S
Sunbeam
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2013
- Odpowiedzi
- 15
Moja babcia, 88 letnia staruszka mieszkająca samotnie, otrzymała jakiś czas temu nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym z e-sądu w Lublinie. Pozew wniósł fundusz Eques Debitum z Gdańska który rzekomy dług zakupił od operatora telekomunikacyjnego Dialog. W pozwie podniesiono że babcia nie uregulowała dwóch faktur i jednej noty odsetkowej i zażądano od niej spłaty zadłużenia wraz z kosztami procesu. Starsza Pani jest osobą na wskroś uczciwą, wszem i wobec chwalącą się, że nigdy u nikogo nie posiadała długu. Opłacaniem rachunków zajmuje się jej syn, który zarzekał się, że wszelkie należności wobec telefonii Dialog zostały uregulowane. Problemem stało się odszukanie dowodów wpłaty, gdyż współpraca z telefonią Dialog została zakończona w 2012 roku a babcia choć uczciwa, niestety nie należy już do osób zorganizowanych. Postanowiłem zaufać rodzinie i przetrząsnąć leciwe domostwo w poszukiwaniu zaginionych papierzysk. Z częściowym sukcesem... Udało mi się odnaleźć dowody opłacenia jednej z faktur i noty odsetkowej. Niestety dowód opłacenia drugiej z faktur zapodział się raczej bezpowrotnie.
Próbowałem porozumieć się z powodem pod jednym z podanych numerów telefonu, nie chciano jednak udzielić mi żadnych informacji, żądając pełnomocnictwa. Niestety czas na zaskarżenie nakazu także upłynął. Babcia odebrała bowiem pismo z sądu i nic nie mówiąc nikomu schowała do szuflady. Dopiero po ponad miesiącu, przypadkowo nakaz wpadł w ręce mojego ojca. Jestem w kropce i nie wiem co powinienem w tej sytuacji uczynić. Mam świadomość, że prędzej czy później w sprawę wplącze się komornik a on nie będzie wnikał w to, czy świadczenie na rzecz Eques Debitum rzeczywiście się należy. Niniejszym proszę osoby biegłe w prawie, o poradę co w tej sytuacji powinienem uczynić. Pozdrawiam i z góry dziękuję.
Próbowałem porozumieć się z powodem pod jednym z podanych numerów telefonu, nie chciano jednak udzielić mi żadnych informacji, żądając pełnomocnictwa. Niestety czas na zaskarżenie nakazu także upłynął. Babcia odebrała bowiem pismo z sądu i nic nie mówiąc nikomu schowała do szuflady. Dopiero po ponad miesiącu, przypadkowo nakaz wpadł w ręce mojego ojca. Jestem w kropce i nie wiem co powinienem w tej sytuacji uczynić. Mam świadomość, że prędzej czy później w sprawę wplącze się komornik a on nie będzie wnikał w to, czy świadczenie na rzecz Eques Debitum rzeczywiście się należy. Niniejszym proszę osoby biegłe w prawie, o poradę co w tej sytuacji powinienem uczynić. Pozdrawiam i z góry dziękuję.