G
gawrokla
Użytkownik
- Dołączył
- 10.2015
- Odpowiedzi
- 48
Witam serdecznie.
Dziś wiele nerwów kosztowała mnie wizyta w pobliskim sklepie Auchan.
Jestem(nie)szczęsliwym posiadaczem myszy komputerowej pewnej firmy, z która od początku mam problemy.
Została ona już 3-krotnie wymieniona gwarancyjnie.
W związku z tym powołując sie na art8 ustawy o specjalnych warunkach sprzedaży konsumenckiej pragnę otrzymać zwrot za myszkę.
Niestety obsługa sklepu jak i kierowniczka działu elektro odmawiają mi skorzystania z tej ustawy zasłaniając się ,że tylko mogą po raz kolejny dokonać reklamacji.
Mysz komputerowa jest jedyną jaką posiadam oraz służy mi między innymi do zarobku, gdyż wykonuję na prywatnym komputerze rzeczy, za które mam pewne wynagrodzenie.
Nie trzeba tłumaczyć ,że komputer a szczególnie używany zarobkowo, bez myszy jest totalnie bezużyteczny.
Zgodnie z sytuacja i po kilkukrotnym przeczytaniu treści tej ustawy jednoznacznie mam pewność, że prawo stoi tu po mojej stronie a oporność jest niczym nieuzasadniona.
Proszę wiec o opinię czy teraz jedynie rzecznik i walczyć z tymi arogantami, którzy przez pół godziny nawet nie chcieli ze mną rozmawiać i kazali czekać by łaskawie do mnie podejść czy coś jeszcze mogę zrobić celem wyegzekwowania mojej należności i jak to wykonać?
Nadmienię, że mysz jest wadliwa dokładnie w ten sam sposób po raz kolejny , a uszkodzenie uniemożliwia normalne korzystanie z niej ponieważ głupieje optyka urządzenia i kursor nie zachowuje się jak powinien(nie reaguje na ruch lub tez działa przerywanie)
Dziś wiele nerwów kosztowała mnie wizyta w pobliskim sklepie Auchan.
Jestem(nie)szczęsliwym posiadaczem myszy komputerowej pewnej firmy, z która od początku mam problemy.
Została ona już 3-krotnie wymieniona gwarancyjnie.
W związku z tym powołując sie na art8 ustawy o specjalnych warunkach sprzedaży konsumenckiej pragnę otrzymać zwrot za myszkę.
Niestety obsługa sklepu jak i kierowniczka działu elektro odmawiają mi skorzystania z tej ustawy zasłaniając się ,że tylko mogą po raz kolejny dokonać reklamacji.
Mysz komputerowa jest jedyną jaką posiadam oraz służy mi między innymi do zarobku, gdyż wykonuję na prywatnym komputerze rzeczy, za które mam pewne wynagrodzenie.
Nie trzeba tłumaczyć ,że komputer a szczególnie używany zarobkowo, bez myszy jest totalnie bezużyteczny.
Zgodnie z sytuacja i po kilkukrotnym przeczytaniu treści tej ustawy jednoznacznie mam pewność, że prawo stoi tu po mojej stronie a oporność jest niczym nieuzasadniona.
Proszę wiec o opinię czy teraz jedynie rzecznik i walczyć z tymi arogantami, którzy przez pół godziny nawet nie chcieli ze mną rozmawiać i kazali czekać by łaskawie do mnie podejść czy coś jeszcze mogę zrobić celem wyegzekwowania mojej należności i jak to wykonać?
Nadmienię, że mysz jest wadliwa dokładnie w ten sam sposób po raz kolejny , a uszkodzenie uniemożliwia normalne korzystanie z niej ponieważ głupieje optyka urządzenia i kursor nie zachowuje się jak powinien(nie reaguje na ruch lub tez działa przerywanie)