E
er4z0r
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2013
- Odpowiedzi
- 10
Na wstępnie chciałbym przeprosić jeśli posta umieszczam w złym miejscu.
Opisze sytuacje z jaka obecnie się borykam.
W 2012 roku dokonałem zakupu samochodu w kredycie poprzez Alior bank.
byl to marzec 2012 roku. Firma działała prężnie i kupiliśmy samochód który był nam potrzebny do pracy. Niestety rynek sie załamał i w 2013 roku zostałem zmuszony do zamknięcia działalności gospodarczej. Kredyt na samochod byl splacony w tym momencie w 1/3 wysokosci.
Od razu skontaktowałem sie z Alior bankiem w sprawie restrukturyzacji kredytu ponieważ raty w obecnej wysokości były dla mnie niemożliwe do spłacania. Odpowiedzi na wysłane do nich 2 pisma do tego momentu nie otrzymałem.
Alior przysłał do mnie pismo w sprawie zajęcia samochodu. Przekazania dokonaliśmy w grudniu 2013 roku. I sprawa umarła. Tydzień temu skontaktował się ze mną przedstawiciel Alior Banku domagający się spłaty pozostałem teoretycznie kwoty kredytu. Nie wiedział ani o tym ze samochód został przejęty ani o tym ze samochód został sprzedany.
Rozpoczęliśmy mailowa w chili obecnej korespondencje z Pania z Aliora który zaczęła szafować podpunktami i paragrafami z umowy przewłaszczenia pojazdu. Po bliższym zapoznaniu się z ta umowa okazuje się ze alior nie dopełnił podstawowych w moim odczuciu punktów w niej zawartych a mianowicie :
1. Samochód mol zostać wyceniony przez nas w porozumieniu z bankiem lub przez biegłego rzeczoznawce. O wycenie mieliśmy zostać poinformowani listem poleconym - do tej pory nie wiedzielibyśmy nawet ze samochód się sprzedał gdybyśmy nie zaczęli drążyć tematu.
2. w ciągu 7 dni od daty sprzedaży mieliśmy dostać listem poleconym wyliczenie pozostałej do spłaty kwoty kredytu. Tego tez nie otrzymaliśmy zatem nie wiem czy kwota którą podał nam ten pan który u nas był jest taka jak powinna być czy może jest zawyżona a może zaniżona ... równie dobrze mógł przyjść i powiedzieć ze mamy do spłaty 100.000 zł ... tylko na jakiej niby podstawie skoro nie otrzymaliśmy rozliczenia kredytu ?
3 Na samochodzie w dniu 26.03.2014 skończyło się ubezpieczenie OC.. Samochód wg faktury został sprzedany dnia 11.03.2014. Bank nie raczył poinformować ubezpieczyciela o tym ze nie jesteśmy właścicielem pojazdu co jest w jego zasranym obowiązku.
4. samochód został w mojej ocenie sprzedany około 10.000 zł poniżej jego wartości faktycznej
Czy można coś z tym zrobić ? bo normalnie czuje się traktowany jak jakiś śmieć. Nie mam zamiaru unikać spłacenia należności ale zaczyna mnie odrobinę degenerować podejście banku do całej sprawy i nie przestrzeganie przez tenże bank własnych zapisów w umowie przewłaszczenia pojazdu.
Rozumiem ze Pani na infolinii ma za zadanie podpisać z nami za wszelka cenę umowę restrukturyzacji kredytu. Tylko nie bardzo rozumiem na jakiej podstawie mamy tego dokonać skoro do dnia dzisiejszego nie mam rozliczenia kredytu. Za to bezustannie jestem straszony komornikami sadami i innymi tego typu "niemiłymi wydarzeniami"
Do kogo mam napisać skargę na Alior? czy co ewentualnie dalej z tym zrobić można ? no ja pierdziele żyjemy w dzikim kraju ?
Opisze sytuacje z jaka obecnie się borykam.
W 2012 roku dokonałem zakupu samochodu w kredycie poprzez Alior bank.
byl to marzec 2012 roku. Firma działała prężnie i kupiliśmy samochód który był nam potrzebny do pracy. Niestety rynek sie załamał i w 2013 roku zostałem zmuszony do zamknięcia działalności gospodarczej. Kredyt na samochod byl splacony w tym momencie w 1/3 wysokosci.
Od razu skontaktowałem sie z Alior bankiem w sprawie restrukturyzacji kredytu ponieważ raty w obecnej wysokości były dla mnie niemożliwe do spłacania. Odpowiedzi na wysłane do nich 2 pisma do tego momentu nie otrzymałem.
Alior przysłał do mnie pismo w sprawie zajęcia samochodu. Przekazania dokonaliśmy w grudniu 2013 roku. I sprawa umarła. Tydzień temu skontaktował się ze mną przedstawiciel Alior Banku domagający się spłaty pozostałem teoretycznie kwoty kredytu. Nie wiedział ani o tym ze samochód został przejęty ani o tym ze samochód został sprzedany.
Rozpoczęliśmy mailowa w chili obecnej korespondencje z Pania z Aliora który zaczęła szafować podpunktami i paragrafami z umowy przewłaszczenia pojazdu. Po bliższym zapoznaniu się z ta umowa okazuje się ze alior nie dopełnił podstawowych w moim odczuciu punktów w niej zawartych a mianowicie :
1. Samochód mol zostać wyceniony przez nas w porozumieniu z bankiem lub przez biegłego rzeczoznawce. O wycenie mieliśmy zostać poinformowani listem poleconym - do tej pory nie wiedzielibyśmy nawet ze samochód się sprzedał gdybyśmy nie zaczęli drążyć tematu.
2. w ciągu 7 dni od daty sprzedaży mieliśmy dostać listem poleconym wyliczenie pozostałej do spłaty kwoty kredytu. Tego tez nie otrzymaliśmy zatem nie wiem czy kwota którą podał nam ten pan który u nas był jest taka jak powinna być czy może jest zawyżona a może zaniżona ... równie dobrze mógł przyjść i powiedzieć ze mamy do spłaty 100.000 zł ... tylko na jakiej niby podstawie skoro nie otrzymaliśmy rozliczenia kredytu ?
3 Na samochodzie w dniu 26.03.2014 skończyło się ubezpieczenie OC.. Samochód wg faktury został sprzedany dnia 11.03.2014. Bank nie raczył poinformować ubezpieczyciela o tym ze nie jesteśmy właścicielem pojazdu co jest w jego zasranym obowiązku.
4. samochód został w mojej ocenie sprzedany około 10.000 zł poniżej jego wartości faktycznej
Czy można coś z tym zrobić ? bo normalnie czuje się traktowany jak jakiś śmieć. Nie mam zamiaru unikać spłacenia należności ale zaczyna mnie odrobinę degenerować podejście banku do całej sprawy i nie przestrzeganie przez tenże bank własnych zapisów w umowie przewłaszczenia pojazdu.
Rozumiem ze Pani na infolinii ma za zadanie podpisać z nami za wszelka cenę umowę restrukturyzacji kredytu. Tylko nie bardzo rozumiem na jakiej podstawie mamy tego dokonać skoro do dnia dzisiejszego nie mam rozliczenia kredytu. Za to bezustannie jestem straszony komornikami sadami i innymi tego typu "niemiłymi wydarzeniami"
Do kogo mam napisać skargę na Alior? czy co ewentualnie dalej z tym zrobić można ? no ja pierdziele żyjemy w dzikim kraju ?