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

diann9

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2018
Odpowiedzi
1
Dzień dobry!

Moje pytania brzmią: kiedy postanowienie o przekazaniu sprawy innemu komornikowi jest prawomocne?
Jeśli zdarzy się tak, że dłużnik nie odbierze listu z postanowieniem (poprawnie awizowany dwukrotnie wraca jako zwrot do kancelarii komorniczej) o przekazaniu sprawy innemu komornikowi, to co wtedy?
A jeśli zwrot wraca z zapiskiem od listonosza że adres zmieniono wówczas akta idą do innego komornika z postanowieniem o przekazaniu bez nabitej prawomocności?
 
Postanowienie jest prawomocne po 7 pełnych dniach licząc dni kolejne po ostatnim możliwym dniu odebrania na poczcie.

Mam wątpliwości i nie wiem czy listonosz ma uprawnienia do adnotacji na liście "adresat wyprowadził się". Być może powinien jednak pozostawić awizo. Chodzi o kwestię wiarygodności osoby udzielającej informacji listonoszowi. Taką nieprawdziwą informację może przekazać listonoszowi nawet sam dłużnik jeśli listonosz nie zna osobiście adresata.
 
Mam wątpliwości i nie wiem czy listonosz ma uprawnienia do adnotacji na liście "adresat wyprowadził się".
Ma nawet obowiązek, który wielu listonoszy ignoruje, stąd mamy jak mamy...

Dz.U.2015.0.1222 t.j. - Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 października 2010 r. w sprawie szczegółowego trybu i sposobu doręczania pism sądowych w postępowaniu cywilnym, par. 11, ust. 1:
1. Jeżeli do doręczenia przesyłki nie doszło, w razie odmowy przyjęcia przesyłki, a także jeżeli przesyłki nie można doręczyć z powodów określonych w art. 136 obowiązek zawiadomienia o zmianie miejsca zamieszkania, § 2 i art. 139 niemożność doręczenia pisma sądowego lub odmowa jego przyjęcia, § 3 Kodeksu postępowania cywilnego, doręczający dokonuje adnotacji o przyczynie niedoręczenia przesyłki na formularzu potwierdzenia odbioru, umieszcza datę i składa swój podpis.

Taką nieprawdziwą informację może przekazać listonoszowi nawet sam dłużnik jeśli listonosz nie zna osobiście adresata.
Naprawdę znacznie częściej to listonosze zostawiając awizo niezgodnie z rozporządzeniem pod adresem, z którego pozwany się wyprowadził przekazują sądom nieprawdziwe informacje, niż działa to w drugą stronę. Ale masz oczywiście rację - tyle, że tak a nie inaczej zorganizował to minister w rozporządzeniu.

Listonosz ma dość poważne obowiązki w procesie wbrew pozorom, z tym, że jest jedynym organem od którego decyzji cokolwiek w procesie zależy, a który... Nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności.
 
Ostatnia edycja:
Bardziej chodziło o to na jakiej podstawie listonosz stwierdzi fakt, że adresat wyprowadził się, jeśli w drzwiach pojawi się anonimowa osoba, która krótko i na temat powie: "Nie znam takiej osoby. Taki tu nie mieszka."
 
No niestety właśnie opiera się na oświadczeniu osoby zastanej i zamieszkującej lokal bo innych narzędzi nie ma.

Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
 
Bardziej chodziło o to na jakiej podstawie listonosz stwierdzi fakt, że adresat wyprowadził się, jeśli w drzwiach pojawi się anonimowa osoba, która krótko i na temat powie: "Nie znam takiej osoby. Taki tu nie mieszka."
Zgadza się, to jest właśnie ten sam problem, co zostawianie awizo z kolei bez sprawdzenia, czy taki adresat tam mieszka czy też nie, w wyniku czego wyroki i nakazy idą "na Berdyczów" a następnie uznawane są za prawomocne. Tyle, że z drugiej strony.

I nie, nie za bardzo jest inne rozwiązanie w obecnym stanie prawnym, niż wierzyć na słowo listonoszowi, tudzież anonimowym osobom trzecim i na takich podstawach działać. Sędziowie też na to narzekają - ale przepisy są jakie są, dlatego pozwoliłem sobie przytoczyć, że listonosz nie tylko ma uprawnienia, ale nawet obowiązek takich adnotacji dokonywać. A skąd bierze wiedzę? Jakby wywróżył sobie z kart to i tak nie da się tego sprawdzić. I tyle.
 
Powrót
Góra