Próba wyłudzenia

  • Autor wątku Autor wątku trebores
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

trebores

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
8
Jak mam postąpić w przypadku, gdy klient zgłosił na policję, że otrzymałem od niego 50 zł na zakup zawiasów do mebli oraz za dojazd. Jest to wierutne kłamstwo. Twierdzi nawet, że ma świadka /świadek nie mógł widzieć, że biorę pieniądze, bo siedział za moimi plecami/.
 
No jeśli ten klient kłamie - to nie można mu kłamstw cofnąć do ust.
Możesz zeznać prawdę i ew. złożyć wniosek o ściganie go - art. 233 kk.
 
Podziękowanie

Dziękuję za odpowiedź.
Policjant powiedział, że w zasadzie jestem na przegranej pozycji.
I gdzie tu sprawiedliwość???
 
Wystawiam, i za pobrane zaliczki (zawsze), i wystawiam rachunki (jeśli ktoś sobie tego życzy. Nie jestem VAT-owcem i nie mam jeszcze kasy fiskalnej. Dochód zapisuję zgodnie z przepisami w książce dochodów nieudokumentowanych).W tym przypadku nie dałem kwitka bo nie brałem pieniędzy.
 
No właśnie - to trzeba podnieść. A co twierdzi ten klient - dlaczego nie ma pokwitowania - zgubił czy co ?
 
Policjant na przesłuchaniu w mojej obecności nie podjął tego tematu. Klient z kolei przemilczał sprawę pokwitowania.
 
Jak to nie podjął - Ty masz prawo podać do protokołu wszystkie ważne informacje dot. sprawy.
A jak mógł przemilczeć np. pytanie : co pan zrobił z pokwitowaniem co Pan dostał ?
 
Nie zadał takiego pytania. A ja z kolei powiedziałem do klienta i pokazałem ostatnie pokwitowania, które miałem w teczce, że takowe wystawiam. Klient nic nie odpowiedział. A policjant nie podjął tematu.
 
Całe zdarzenie wyglądało następująco. Przyszedłem naprawiać drzwi balkonowe. W górnym zawiasie wysunęła się ośka ponieważ zniknęło zabezpieczenie. Dokonałem prowizorycznej naprawy (zawinąłem drucik miedziany) aby chwilowo można było używać drzwi. Powiedziałem, że jak gdzieś kupię zawleczkę to wpadnę i dokonam naprawy.Potem klient zapytał się mnie jakie wykonuję jeszcze usługi. Powiedziałem, że robię meble na wymiar. Ucieszył się i zapytał czy mógłbym naprawić drzwiczki w regałach. Powiedziałem,że tak. Obejrzałem i stwierdziłem, że zawiasy wymagają regulacji. Ale dokonam tego wtedy gdy będę miał zawleczkę do balkonu i przyjadę mając więcej czasu (regulacja zawiasów jest dość czasochłonna). I na tym skończyła się moja rola.Klient zapytał sieę ile się należy za robotę. Stwierdziłem, że za robotę nie wezmę teraz bo tak naprawdę nic nie naprawiłem (prowizorka) a tylko 20 zł za dojazd. Zgodził się . Wyszedł do przedpokoju po portfel. Wyjął 50 zł stwierdzając, że nie ma drobniej. A że ja miałem tylko 100 zł przy sobie, Powiedziałem, że nie ma sprawy. Jak przyjadę ponownie to doliczę sobie te 20 zł do całej usługi. Oczywiście tych 50 nie wziąłem , nawet nie miałem w rękach. I tak rozstaliśmy się. Po tygodniu zadzwonił z pretensjami, że wziąłem 50 zł na NA NOWE ZAWIASY??? ( a miała być tylko regulacja) i do tej pory nie zjawiłem się. Powiedziałem, że jeszcze nie udało mi się kupić tej części i dlatego mnie nie ma i że żadnych pieniędzy nie brałem od niego. Facet się zdenerwował i powiedział, że zgłosi to na policje (wydarzenie miał miejsce 16.10.2008 a zgłosił na policję dopiero przedwczoraj tj.17.11.2008 ). A ja powiedziałem, że nie ma sprawy. Po tym telefonie, nie wiedząc jak dalej postąpić pojechałem do dzielnicowego z prośbą o poradę. Oficjalnie mnie nie przesłuchał bo jak stwierdził, na razie nie zaszło przestępstwo i kazał czekać. A resztę Pan już wie.
 
Ostatnia edycja:
Czy ten klient to starszy może facet - bo mi to wygląda na to że może sobie pomylił -myślał że dał....a zresztą to i tak w tej chwili.....
Czyli nie zgłosił wniosku o ściganie?
No cóż tu można zrobić ! Czekać co z tego wyniknie. A jak już dojdzie ew. do wezwania i zeznań- to już wiesz co podnieść.
 
Jest po 70. Zgłosił wniosek o ściganie. Wczoraj byłem przesłuchiwany i była konfrontacja. Sprawa idzie do prokuratora.
 
Przy mnie nic nie mówił o świadku. Mówił wcześniej policjantowi a on mnie. W protokóle nie jest to ujęte. Nie wiem dlaczego. Przecież się nie zapytam:). Miałem dzisiaj raz jeszcze się zgłosić na komendę po telefonie od nich ale nie zadzwonili. Jutro idę spotkanie (prywatne ze znajomym prokuratorem) zobaczę co powie.
 
Powrót
Góra