K
kuderw
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2010
- Odpowiedzi
- 12
Witam
Mam następujący problem
Około 7 miesiecy temu wynająłem wraz z zona studio flat przez agencje w Londynie. Nie mogliśmy zostac na starym mieszkaniu ponieważ było za drogie poza tym znajomi z którymi mieszkaliśmy postanowili kupic dom oraz moja zona była w 4 miesiacu ciazy i w koncu chcieliśmy znalesc kacik tylko dla naszej trojki.
Podpisaliśmy umowe z agencja w której zawarte było ze do nas należy placenie czynszu i elektryczności a do landlorda calej reszty(council tax, woda,gaz itd.)
Agencja jak i landlord oznajmili mi slownie ze mieszkanie jest prywatne.
Problemy zaczely się kiedy po urodzeniu dziecka złożyłem wraz z zona podanie o przyznanie Housing Benefit. Council prosil mnie o dostarczenie kilku listow z agencji dotyczący placeni rentu które im przedstawiłem. Po pewnym czasie otrzymałem telefon z Council Housing Office ze musza nas odwiedzic inspektorzy z Councilu żeby cos przedyskutowac. Na owej rozmowie okazalo się z mieszkanie w którym mieszkamy nie jest mieszkaniem prywatnym i nie należy do landlorda tylko należy do Councilu. Inspektorzy oznajmili nam ze nie mamy placic wiecej rentu do agencji z której wynajęliśmy mieszkanie i zostawili nam list ze jeżeli agencja albo landlord będą nas nekac lub chcieli wyrzucic mamy dzwonic od razu na policje. Ten list daje nam prawo rezydowac w owym mieszkaniu. Oznajmili nam rowniez ze dostaniemy jeszcze jeden list z Councilu w którym będzie mowa o 28 dniowym terminie wypowiedzenia mieszkania przez Council i w tym czasie mamy oposcic mieszkanie. Jeśli tego nie zrobimy sprawa trafi do sadu.
Chciałem zapytac czy z tytulu ze mamy malutkie dziecko (8 tygodni) groza nam jakies konsekwencje jeśli sie nie wyprowadzimy, i czy będziemy musieli poniesc jakies konsekwencje związan ze sprawa sadowa i czy mamy szanse wygrac, oraz czy w owej sytuacji mozemy liczyc na pomoc Councilu. nie mamy dyzo pieniedzy zona jst na platnym maciezynskim ale to sa grosze a ja pracuje na pelnym etacie dlatego staralismy sie o dofinansowanie, oboje jestesmy w angli okolo 6 lat.
Z mojego punktu widzenia to moja zona i ja niczym nie zawinilismy a zawinila agencja poniewaz to chyba do nie nalezy sprawdzenie mieszkania i tego kto jest wlascicielem
Z gory dziekuje za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam
Mam następujący problem
Około 7 miesiecy temu wynająłem wraz z zona studio flat przez agencje w Londynie. Nie mogliśmy zostac na starym mieszkaniu ponieważ było za drogie poza tym znajomi z którymi mieszkaliśmy postanowili kupic dom oraz moja zona była w 4 miesiacu ciazy i w koncu chcieliśmy znalesc kacik tylko dla naszej trojki.
Podpisaliśmy umowe z agencja w której zawarte było ze do nas należy placenie czynszu i elektryczności a do landlorda calej reszty(council tax, woda,gaz itd.)
Agencja jak i landlord oznajmili mi slownie ze mieszkanie jest prywatne.
Problemy zaczely się kiedy po urodzeniu dziecka złożyłem wraz z zona podanie o przyznanie Housing Benefit. Council prosil mnie o dostarczenie kilku listow z agencji dotyczący placeni rentu które im przedstawiłem. Po pewnym czasie otrzymałem telefon z Council Housing Office ze musza nas odwiedzic inspektorzy z Councilu żeby cos przedyskutowac. Na owej rozmowie okazalo się z mieszkanie w którym mieszkamy nie jest mieszkaniem prywatnym i nie należy do landlorda tylko należy do Councilu. Inspektorzy oznajmili nam ze nie mamy placic wiecej rentu do agencji z której wynajęliśmy mieszkanie i zostawili nam list ze jeżeli agencja albo landlord będą nas nekac lub chcieli wyrzucic mamy dzwonic od razu na policje. Ten list daje nam prawo rezydowac w owym mieszkaniu. Oznajmili nam rowniez ze dostaniemy jeszcze jeden list z Councilu w którym będzie mowa o 28 dniowym terminie wypowiedzenia mieszkania przez Council i w tym czasie mamy oposcic mieszkanie. Jeśli tego nie zrobimy sprawa trafi do sadu.
Chciałem zapytac czy z tytulu ze mamy malutkie dziecko (8 tygodni) groza nam jakies konsekwencje jeśli sie nie wyprowadzimy, i czy będziemy musieli poniesc jakies konsekwencje związan ze sprawa sadowa i czy mamy szanse wygrac, oraz czy w owej sytuacji mozemy liczyc na pomoc Councilu. nie mamy dyzo pieniedzy zona jst na platnym maciezynskim ale to sa grosze a ja pracuje na pelnym etacie dlatego staralismy sie o dofinansowanie, oboje jestesmy w angli okolo 6 lat.
Z mojego punktu widzenia to moja zona i ja niczym nie zawinilismy a zawinila agencja poniewaz to chyba do nie nalezy sprawdzenie mieszkania i tego kto jest wlascicielem
Z gory dziekuje za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam
Ostatnia edycja: