presco, zaległe zadłużenie, a przywrócenie terminu odwołania..

  • Autor wątku Autor wątku gremlin2382
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gremlin2382

Użytkownik
Dołączył
04.2011
Odpowiedzi
345
Witam,
bardzo proszę o podpowiedź, bo tkwię w martwym punkcie i nei wiem co dalej..
Sprawa wygląda następująco.. w maju 2008 mama podpisała umowę z plusem. Z telefou z abonamentem korzystałem jednak ja i ja opłacałem rachunki. W 2009 mając małe braki w płynności finansowej powstały zaległości, które sukcesywnie spłacałem. Niestety plus rozwiązał umowę.. Ostatnia faktura jaka przyszła za czerwiec 2009 (właśnie w czerwcu wyłączono mi telefon i rozwiązano umowę) jest na kwotę 386,21 (jest to kwota abonament za czerwiec 4,88 oraz powstała zaległość). W sierpniu 2009 dokonałem wpłaty na kwotę 254, 77 zł, więc zostałoby do dopłaty 131,44 zł.
W styczniu 2011 plus sprzedał dług firmie Presco. Dług wg plusa wynosi 360,87 zł. i taką kwotę chce wyegzekwować presco. Firma wystąpiła do sądu w Lublinie i uzyskała nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym. Nistety termin na złożenie odwołania minął już.
W związku ztym mam pytanie. Czy jeżeli abonament był na moja mamę, która nie mieszka już tutaj (wyprowadziła się i jest zameldowana chyba czasowo w innym miejscu), czy to może byc podstawą żeby ubiegała się o złożenie wniosku o przywrócenie terminu odwołania?
I drugie pytanie z kim mam rozmawiać na temat wysokości tego zadłużenia? Z presco? czy z plusem skąd taka kwota sprzedanego długu? czy najpierw powinienem, a właściwie mama, o przywrócenie terminu na złożenie odwołania i dopiero w sądzie przedstawić dowód wpłaty i moje wątpliwości co do wysokości długu?
Dodam może jeszcze, że w pismach od firmy presco zapisane jest że zadłużenie na kwotę 360,87 zł wynika z nieuregulowania faktur za usługi telekomunikacyjne wobec POLKOMTEL S.A. i że jest to faktura za sierpień 2009 płatna do 17. 08. 2009.. problem w tym, że takiej faktury nie mam i szczerze powiedziawszy nie przypominam sobie, żebym widział taka na oczy...
z góry dziekuję za wszelką pomoc i wskazówki :)
 
Musisz złożyć wniosek o przywrócenie terminu (możesz w imieniu mamy uzyskać pełnomocnictwo - wystarczy jej podpis pod upoważnieniem do reprezentowania Cię w sprawie z powództwa przeciwko - wskazanie jej danych itp).
We wniosku wskazujesz to co napisałeś powyżej. Musisz dołączyć zaświadczenie o zameldowaniu mamy w tym innym miejscu, aby wykazać, że w dacie doręczenia zastępczego nie mieszkała pod wskazanym adresem.

W sprzeciwie podnieś argumenty j/w.

Po uzyskaniu post. z sądu zwróć się do komornika o umorzenie egzekucji (do tego musisz mieć kolejne pełnomocnictwo).
 
rafal_26, dzięki wielkie za podpowiedź!
zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz... zakładając, że sąd przchyli się do przywrócenia terminu, jak dalej wygląda procedura? czy wniesienie przeze mnie sprzeciwu oznacza, że będzie normalnie rozprawa przed sądem, czy nadal będzie się wszystko odbywało "korespondencyjnie"?mój sprzeciw, odpowiedź presco itd... i czy mam się nastawić na ewentualne koszty za dalsze postępowanie?
 
Opisywane było to w setkach wątków.

Sprawa odbywa się "normalnie". Nakaz zapłaty traci moc i sąd (wł. ogólnej) rozpoznaje ją od początku. Presco przy roszczeniach przedawnionych najczęściej nie uzupełnia dokumentów lub cofa pozew. Podobnie, chociaż nie zawsze, dzieje się tak, gdy ma dostarczyć dokumenty. Najczęściej ich nie dostarcza, rzadko zdarza się że dostarczy coś, ale nie to co trzeba.

