Próba oszustwa przez kupujacego

  • Autor wątku Autor wątku Uzytkownik 1966
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

Uzytkownik 1966

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2023
Odpowiedzi
6
Witam serdecznie. Jako prywatny sprzedający na allegro lokalnie wystawiłem na licytację zestaw 40 komiksów. Komiksy były w stanie db/bdb. Nie posiadały żadnych braków, ale posiadały ślady użytkowania wymienione w opisie. Zdjęcia w bdb sposób przedstawiały też stan komiksow. Ponieważ było ich 40 nie było możliwości dodania takiej ilości dokładnych zdjęć wszystkich stron, więc dodałem maksymalnie dokładne zdjęcia wszystkich okładek.to one narażone są najbardziej na uszkodzenia. Oczywiście nie posiadam również innych zdjęć, bo nikt nie poprosił o zrobienie dokładnych zdjęć czy to śladów użytkowania, czy konkretnych stron. Kupujacy najwidoczniej nie wziął pod uwagę tego, że komiksy maja wypełnione krzyżówki, czy posiadają przetarcia. Najwyraźniej dobrze wiedział że nie mam obowiązku przyjac zwrotu, więc wysłał mi między fotkami z śladami użytkowania zdjęcie komiksu z wyrwanymi 2 stronami i próbuje dochodzić za pomocą niego reklamacji, ale tylko zwrotu towaru że względu że uszkodzenie uniemozliwia użytkowanie produktu. Istnieje również możliwość że poprostu chciał sobie podmienić moim kosztem komiksy na lepszy stan. Czy takie praktyki są dozwolone? Jak do tego podejść?
 
Uzytkownik 1966 napisał:
Kupujacy najwidoczniej nie wziął pod uwagę tego, że komiksy maja wypełnione krzyżówki
Skoro nie poinformowałeś o fakcie wypełnienia krzyżówek, kupujący miał prawo zakładać, że nie są one wypełnione. Twoim obowiązkiem jest poinformowanie kupującego o wszelkich wadach.
Uzytkownik 1966 napisał:
Czy takie praktyki są dozwolone?
Jakie dokładnie praktyki ?
Składanie reklamacji ?
Tak, są dozwolone. Pozostaje jednak kwestia dowodowa.
Uzytkownik 1966 napisał:
Jak do tego podejść?
Wystarczy poświęcić troszkę czasu, poczytać podobne tematy których są tysiące, następnie na podstawie zdobytej wiedzy, podjąć decyzję, bądź dopytać.
 
Witam, dziękuję za odpowiedź. Wypełnione krzyżówki i przetarcia były właśnie wadami wymienionymi w aukcji. Braków w postaci usuniętych 2 stron nie było w opisie, bo takowych komiksów oczywiście nie ootrzymał.I właśnie tutaj widać ewidentnie, że próbuje mnie oszukać. O takie praktyki pytałem. Czy jako osoba prywatna jestem zmuszony robić zdjęcia każdej strony książki sprzedawanej w zestawie 40 szt, żeby mieć się czym bronić? Generalnie w większości przypadków w naszym kraju jest domiemanie niewinności. Z tego co udało mi się znaleźć, to w przypadku sprzedaży jest domiemanie winy winy sprzedającego i to po stronie broniącej się przy reklamacji leży udowadnianie. Ale to co udało mi się znaleźć odnosi się głównie do firm. Antykwariaty często kopiują tekst z wymienionymi wszystkimi mozliwymi uszkodzeniami do każdej z aukcji, żeby się przed tym bronić. Ja wypisałem wady faktyczne i to do nich głownie się też przyczepił kupujacy. Niemniej wiedział ze to nie podstawa do zwrotu w takim przypadku, więc otrzymałem też fotografie komiksu bez 2 stron. O takie praktyki pytam. Widziałem tu bardzo pomocne odpowiedzi na podobne pytania, ale były tylko bardzo podobne. Nie zamieściłem pytania pod innym postem, z grzeczności do zamieszczającego tamten post. Chyba nikt nie lubi jak ktos rozbija konkretne odpowiedzi na dany post swoimi problemami. Często dwa lub więcej wątkow miesza się, a są tylko podobne nie identyczne więc odpowiedzi przy tych wątkach stają się coraz mniej konkretne. Jeśli był kiedyś taki sam , to nie udało mi się go znaleźć, ale forum jest dosyć obszerne.
 
