Problem z assistance w PZU

  • Autor wątku Autor wątku Oskar10
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

Oskar10

Stały bywalec
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
716
Witam!

Posiadam ubezpieczenie assistance Super Komfort w PZU. Pracuje za granicą w UE i tam korzystam z samochodu. Samochód uległ poważnej awarii
i jestem zmuszona ściągnąć go do Polski. Konsultant infolinii PZU stwierdził, że oni zholują samochód do Polski, ale najkrótszą drogą. Ponieważ najkrótsza droga wiedzie przez 15- km odcinek morski, PZU twierdzi, że załatwienie i opłacenie przeprawy promowej należy do mnie. Uzgodniłam z konsultantem termin holowania i sposób w jaki ma się ono odbyć, tzn. zagraniczna laweta miała dostarczyć samochód na prom, a po drugiej stronie odbierze auto laweta z Polski. kazano mi zarezerwować bilet na prom , co też zrobiłam i miałam czekać na informację dot. zagranicznego przewożnika. Moje kilkukrotne próby połączenia się z infolinią nie udały się. Dopiero rano w dniu planowanego wyjazdu udało mi się z nimi połączyć. Konsultant powiedział zupełnie co innego. To oni wszystkim się zajmują, łącznie z przeprawą promową, ja natomiast zwracam tylko koszt tej przeprawy, której wysokość wyliczył na 360 euro, czyli około 1700zł. Nie wyraziłam zgody, gdyż uważam, że to jest wygodnictwo i olewania klienta przez PZU. Proponowałam bowiem znalezienie przewożnika z lawetą o długości 6m, za którą zapłaciłabym 75 euro. Proponowałam także inne rozwiązania, tańsze zarówno dla mnie jak i dla PZU. Niestety nie wyrazili zgody. W związku z tym mam pytania:
- czy ubezpieczyciel ma prawo narzucać mi swoje warunki transportu, skoro to ja ponoszę koszty:
- czy mam prawo domagać się zwrotu za zarezerwowany wcześniej bilet
/75 euro /, ponieważ to oni mnie wprowadzili w błąd:
- czy mam prawo żądać od PZU wywiązania się z zawartej umowy w taki sposób, żeby koszty które ja muszę ponieść były niższe. Koszt przeprawy promowej zależy od długości autolawety. W moim przypadku wystarczy o długości 6m i takie firmy pomocy drogowej posiadają.
Bardzo będę wdzięczna za podanie jakiejś podstawy prawnej lub jakichkolwiek wskazówek, jak się do tego zabrać. Dziękuję.
 
Przepraszam, że długo się nie odzywałam, ale były problemy z internetem.
OWU czytałam, uważam, że dla mnie odpowiedni jest par.33 pkt 2 2-b:
". W wariancie Komfort, PZU zapewnia organizację i pokrycie kosztów
następujących usług assistance
2) jeżeli wypadek ubezpieczeniowy nastąpi w okresie ubezpieczenia
umowy AC tego samego pojazdu:
a) naprawy na miejscu w przypadku unieruchomienia pojazdu
wskutek wypadku lub awarii pojazdu, jeżeli ze względu na zakres
uszkodzeń lub przyczynę unieruchomienia pojazdu jego
naprawa na miejscu jest możliwa; usługa ta obejmuje koszty
dojazdu pomocy drogowej oraz robocizny, z wyłączeniem
kosztów części i materiałów użytych do naprawy,
b) holowania pojazdu w przypadku jego unieruchomienia wskutek
wypadku lub awarii pojazdu, jeżeli naprawa pojazdu na
miejscu, o której mowa w lit. a, nie jest możliwa; holowanie
odbywa się jednorazowo do wybranego przez ubezpieczonego
miejsca na odległość do 150 km, liczoną od miejsca zatrzymania
pojazdu do docelowego miejsca holowania; w przypadku
organizowanego przez PZU holowania na odległość dalszą

niż 150 km, koszty holowania powyżej tej odległości lub
koszty przepraw promowych ponoszone są przez ubezpieczonego;
w przypadku unieruchomienia pojazdu wskutek zajścia
wypadku lub awarii pojazdu poza godzinami pracy warsztatu "