Raczej nastaw się na umorzenei postępowania z uwagi na nieuzupełnienie przez presco dokumentów powoływanych w pozwie.
 
co do presco, to akurat udało im sie jeszcze zdążyć z terminem i zadłużenie się nie przedawniło. Poczytam jeszcze w takim razie więcej w tym temacie na forum.. Zastanawiam się tylko.. Bo sąd do jakiego zwróciło sie presco to sąd w Lublinie.. ja jestem z Krakowa, więc.. trochę mi nie po drodze.. czy mogę zrobić coś żeby uniknąć wycieczki do Lublina?
rafal_26, Twoje posty w innych wątkach na tym forum są ogromną kopalnią wiedzy :) idę więc poczytać dalej, w razie wątpliwości wróce pytać ;) dziękuje bardzo
 
Ostatnia edycja:
gremlin2382 napisał:
ja jestem z Krakowa, więc.. czy mogę zrobić coś żeby uniknąć wycieczki do Lublina?

gremlinie, a czy przeczytałeś jakiekolwiek posty na ów temat?

Zapewne nie i zapewne nie przeczytałeś żadnego z art. 505 (ze znaczkiem)...

Przeczytaj i głupio się nie pytaj.
 
rafale, nie denerwuj się na mnie :) jak pisałem.. widzę, że Twoje wcześniejsze posty okazuja się dla mnie kopalnia wiedzy.. zatem. .zmykam do lektury! i jeszcze raz bardzo dziękuję :)
 
minął rok od poprzednich postów. Sąd w Lublinie pozytywnie rozpatrzył wnioski mamy, nakaz zapłaty został uchylony, a sprawa została skierowana do rozpatrzenia przez właściwy sąd rejonowy. Dzisiaj, jako pełnomocnik mamy dostałem wezwanie na sprawę oraz wezwanie do uzupełnienia braów formalnych (w ciągu 7 dni muszę złożyć oryginał pełnomocnictwa procesowego oraz uzupełnienie braków formalnych sprzeciwu poprzez złożenie go na urzędowym formularzu obowiązującym w postępowaniu uproszczonym). Wzór takiego formularza juz odszukalem. Chicałbym zapytac.. na formularzu znajduje się rubryka, w której należy wskazać "zakres zaskarżenia nakazu lub wyroku zaocznego". Są dwie opcje do wybrania: w całości lub w części. W związku z tym, iż niestety, zagubilem jeden dowód wpłaty na ok 130 zł (moja wina więc tej kwoty nie jestem w stanie udokumentować że zapłaciłem), pozostałe na ok 300 zł mam potwierdzenia wpłaty, czy mam zaznaczyć w całości czy w części?
 
W całości z mocy prawa utracił moc, więc nie kombinuj.
 
Witam ponownie,
termin rozprawy został wyznaczony. Dostałem własnie odpis pisma pełnomocnika Presco. Wnosi on oddalenie mojego sprzeciwu. Z treści pisam w skrócie mówiąc wynika, że radca prawny reprezentujący presco podaje dowody: dokument cesji wierzytelności, zawiadomienie, że pismo zostało dostarczone oraz uwierzytelniona kopię częściowego wykazu wierzytelności do umowy o przelew wierzytelności i generalnie... nie obchodzi ich wpłata na rzecz plusa (mimo, że zostało to włacone przed cesja wierzytelności, ale nie zostało to uwzględnione w chwili sprzedania długu firmie presco), oni zakupili dług w takiej wysokości, mają na to cesje wierzytelności i tyle chcą wyegzekwować. Faktura, podawana jeszcze przez plusa, ta która wystawiona została po rozliczeniu konta abonenckiego.. nie wspominają, że w ogóle taka posiadają.
Będę bardzo wdzięczny, bo juz mi sił brakuje :(
 
Rozumiem, że:
1. nie ma dokumentu źródłowego (faktury, ani umowy);
2. masz dowody wpłaty.

Linia obrony jest taka:
1. kwestionuję dług, gdyż został spłacony.
Oczywistym jest, że spłata na rzecz wierzyciela, o ile nastąpiła i dotyczyła należności x skutkuje umorzeniem długu. Skoro przed dniem cesji wierzytelności byłeś dłużnikiem plusa, to jemu miałeś zapłacić. Sytuajca jest tożsama nawet, gdybyś zapłacił PO cesji, lecz przed zawiadomieniem Cię o cesji (Art. 512.Dopóki zbywca nie zawiadomił dłużnika o przelewie, spełnienie świadczenia do rąk poprzedniego wierzyciela ma skutek względem nabywcy, chyba że w chwili spełnienia świadczenia dłużnik wiedział o przelewie. Przepis ten stosuje się odpowiednio do innych czynności prawnych dokonanych między dłużnikiem a poprzednim wierzycielem).
2. druga linia obrony, to zaprzeczenie zawarcia umowy; tyle, że Ty już przyznałeś, iż taka umowa Cię z nimi łączyła;
 
