E
Emek8585
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2012
- Odpowiedzi
- 23
Witam
Pracuję w Polsce w fabryce należącej do austriackiego koncernu.
Zajmuje się obsługą klientów z Dalekiego Wschodu (Tajlandia, Indonezja).
Dostarczamy taśmy przenośnikowe do przemysłu górniczego, w związku z czym sumy kontraktów są zazwyczaj spore (>1mln. EUR).
Ostatnio realizowaliśmy małe zamówienie (~50,000.00 EUR) dla naszego kluczowego klienta z Tajlandii. Płatność - przelew z przesłanie skanu BL.
Dokumenty były przesłane w piątek 13.03.2015 o godz. 13.00
O godzinie 20.40 ktoś nadpisał mojego maila używając do tego podrobionego konta mailowego. W tej fałszywej wiadomości do klienta była próba przekonania, że nasze konto firmowe zostało tymczasowo zawieszone i w następnym mailu zostanie przesłane rezerwowe konto na które należy przelać 50k EUR. Klient na szczęście się zorientował.
Ciąg dalszy historii nastąpił po wpłacie 50k EUR na nasze konto. Z kolei ja dostałem fałszywą wiadomość od oszusta. Tym razem ten człowiek podszył się pod mojego klienta (podrobione konto) i przejęta korespondencja. W wiadomości była informacja, że ze względu na próbę przejęcia płatności klient otworzył konto w Chinach i proszą, aby zwrócić otrzymane wcześniej 50k EUR na podany w mailu nr konta (pełne dane konta - nr i swift).
Wiadomości zostały sprawdzone i zostały przesłane z Tajlandii, ale przez serwer czeski.
W jaki sposób wg Was należy teraz zadziałać? Niestety zarząd i dział prawny zbytnio nie przejęli się moją historią, ale dostałem zielone światło, aby wyjaśnić tę sprawę, jeśli tylko mam ochotę.
No i oczywiście, że chcę to wyjaśnić, tym bardziej, że mam już informację o nr konta sprawcy.
Napisałem maila do Interpolu, ale nie wiem czy na tą instytucję mogę liczyć.
Gdzie należy się udać, żeby dowiedzieć się kto założył konto?
Za wszelkie sugestie w jaki sposób zachować się w ww. opisanej sytuacji - serdecznie dziękuję!
Pozdrawiam
Emek8585
Pracuję w Polsce w fabryce należącej do austriackiego koncernu.
Zajmuje się obsługą klientów z Dalekiego Wschodu (Tajlandia, Indonezja).
Dostarczamy taśmy przenośnikowe do przemysłu górniczego, w związku z czym sumy kontraktów są zazwyczaj spore (>1mln. EUR).
Ostatnio realizowaliśmy małe zamówienie (~50,000.00 EUR) dla naszego kluczowego klienta z Tajlandii. Płatność - przelew z przesłanie skanu BL.
Dokumenty były przesłane w piątek 13.03.2015 o godz. 13.00
O godzinie 20.40 ktoś nadpisał mojego maila używając do tego podrobionego konta mailowego. W tej fałszywej wiadomości do klienta była próba przekonania, że nasze konto firmowe zostało tymczasowo zawieszone i w następnym mailu zostanie przesłane rezerwowe konto na które należy przelać 50k EUR. Klient na szczęście się zorientował.
Ciąg dalszy historii nastąpił po wpłacie 50k EUR na nasze konto. Z kolei ja dostałem fałszywą wiadomość od oszusta. Tym razem ten człowiek podszył się pod mojego klienta (podrobione konto) i przejęta korespondencja. W wiadomości była informacja, że ze względu na próbę przejęcia płatności klient otworzył konto w Chinach i proszą, aby zwrócić otrzymane wcześniej 50k EUR na podany w mailu nr konta (pełne dane konta - nr i swift).
Wiadomości zostały sprawdzone i zostały przesłane z Tajlandii, ale przez serwer czeski.
W jaki sposób wg Was należy teraz zadziałać? Niestety zarząd i dział prawny zbytnio nie przejęli się moją historią, ale dostałem zielone światło, aby wyjaśnić tę sprawę, jeśli tylko mam ochotę.
No i oczywiście, że chcę to wyjaśnić, tym bardziej, że mam już informację o nr konta sprawcy.
Napisałem maila do Interpolu, ale nie wiem czy na tą instytucję mogę liczyć.
Gdzie należy się udać, żeby dowiedzieć się kto założył konto?
Za wszelkie sugestie w jaki sposób zachować się w ww. opisanej sytuacji - serdecznie dziękuję!
Pozdrawiam
Emek8585