Natomiast w wariancie Super Komfort, który ja posiadam par.34 pisze:
"
ROZSZERZENIA ZAKRESU UBEZPIECZENIA
§ 34
1. Za opłatą dodatkowej składki ubezpieczeniowej umowa PWD
w wariancie Super może zostać zawarta:
1) bez stosowania warunku zajścia wypadku ubezpieczeniowego
w odległości powyżej 20 km od miejsca zamieszkania (siedziby),
dla usług assistance, o których mowa w § 32 pkt 4, 7, 8,
12, 16–18;
2) z zakresem ochrony rozszerzonym w przypadku pojazdów wymienionych
w § 5 ust. 1 pkt 2 lit. a–b:
a) o zniesienie limitu holowania, o którym mowa w § 32 pkt 2
w razie zajścia wypadku ubezpieczeniowego na terytorium RP,
b) o zmianę limitu holowania, o którym mowa w § 32 pkt 2, ze
150 km na 1.000 km, w razie zajścia wypadku ubezpieczeniowego
na terytorium innych niż RP państw Europy (z wy-
łączeniem Mołdawii i Rosji), a także na terytorium Algierii,
Maroka, Izraela i Tunezji, z zastrzeżeniem ust. 2."

Nie wiem, nie jestem prawnikiem, ale na chłopski rozum Koszty przeprawy
promowej pokrywam dopiero po przekroczeniu limitu 1000 km.
Ponadto nigdzie nie pisze, że to PZU wyznacza trasę, narzuca koszty, które ja muszę pokryć. Wprowadzono mnie w błąd, każda rozmowa, to inny konsultant i inna wersja. Dlaczego, skoro proponuję im inne, tańsze rozwiązania, nie chcą się zgodzić i czy mają do tego prawo. Stąd moje pytania. Będę wdzięczna za pomoc.
 
To już twój drugi wątek w tym temacie.
Zapewne masz również napisane w OWU, że przed podjęciem działania musiz zgłosić fakt szkody do cenrtrum pomocy i stosować się do ich wskazówek.
 
Zgadza się, myślałam, że Forum Ubezpieczenia będzie bardziej odpowiednie do tej sprawy.Skoro czytałeś tamten post to powinieneś wiedzieć, że sama nie podejmowałam żadnych działań, tylko zgłosiłam się do centrum pomocy na infolinię. Opisałam też jak mnie tam potraktowano. Stąd moje pytania. Poziom wiedzy konsultantów z infolinii jest wg mnie
żenujący. Podczas rozmowy z jednym z nich zorientowałam się, że nie bardzo odróżnia
autolawetę od lawety. OWU też przeczytałam.
 
Witam!

Chcę jeszcze raz wrócić do sprawy, którą wcześniej opisałam.
Otóż konsultant z infolinii narobili małego zamieszania z przeprawą promową.
Ponieważ są dwie przeprawy promowe, jedna dłuższa, druga krótsza, poprosiłam konsultanta o przejazd przez krótszy odcinek morski. Niestety
odmówiono, gdyż wg. nich holowanie ma się odbyć najkrótszą drogą. Twierdzą,
że jest to napisane w OWU par.4 ust.1 pkt.2,który brzmi "2) w PWD – jest organizacja oraz pokrycie przez PZU kosztów usług
assistance wymienionych w § 32 albo § 33, dotyczących pojazdu,
o którym mowa w pkt 1 oraz w § 5 ust. 1 pkt 2, lub innego pojazdu,
z zastrzeżeniem ust. 2; "
Może tam jest to napisane sekretnym atramentem, ale nigdzie, w żadnym
paragrafie, ustawie czy punkcie OWU nie znalazłam, że holowanie ma się odbyć najkrótszą trasą lub drogą morską, a nie lądową. Skoro płacę za pełny pakiet ubezpieczeniowy, powinnam mieć możliwość skorzystania z niego
w sposób dla mnie najkorzystniejszy. Może mi ktoś powiedzieć, kto ma
w tym sporze rację?

Jeszcze jedna ciekawostka, uznano mi reklamację na 75 euro, gdyż stwierdzono, że zostałam wprowadzona w błąd. Zgłosiłam ponownie na infolinię konieczność sprowadzenia samochodu do kraju i kazano mi postępować identycznie, tzn. sama mam organizować przeprawę promową.
Nie wiem jaki mam kupić bilet, bo nie znam wymiarów autolawety, za każdym razem inna osoba na infolinii i każda mówi zupełnie co innego.
Na każde moje pytanie jest jedna odpowiedż: par.4 OWU.
Gdyby ktoś z Państwa spotkał się z podobnym przypadkiem, bardzo proszę
o odpowiedż. Dziękuję.
 
