M
Michal-B
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2012
- Odpowiedzi
- 2
Drodzy Forumowicze,
Gorąca prośba o pomoc w sprawie prób wyłudzenia długu ze strony firmy Ultimo.
Sprawa dotyczy mojej mamy i rachunku za telefon stacjonarny w mieszkaniu, w którym fizycznie do tej linii nie było fizycznie podłączonego aparatu telefonicznego ale linia była i co miesiąc mama płaciła abonament żeby nie stracić numeru telefonu.
W marcu 2011 roku przyszedł rachunek na 1700 PLN, a w bilingu widniały bodajże dwa długie połączenia do Rumunii (ok. 5 godzin rozmów). Złożyliśmy reklamację z pytaniem, czy nie było żadnej awarii w TP SA. Odpisali, że awaria była (data awarii pokrywa się z datą wykonywania tych połączeń) ale nie ma nic wspólnego z wydzwonieniem tych 1700 PLN do Rumunii i jeszcze raz przesłali blankiet do wpłaty z ponagleniem. Mama zapłaciła tylko abonament bez tych „rumuńskich połączeń”. Na prośbę o wyjaśnienie na czym polegała awaria i kiedy została usunięta TP SA odpowiedziała, że to informacja wewnętrzna firmy.
Po kilku nieudanych próbach skłonienia nas do zapłacenia, TP SA sprzedała ten dług jako bezsporny firmie ULTIMO. Ultimo od miesięcy dzwoni do mojej mamy, która będąc osobą starszą coraz bardziej tym wszystkim się stresuje i przezywa każdy odebrany od nich telefon. Doszło do tego, że na dźwięk dzwonka telefonu myśli tylko o tym czy to oni czy nie... Przedstawiciele tej firmy są bardzo niegrzeczni, stosują chwyty poniżej pasa w stylu „jak Pani nie stać na dzwonienie to czemu Pani to robi” itp. Te zagrywki są naprawdę przykre, szczególnie dla osoby starszej. Mimo, iż mama wskazała mnie jako pełnomocnika (chciałem jej oszczędzić rozmów z Ultimo) to w dalszym ciągu dzwonią do mamy i ją nękają oferując np. spłatę bez odsetek. Nidy się na to nie zgodziliśmy i nie zgodzimy bo nigdy nikt z nas nie dzwonił do Rumunii. Jestem przekonany, że ta "awaria" była włamaniem do skrzynki TP SA.
Poważnie rozważam skorzystanie z porady prawnej bo jako nie-prawnik wygląda mi to na próbę wyłudzenia oraz nękanie. I nie jest naciąganiem stwierdzenie, że przez tę firmę windykacyjną stan zdrowia (szczególnie psychicznego) mojej mamy sukcesywnie się pogarsza. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie i porady ws. rozmów z Ultimo oraz ws. podjęcia jakiś kroków mających na celu zaprzestanie tych nieprzyjemnych telefonów.
Z góry dziękuję i pozdrawiam, Michal
Gorąca prośba o pomoc w sprawie prób wyłudzenia długu ze strony firmy Ultimo.
Sprawa dotyczy mojej mamy i rachunku za telefon stacjonarny w mieszkaniu, w którym fizycznie do tej linii nie było fizycznie podłączonego aparatu telefonicznego ale linia była i co miesiąc mama płaciła abonament żeby nie stracić numeru telefonu.
W marcu 2011 roku przyszedł rachunek na 1700 PLN, a w bilingu widniały bodajże dwa długie połączenia do Rumunii (ok. 5 godzin rozmów). Złożyliśmy reklamację z pytaniem, czy nie było żadnej awarii w TP SA. Odpisali, że awaria była (data awarii pokrywa się z datą wykonywania tych połączeń) ale nie ma nic wspólnego z wydzwonieniem tych 1700 PLN do Rumunii i jeszcze raz przesłali blankiet do wpłaty z ponagleniem. Mama zapłaciła tylko abonament bez tych „rumuńskich połączeń”. Na prośbę o wyjaśnienie na czym polegała awaria i kiedy została usunięta TP SA odpowiedziała, że to informacja wewnętrzna firmy.
Po kilku nieudanych próbach skłonienia nas do zapłacenia, TP SA sprzedała ten dług jako bezsporny firmie ULTIMO. Ultimo od miesięcy dzwoni do mojej mamy, która będąc osobą starszą coraz bardziej tym wszystkim się stresuje i przezywa każdy odebrany od nich telefon. Doszło do tego, że na dźwięk dzwonka telefonu myśli tylko o tym czy to oni czy nie... Przedstawiciele tej firmy są bardzo niegrzeczni, stosują chwyty poniżej pasa w stylu „jak Pani nie stać na dzwonienie to czemu Pani to robi” itp. Te zagrywki są naprawdę przykre, szczególnie dla osoby starszej. Mimo, iż mama wskazała mnie jako pełnomocnika (chciałem jej oszczędzić rozmów z Ultimo) to w dalszym ciągu dzwonią do mamy i ją nękają oferując np. spłatę bez odsetek. Nidy się na to nie zgodziliśmy i nie zgodzimy bo nigdy nikt z nas nie dzwonił do Rumunii. Jestem przekonany, że ta "awaria" była włamaniem do skrzynki TP SA.
Poważnie rozważam skorzystanie z porady prawnej bo jako nie-prawnik wygląda mi to na próbę wyłudzenia oraz nękanie. I nie jest naciąganiem stwierdzenie, że przez tę firmę windykacyjną stan zdrowia (szczególnie psychicznego) mojej mamy sukcesywnie się pogarsza. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie i porady ws. rozmów z Ultimo oraz ws. podjęcia jakiś kroków mających na celu zaprzestanie tych nieprzyjemnych telefonów.
Z góry dziękuję i pozdrawiam, Michal
Ostatnia edycja: