Prezes oszustem? Da sie cos zrobic?

  • Autor wątku Autor wątku ifona
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

ifona

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2007
Odpowiedzi
25
Witam mam nastepujacy problem:
Stracilam mieszkanie w wyniku licytacji - nowy wlasciciel zona Prezesa Spóldzielni w ktorej zasobach znajduje sie mieszkanie. Prezes chcac wykorzystac fakt, ze nie przebywam w Polsce i nie moge w ten sposob nalezycie pilnowac swoich interesów poraz drugi wniosl przeciwko mnie sprawe o nakaz zapłaty zaległych czynszy. Nadmieniam, ze nia mam zaległości czynszowych i ich nie miałam. Pierwsza sprawa odbyla sie w roku ubieglym i zakonczyla w styczniu 2007 moja wygrana. Sad po rozpatrzeniu dowodw w postaci dokumentow wplat uznal ze na koniec grudnia 2006 roku mam nadpate oplat czynszowych w wysokosci 3100zl. Spoldzielnia musiala pokryc w zwiazku z tym koszty mojego pelnomocnika. Teraz znow Spoldzielnia ma nowy nakaz zaplaty ale juz na wieksza sume na 6000 pln i znow moj pelnomocnik udowodni- posiadamy odpowiednie dowody wplat , ze mam wszystko uregulowane. Moim zdaneim Prezes liczył na to ze nie zdarze w pore odebrac listu z Sądu i ze nie zareaguje w pore na nakaz zapłaty. Slyszalam od sasiadki ze prezes zostal przylapany przez jednego z sasiadow na tym ze nie ksiegowal jego dowodow wplat - tworzac w ten sposob zadluzenie sasiada a prezes wplaty sasiada bral do kieszenie nie wiem jak sprawa sie zakonczyla. Co mam robic czy mam podstawy aby isc do prokuratury, w koncu Prezes do Sądu przedstawia nieprawdziwe dowowdy przeciwko mnie o nakaz zaplaty. Jesli sa podstawy zdanie Panstwa na co sie powolac. Prosze o pomoc. Z góry dziekuje
 
Powrót
Góra