Witam, można wiedzieć jak zakończyła się sprawa z assistance. Sam miałem podobną sprawę tyle , że z Proama
 
Witam!

Musisz dokładnie przeczytać OWU Proamy. Nie znam zasad ubezpieczeniowych tej firmy.
Ja mam ubezpieczenie assistance Super Komfort w PZU. Szczególnie par. 32 OWU, działa wyrażnie według mnie na moją korzyść:
"b) holowania pojazdu w przypadku jego unieruchomienia wskutek
wypadku lub awarii pojazdu, jeżeli naprawa pojazdu na
miejscu, o której mowa w lit. a, nie jest możliwa; holowanie
odbywa się jednorazowo do wybranego przez ubezpieczonego
miejsca na odległość do 150 km, liczoną od miejsca zatrzymania
pojazdu do docelowego miejsca holowania;
w przypadku organizowanego przez PZU holowania na odległość dalszą
niż 150 km, koszty holowania powyżej tej odległości lub
koszty przepraw promowych ponoszone są przez ubezpieczonego;
w przypadku unieruchomienia pojazdu wskutek zajścia
wypadku lub awarii pojazdu poza godzinami pracy warsztatu "

Oparłam się na interpunkcji języka polskiego. Treść zdania po średniku nie może się odnosić do treści zdania przed średnikiem. Zauważ, że w treści zdania przed średnikiem
nie ma nic o przeprawach promowych. Ponadto oparłam się na Kodeksie Cywilnym, w którym pisze, że wszelkie wzorce umów ubezpieczeniowych powinny być jasne i zrozumiałe dla ubezpieczonego. Sformułowania niejasne i niejednoznaczne tłumaczy się na korzyść ubezpieczonego. Nie pamiętam nr art. KC, jestem poza domem, może ktoś
Ci podpowie. W moim przypadku ubezpieczyciel nie uznał tych racji, więc oddałam sprawę do Rzecznika Finansowego. jak to się zakończy, nie wiem. Mam nadzieję, że dobrze. Jeszcze jedno, w moim przypadku limit km poza krajem wynosi 1000 km, a na terenie kraju bez limitu. Oczywiście za dodatkową opłatą.
Na temat Twojego przypadku trudno mi się wypowiadać, bo go dokładnie nie znam.
 
Witam, wiem że Twoja sprawa już niemal historyczna ale czy pomógł RF ? Ja zsatanawiam się czy warto dalej drążyć sprawę
Pozdrawiam
 
Witam!

Przepraszam, ale miałam problemy z internetem.
Moja sprawa jeszcze jest u RF. To tak szybko nie działa. Próbować zawsze warto. Nie znam Twojej sprawy, więc mogę Ci napisać, w jaki sposób zabrać się za to wszystko. Są dwie drogi. Możesz złożyć normalną, zwykłą skargę do RF, ale ubezpieczyciel, brzydko mówiąc to "oleje". Coś tam odpisze do RF, przeważnie bez sensu i tyle. Natomiast druga droga, to jest tzw. "Pozasądowe rozpatrzenie skargi", to jest płatne 50 zł. Tutaj RF ma większe możliwości
i jeżeli przyzna Ci rację, to dostaniesz pismo, które jest pismem urzędowym
RF, z pieczęcią. Nawet, gdyby ubezpieczyciel nie zastosował się do zaleceń RF,
to takie pismo jest mocnym atutem, gdybyś zdecydował się na sprawę sądową.
Moja sprawa jest jeszcze rozpatrywana, gdyż powinnam od razu zdecydować się na drogę pozasądową, a tak, tylko przedłużyło się to wszystko o parę miesięcy. Niestety tam też są kolejki. Mam nadzieję, że w tym roku się zakończy.
Możesz też najpierw zadzwonić na infolinię RF i przedstawić swoją sprawę. Jeżeli Ci dadzą jakąś nadzieję, to proponuję drogę pozasądową.
Numery telefonów i wzory pism do RF, znajdziesz na stronie RF.

Życzę powodzenia!
 
Powrót
Góra