no właśnie mnie to dziwi, bo pełnomocnik presco nie podał konkretnej faktury jako dowód, tylko cesję wierzytelności jaką kupił od plusa. W umowie cesji wskazany jest numer faktury, której zapłacenia domaga sie Presco, ale sama faktura nie jest wymieniona jako dowód. Termin płatności - do sierpnia 2009. Tyle, że w sierpniu już nie dostałem faktury, bo w czerwcu umowa została zerwana, telefon wyłączony i ostatnia faktura - za czerwiec 2009 obejmuje jedynie kilka dni czerwca plus zaległość jaka powstała, płatna do 17. 07. 2009. Zapłacona - dokładnie 08. 08. 2009. Pisząc do Sądu opisałem dokładnie co i jak, dołączyłem kserokopie tej ostatniej faktury jaką mam, dowód wpłaty (ten z sierpnia). I pełnomocnik Presco podważa wskazaną przeze mnie fakturę (podaje jej numer) pisze "faktura nr (tu wskazuje nr podanej przeze mnie faktury) na którą powołuje się pozwany i którą pozwany uregulował nie dotyczy przedmiotowej sprawy. Powód w pozwie domaga się zapłaty kwoty..... za fakturę..... Tym samym zarzuty pozwanego, jakoby spłacił zadłużenie nie zasługuja na uwzględnienie".
Czy w Sądze Presco powinno przedstawić fakturę na którą się powołuje a nie tylko cesję wierzytelności, na której wpisana jest faktura?
I drugie pytanie, ewentualne koszty sądowe, kiedy należy złozyć wniosek o zwolnienie z kosztów sądowych? Teraz już, czy po zakońzceniu postępowania?
 
Kosztów sądowych nie posnosisz.

Ew. będziesz musiał zwrócić presco koszty procesu, jak przegrasz. Więc nie składaj bzdurnych wniosków.

Skoro nie mają faktury, a Ty twierdzisz, że jej nie dostałeś, sąd powinien oddalić pozew w całości.

Kanony dochodzenia roszczeń mówią, że dowodem winna być:
a. umowa;
b. faktura;
c. cesja.

Dopiero, gdy powód to przedstawi można odnosić się do zarzutów pozwanego. Skoro powód nie wykazał roszczenia - bowiem nie mógł zakupić czegoś, czego nie ma - nawet bez rozpoznania zarzutów merytorycznych (Twoich) - masz rację.

Większość tego typu roszczeń sądy ODDALAJĄ. Był czas, że presco w ogóle nie uzupełniało dokumentów po przekazaniu sprawy przez esąd. Obecnie - w wyniku ogólnego oburzenia - kancelaria reprezentująca presco próbuje robić "coś". Znaczy liczyć na sędziego, który łyknie te bzdury.
 
Nie martwcie sie, nowela KPC wprowadza obowiazek doplaty 3/4 WPS po sprzeciwie, wiec teraz to juz znowu nie beda uzupelniac.
 
skoro umowa i faktura nie zostały wskazane jako dowody przez przedstawiciela presco, tylko sama cesja to raczej nie powinienem się martwić? Jak esąd przekazał sprawę do sądu właściwości ogólnej, dostałem wezwanie do uzupełnienia braków formalnych - w tym złożenia sprzeciwu na odpowiednim formularzu. Zostałem wówczas zobowiązany do wskazania wszystkich dowodów w sprawie pod groźbą, że jeśli tego nie zrobię moga one zostac nie uznane w dalszym postępowaniu. Czy to samo tyczy sie presco? Jeżeli oni nie wskazali i nie dołączyli konkretnej faktury, której dotyczy całe postępowanie a jedynie cesję wierzytelności, to mam się nie obawiać, że teraz nagle się okaże że taka faktura była?
Czyli w tej chwili pozostaje mi czekać do wrzesnia, na wyznaczony termin rozprawy, iść razem z dokumentami, które posiadam, i przedstawic swoje racje? Ewentualnymi kosztami sądowymi martwić się w wypadku, jeśli sprawę przegram? A jeszcze jedno pytanie, czy ja, jako pełnomocnik mamy mogę mieć wgląd w akta sprawy? Jeżeli tak, to czy wystarczy mi tylko dowód osobisty, czy upoważnienie, które podpisała mama też dobrze, żeby miec przy sobie?
 
Jako pełnomocnika działasz tak, jakby działała mama ze wszystkimi skutkami.
Skoro nie ma faktury, to pewnie jej nie będzie...
Ocena prekluzji procesowej należy zawsze do sądu. Nie ma sensu dzielić włosa na czworo i gdybać. Idź na sprawę przedstaw swoje racje, a szczególnie to, że tej faktury NIE MA, bo jej powód nie przedstawił, ani jej nigdy nie dostałeś i na tym zakończ wywód.
 
Powrót
Góra