Ty masz rozpatrzyć reklamację tzn. uznać ją albo odrzucić. Jeśli ją uznasz to spełniasz żądanie kupującego natomiast osobiście nie uważam, że brak dwóch stron powoduje, że wada jest istotna w rozumieniu KC no chyba, że sam je wyrwał - wtedy to wcale nie jest wada. Jeśli ją odrzucisz to kupujący będzie musiał iść do sądu i udowodnić swoje racje tak w telegraficznym skrócie.
 
Ostatnia edycja:
Dziekuje z odpowiedź. Wada nie została ujęta w opisie aukcji, bo jej nie było. Uniemozliwia to też użytkowanie tego akurat numeru. Dlatego miałem obawy. Odrzuciłem reklamację na podstawie zdjęć, ale uparł się ze odeśle towar. Dzieje się to na allegro lokalnie w dyskusji, więc nie chce być "oporny" choć pracownik allegro twierdził ze nie muszę zgadzać się na odesłanie i mogę rozpatrzyć na podstawie zdjęć. Jeszcze tylko dopytam co z tym udowadnianiem. Czy jesli wada jest istotna ,to takiej sytuacji osoba prywatna musi mieć dowody w postaci zdjęć/filmików wszystkich stron? Zapytałem też o to pracownika allegro i twierdzi że najlepiej takie coś robić. Tylko że to niewykonalne w zasadzie przy zestawach. I jeszcze trzymać to 2 lata?
 
Pamiętaj, że rękojmie możesz - w drodze umowy - ograniczać albo wyłączać, ale należy ten warunek narzucić PRZED zawarciem umowy. Nie dotyczy on tylko wad ukrytych. Dowód leży po stronie kupującego, jeśli pójdzie do sądu.
 
Ostatnia edycja:
Super dziękuję za odpowiedź. Podpowiesz mi jeszcze tylko jak to argumentować prawnie? Przyda mi się do dyskusji na allegro lokalnie. Bo z pomocą nich też może żądać odszkodowania z tego tytułu, co może się przełożyć na moje straty. Właśnie w innych wątkach sporo ludzi tu pisało że sprzedający musi udowodnić, że wady nie było podczas sprzedaży i wynikła z złego użytkowania, lub naturalnego zużycia.
 
Prawnie argumentujesz to tak, że po zapoznaniu się z reklamacją kupującego ustosunkowujesz się do niej poprzez odrzucenie z powodu <i tu wymieniasz powody, że np. wiedział o przetarciach, krzyżówkach, a strony były i mogły zostać wyrwane przez kupującego po odebraniu przesyłki> ALBO uznajesz i spełniasz/zmieniasz żądanie.
 
Dokladnie tak zrobiłem. Chodziło mi o to, żeby uargumentować na podstawie parafki, że dowodzenie mojej niewinności nie jest moim obowiązkiem. Pracownik allegro tez pytał czy mam dowody jak wyglądały komiksy przed wysłaniem. Drugi pracownik tego portalu( ktorego poza dyskusją dopytałem,czy muszę przyjac zwrot i zapoznać się z nim fizycznie ) dodał że należy zrobić filmik przedmiotu przed wysłaniem. Tylko tak na to patrząc co to by zmieniło nawet jakbym takie filmiki miał. Przecież taki kupujacy który chce oszukać może powiedzieć że filmik to jedno, a to co zostało wysłane to drugie.
 
Uzytkownik 1966 napisał:
Dokladnie tak zrobiłem. Chodziło mi o to, żeby uargumentować na podstawie parafki, że dowodzenie mojej niewinności nie jest moim obowiązkiem. Pracownik allegro tez pytał czy mam dowody jak wyglądały komiksy przed wysłaniem. Drugi pracownik tego portalu( ktorego poza dyskusją dopytałem,czy muszę przyjac zwrot i zapoznać się z nim fizycznie ) dodał że należy zrobić filmik przedmiotu przed wysłaniem. Tylko tak na to patrząc co to by zmieniło nawet jakbym takie filmiki miał. Przecież taki kupujacy który chce oszukać może powiedzieć że filmik to jedno, a to co zostało wysłane to drugie.
Jak możesz to podeślij ustep ktorego mogę użyć di argumentacji. To wszystko okolice 560 kc.
 
Powrót
Góra