A
arecky74
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2009
- Odpowiedzi
- 4
Witam
Moja zona ma problem z odzyskaniem alimentow zasadzonych przez polski sad od obywatela niemieckiego.
Znalazla sobie jakis czas temu adwokatke polskojezyczna na terenie Niemiec-Hessen ktora od razu obiecywala ze zajmie sie chetnie ta sprawa, ze tak naprawde dopiero od zlozenia sprawy tutaj w DE wszystko zacznie sie dziac po naszej mysli.
Co sie okazalo nic do tej pory czyli przez 2lata nie jest zrobione, sprawa nadal stoi w miejscu, ojciec dziecka nie kwapi sie aby placic marne 60euro/msc juz 9lat zasadzone zreszta przez polski sad...
Adwokatka ma wszystkie oryginalne dokumenty ktore jej byly niby niezbedne do zalozenia sprawy w niemieckim sadzie.
Na poczatku twierdzila ze kosztami zostanie obarczony ojciec dziecka ale juz po jakims czasie dokladnie roku zaczela zonie mowic o przelewie najpierw 300 potem 350 euro a dzis kiedy zona zarzadala zwrotu dokumentow dostala pismo z platnym honorarium do 22.08.2009 w wys.603 euro!!
Z ojca nie zostalo sciagniete ani jedno euro, zona jest tutaj od pol roku jako hausfrau bez dochodow!!
Zona nie podpisala zadnego upowaznienia na prowadzenie tej sprawy poniewaz adwokatka okazala sie klamca!!
Czy to jest prawnie poprawne to co ta Pani robi??
Co nam radzicie zrobic??
Z gory serdeczne dzieki za pomoc!!
Moja zona ma problem z odzyskaniem alimentow zasadzonych przez polski sad od obywatela niemieckiego.
Znalazla sobie jakis czas temu adwokatke polskojezyczna na terenie Niemiec-Hessen ktora od razu obiecywala ze zajmie sie chetnie ta sprawa, ze tak naprawde dopiero od zlozenia sprawy tutaj w DE wszystko zacznie sie dziac po naszej mysli.
Co sie okazalo nic do tej pory czyli przez 2lata nie jest zrobione, sprawa nadal stoi w miejscu, ojciec dziecka nie kwapi sie aby placic marne 60euro/msc juz 9lat zasadzone zreszta przez polski sad...
Adwokatka ma wszystkie oryginalne dokumenty ktore jej byly niby niezbedne do zalozenia sprawy w niemieckim sadzie.
Na poczatku twierdzila ze kosztami zostanie obarczony ojciec dziecka ale juz po jakims czasie dokladnie roku zaczela zonie mowic o przelewie najpierw 300 potem 350 euro a dzis kiedy zona zarzadala zwrotu dokumentow dostala pismo z platnym honorarium do 22.08.2009 w wys.603 euro!!
Z ojca nie zostalo sciagniete ani jedno euro, zona jest tutaj od pol roku jako hausfrau bez dochodow!!
Zona nie podpisala zadnego upowaznienia na prowadzenie tej sprawy poniewaz adwokatka okazala sie klamca!!
Czy to jest prawnie poprawne to co ta Pani robi??
Co nam radzicie zrobic??
Z gory serdeczne dzieki za pomoc!!