Problem natury prawnej i obyczajowej

  • Autor wątku Autor wątku smut
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

smut

Użytkownik
Dołączył
06.2007
Odpowiedzi
56
Witam,

stoję w obliczu poważnego problemu. Od 3 miesięcy mieszkam w Walencji w mieszkaniu wynajmowanym przez pewną kobietę. Podpisaliśmy umowę wszystko było ok, jednak ostatnio zaczęły pojawiać się pewne nieścisłości co do płatności i kosztów utrzymania. Problem tkwi w tym, że nie mogę w żaden sposób odszukać swojej umowy - nie wiem kiedy zniknęła z miejsca, w którym ją trzymałem, ale od czasu przyjazdu byłem już na kilku wycieczkach w różnych miejscach Hiszpanii. Nie było podejrzeń co do nieuczciwości tej osoby, tak więc nie zadbałem o kopię umowy. Nie oskarżam jej o kradzież, ale od kilku dni ona nie chce mi pokazać swojej kopii.

Zastanawiam się teraz, jak wybrnąć z sytuacji, w której mogę być praktycznie z dnia na dzień wyrzucony z mieszkania? Niedługo są święta więc niełatwo będzie odnaleźć nowe miejsce, poza tym niedawno zapłaciłem za kolejny miesiąc, do 15 stycznia.

Co mam:
- zdjęcia z domu, w tym ze znajomymi, którzy mnie odwiedzali
- klucze dla siebie
- sąsiedzi mnie jako tako znają
- dzwoniłem do elektryków, dwa razy, aby coś tam u nas poprawili
- z 2 razy odbierałem pizze z Telepizzy (adres i moje dane są w elektronicznym zamówieniu)
- odebrałem list z banku
- mam taką karteczkę-liścik, w której odręcznie ta kobieta napisała kilka zasad co do wspólnego mieszkania, zapewnienia, że reguluje wszystkie płatności itd,.

Co mnie martwi:
- nie mam dowodu, że zawarłem z nią umowę - pieniądze wręczam jej do reki
- obawiam się, że ona wynajmuje mieszkanie z agencji i trzyma mnie tu na lewo

Zastanawiam się co zrobić w sytuacji, gdy zostanę z dnia nadzień zmuszony do opuszczenia tego miejsca? Jak bronić się w przypadku, gdyby zarzucono mi nielegalne mieszkanie(?).

Dziękuję serdecznie za każdą pomoc.
Pozdrawiam
 
Wynajem mieszkania

Jeśli regularnie opłacasz mieszkanie, jaki cel właścicielka miałaby w wywaleniu Ciebie? Teraz tyle mieszkań stoi pustych...
Ja mam podobnie - stara umowa skończyła mi się, nowej jakoś nie napisano - zrobią to maniana.Ale jakoś nie przyszło mi do głowy martwić się tym.
A jak się martwisz tak bardzo, to dlaczego nie poprosisz jej o kopię umowy ?Przeciez przyda Ci się np. przy rozliczaniu podatku, jeśli masz 22 do 35 lat, możesz starać się o dofinansowanie mieszkania...
 
Umowe zawarles zapewno na jakich okreslony czas i po tym czasie zapewne jest zawarcie nowej umowy odnosnie najmu lub aneks. Zazadaj wiec albo kopii, albo nowej umowy/aneksu. Jezeli ta osoba bedzie robila trudnosci, to zapytaj sie po prostu czy ta osoba odprowadza podatek za wynajem nieruchomosci i byc moze warto by bylo wynajac inne mieszkanie u kogos kto nie bedzie robil zadnych problemow.
 
Powrót
Góra